Denza D9 kosztuje w Polsce krocie. To luksus z nietypowej półki
Denza D9 debiutuje w polskiej ofercie chińskiej marki - a jej cena jest naprawdę wysoka. Co tutaj dostajemy?
Grono luksusowych vanów poszerzyło się o nowego gracza. Denza D9 oficjalnie debiutuje w Polsce, a jej cena jest naprawdę imponująca. Nie chodzi o to, że jest niska - wręcz przeciwnie. Chińczycy uznali, że dobry samochód musi swoje kosztować. Co w nim dostajemy?
Denza D9 - cena w Polsce. Dwie wersje wyposażenia i kilka opcji. Tanio nie jest
Denza D9 trafia do polskiej oferty w dwóch wersjach wyposażenia. Bazowa odmiana Elegance kosztuje 394 700 zł, a topowy wariant Ultimate wyceniono na 413 700 zł. Różnica wynosi 19 000 zł. Obie wersje korzystają z tego samego układu napędowego DM-i Super Hybrid z napędem na cztery koła.
Już podstawowa wersja oferuje bardzo bogate wyposażenie. W standardzie znajdują się podgrzewane, wentylowane i masujące fotele pierwszego oraz drugiego rzędu, siedmiomiejscowe wnętrze z elektrycznie składanym trzecim rzędem siedzeń, centralny ekran o przekątnej 15,6 cala oraz system audio Devialet.

Denza dodaje także kamerę 360 stopni, komplet systemów wsparcia kierowcy ADAS oraz funkcję V2L, która pozwala zasilać z samochodu urządzenia elektryczne.
Wersja Ultimate rozszerza wyposażenie o elementy podnoszące komfort podróżowania. Obejmuje tapicerkę ze skóry nappa, wykończenie z prawdziwego drewna i welurową podsufitkę. Pasażerowie drugiego rzędu otrzymują fotele Zero Gravity z elektrycznie regulowanym podnóżkiem, a trzeci rząd zyskuje podgrzewanie i wentylację.
Na liście wyposażenia pojawiają się także dwa 12,8-calowe ekrany dla pasażerów z tyłu, cyfrowe lusterko wsteczne, cyfrowy klucz UWB, rozbudowane oświetlenie ambientowe oraz projekcja światła przy otwieraniu drzwi.
Dopłacicie za felgi i lakiery
Konfigurator przewiduje również kilka opcji personalizacji. Za wybrane lakiery metaliczne i perłowe trzeba dopłacić 7 600 zł. Standardem pozostają 18-calowe, polerowane felgi aluminiowe o wieloramiennym wzorze.
Klienci mogą wybrać także dwa alternatywne komplety obręczy. Zarówno 18-calowe felgi Black multi-spoke, jak i wariant Black multi-spoke star-shaped z polerowanym wykończeniem kosztują 2 795 zł. W konfiguratorze nie przewidziano natomiast dodatkowych pakietów wyposażenia. Producent ograniczył wybór do dwóch wersji oraz kilku opcji indywidualizacji nadwozia i kół.
Denza D9 ma ponad 400 KM. Korzysta z hybrydy DM-i
Sercem tego samochodu jest oczywiście silnik 1.5 Turbo, spięty z układem hybrydowym DM-i. Dostajemy tutaj ponad 400 KM, a akumulator przy pojemności przekraczającej 40 kWh zapewnia około 100 kilometrów zasięgu.
Denza D9 rywalizuje z Lexusem LM i z nowym Mercedesem VLE. Czy znajdzie w Polsce amatorów? To pokaże czas.


