Formuła 1 wraca do silników V8. I nastąpi to szybciej, niż myślicie!
Formula 1 szykuje się do jednej z największych zmian technicznych od wielu lat. FIA oficjalnie potwierdza, że powrót silników V8 stał się realnym scenariuszem. Nowe jednostki napędowe miałyby pojawić się w sezonie 2031, choć federacja nie wyklucza przyspieszenia całego projektu nawet o rok.
Podczas Grand Prix Miami prezes FIA, Mohammed Ben Sulayem, przyznał w rozmowie z Reutersem, że temat kolejnego regulaminu w F1 już bardzo zaawansowany. Ma on być odpowiedzią na oczekiwania kierowców, zespołów oraz kibiców. Przede wszystkim Formuła 1 ma wrócić do prostszej "formuły". Jak podkreślił, „to tylko kwestia czasu”.
FIA chce odejść od obecnych, bardzo skomplikowanych hybrydowych silników 1,6 V6. Według władz federacji obecna technologia stała się zbyt ciężka, zbyt droga i zbyt skomplikowana. Nowe V8 mają być prostsze, lżejsze i zdecydowanie bardziej emocjonujące.
Dźwięk, niższa masa i mniej elektryfikacji. Formuła 1 ma znowu ekscytować, a nie nudzić
Nowa koncepcja zakłada powrót silników V8 z bardzo ograniczonym poziomem elektryfikacji. To kluczowa zmiana względem aktualnych regulacji przygotowanych, które jeszcze mocniej zwiększają udział energii elektrycznej w pracy układu napędowego.
Ben Sulayem otwarcie przyznał, że FIA chce przywrócić Formule 1 charakter, który przez lata definiował tę serię. Wśród najważniejszych argumentów wymienia lepszy dźwięk, mniejszą złożoność techniczną i niższą masę samochodów.
Według prezesa FIA producenci również coraz częściej naciskają na zmianę kierunku rozwoju sportu. Federacja uważa, że obecny model hybrydowy zaczyna oddalać Formułę 1 od jej pierwotnej filozofii.
Kierowcy są coraz bardziej sfrustrowani. „To nie są prawdziwe wyścigi”
Ostre komentarze płyną także ze strony samych kierowców. Wielu z nich krytykuje regulacje przygotowywane na sezon 2026. Problemem ma być konieczność ciągłego zarządzania energią i jazdy podporządkowanej ładowaniu akumulatorów, zamiast walki na limicie możliwości bolidu.
Lando Norris, mistrz świata Formuły 1 z 2025 roku, określił nowe samochody jako najgorsze w historii serii. Jeszcze mocniej wypowiada się Max Verstappen z zespołu Red Bull Racing.
Holender wielokrotnie krytykował obecny kierunek rozwoju Formuły 1. Nowe bolidy nazwał „Formułą E na sterydach”, a po Grand Prix Chin stwierdził: „To jak granie w Mario Kart. To nie są prawdziwe wyścigi”.
FIA jest pewne swojej decyzji. Silniki V8 mają wrócić niezależnie od wszystkiego
Mohammed Ben Sulayem nie ukrywa, że federacja traktuje powrót V8 jako absolutnie kluczowy scenariusz. Nawet jeśli producenci nie osiągną pełnego porozumienia, FIA chce doprowadzić projekt do końca w możliwie najkrótszym czasie. Choć mowa tutaj głównie o 2031 roku, Ben Sulayem twierdzi, że rok 2030 jest także bardzo prawdopodobny i osobiście naciska na to, aby zmiany weszły za 4 lata.


