Granit: dobry na blat w kuchni, dobry do samochodu. Zaraz, co?

Amerykańska kultura modyfikowania samochodów nigdy nie przestaje zaskakiwać. Przed Wami Lincoln Continental Mark IV Bugazzi, dzieło znanego "coachbuildera", stworzone dla specjalnego klienta. To chyba jedyny samochód na świecie, w którym króluje... granit.

Przed Wami Lincoln Continental Mark IV Bugazzi, jedna z najbardziej niezwykłych interpretacji tego samochodu. Powstała w latach siedemdziesiątych i jest idealnym przykładem na to, że odrobina szaleństwa, a także biały proszek, mogą zakręcić w głowie - bo kto o zdrowym rozsądku wkłada granit do wnętrza samochodu?

Kalifornijska firma Hollywood Coach Builders zbudowała około dwunastu takich aut, natomiast do dziś przetrwały tylko dwa egzemplarze. Teraz jeden z nich trafi na aukcję organizowaną przez Mecum Auctions.

Granit rządzi we wnętrzu. Takiego samochodu jeszcze nie widzieliście

Zacznijmy od wnętrza, które może Wam nieco przywodzić na myśl... kuchnię. W środku projektanci zastosowali lite elementy z granitu. Kamień pokrywa tunel środkowy, tylną konsolę oraz wszystkie cztery panele drzwiowe. To nie jest okleina ani jakaś tania imitacja. Tak, to naprawdę jest pełnowartościowy kamień, który realnie zwiększa masę auta i całkowicie zmienia charakter wnętrza.

Granit Lincoln

Swoją drogą: jak bardzo niewygodne muszą być te granitowe podłokietniki?

Oprócz tego twórcy przebudowali deskę rozdzielczą i ponownie obszyli fotele. Całość tworzy mieszankę amerykańskiego "luksusu z epoki" i czystej ekstrawagancji. W czasach, gdy większość producentów stawiała na welur, skórę i drewno, Bugazzi zyskał dość odlotowe materiały wykończeniowe.

Pod maską pracuje silnik V8, co nikogo nie powinno dziwić. Jednostka współpracuje z automatyczną skrzynią biegów pochodzącą Chevroleta Corvette. Szczegółowych danych dotyczących mocy nie ujawniono, ale czy to ma tutaj znaczenie? Niekoniecznie.

Nadwozie tego Lincolna jest, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne

Choć bazą był Continental z 1973 roku, z oryginału nie zostało wiele. Hollywood Coach Builders usunęlo większość fabrycznych paneli nadwozia i zaprojektowało je od nowa. Przód zdominowała ogromna, pionowa atrapa chłodnicy wykończona chromem. Po bokach znalazły się okrągłe reflektory umieszczone w kwadratowych, chromowanych obudowach.

Przednie błotniki wysunięto przed linię zderzaka, co wygląda dość karykaturalnie. Auto otrzymało obniżone zawieszenie, białe opony typu white-wall oraz chromowane felgi. Tył również całkowicie przeprojektowano. Nowa linia dachu, inne tylne panele oraz pokrywa bagażnika z zewnętrznym nośnikiem koła zapasowego dopełniają całości.

Granit Bugazzi Lincoln

Egzemplarz wystawiony na sprzedaż wykończono lakierem Gold Pearl z akcentami Ice Pearl oraz ręcznie malowaną grafiką. Całość powstała w latach siedemdziesiątych, jednak do dziś pozostaje jednym z najbardziej ekstrawaganckich amerykańskich "customów" tej dekady.

Bugazzi trafi na aukcję Mecum. Szczegóły znajdziecie klikając tutaj.