Lotus wchodzi do Polski. Za dystrybucję odpowiedzialni będą eksperci od luksusowych samochodów

Lotus szykuje się do debiutu w Polsce. Pierwszy salon powstanie w Warszawie przy ulicy Wirażowej, a za dystrybucję odpowiedzialna będzie rodzina Pietrzaków.

Kolejna unikalna marka pojawi się w Polsce, po długiej przerwie. Lotus wraca nad Wisłę. Tym razem za dystrybucję odpowiedzialni będą eksperci od luksusowych i sportowych samochodów, a nowy showroom pojawi się obok znanych i najbardziej cenionych marek.

Brytyjski producent sportowych maszyn trafi pod skrzydła rodziny Pietrzaków, mających w swoim portfolio takie marki jak Ferrari, Pagani, Koenigsegg czy Alpine. Dodanie Lotusa zdaje się więc być sensownym krokiem, zwłaszcza w momencie, w którym ta marka powoli odnajduje swoje "modjo".

Lotus rekrutuje już pracowników

Pierwszy salon będzie w Warszawie, przy ulicy Wirażowej 21. To kompleks, w którym już od dawna działa Ferrari, a od kilku miesięcy mamy tam też duży salon Alpine, a także showroom wyjątkowych maszyn z najwyższej półki. Kilka dni temu otwarto tam także przestrzeń, w której organizowane będą różne wydarzenia - zarówno otwarte, jak i przeznaczone wyłącznie dla klientów.

Lotus Pietrzak Warszawa

Aktualnie spółka Lotus Poland rekrutuje pierwszych pracowników do obsługi klienta. Można śmiało założyć, że w planach jest też otwarcie serwisu tych samochodów.

Rodzina Pietrzaków wybrała doskonały moment. Lotus zdaje się wracać na właściwe tory. W ofercie tej marki zadebiutował właśnie Lotus Eletre X, który stał się hybrydą plug-in. Pod maskę wpasowano tutaj silnik 2.0 (dość nietypowo), ale połączono go z bardzo dużym akumulatorem (70 kWh) i z ładowaniem z mocą przekraczającą 300 kW (architektura 900V).

Teoretycznie więc można ten samochód nazwać "elektrykiem z range extenderem". A to jest tutaj kluczową kwestią, gdyż taka kombinacja zapewnia Eletre X zasięg na poziomie 1000 kilometrów. To wartość, która może zadowolić bardziej wymagających klientów.

Poza tym w ofercie Lotusa jest sedan Emeya i sportowy model Emira

Emeya korzysta z architektury znanej z Eletre i można śmiało założyć, że niebawem także dostanie wersję PHEV. Z kolei Emira szykuje się do pierwszego dużego liftingu. Największą zmianą będzie tutaj rezygnacja z silnika 2.0 ze stajni AMG. Pożegnamy także 3,5-litrowe V6 z mechanicznym doładowaniem, zaczerpnięte z Toyoty.

Ich miejsce zajmie autorska architektura Geely i Renault, rozwijana w ramach grupy Horse. W Emirze zobaczymy nowe V6. Z kolei za około dwa lata na drogi wyjedzie nowy Lotus "Esprit". Tutaj pojawi się autorskie V8, bazujące na tej samej architekutrze.

Lotus Pietrzak Warszawa

Moim zdaniem jest to sygnał, że Lotus wreszcie zrozumiał co poszło nie tak. Do tego sam szef marki skrytykował ich flagowy elektryczny hipersamochód, Evija, nazywając go "okrutnie ciężkim".

Dobrze, że Chińczycy (właścicielem Lotusa jest Geely) wreszcie dostrzegają, że ta marka ma specyficzny charakter i elektryfikacja nie jest tutaj drogą, która przyniesie sukces.