Oczy przecieram ze zdumienia, bo Mitsuoka Nouera ma ich strasznie dużo

Niby tylko dwie pary podwójnych, ale razem z kierunkowskazami, na szerokim froncie Hondy Accord, Mitsuoka Nouera patrzy na mnie przerażająco.

Japońska Mitsuoka to jest jednak zupełnie inny stan umysłu. Ich projekty funkcjonują od wielu lat i najwyraźniej wciąż znajdują nabywców. O ile modele takie jak Buddy, czy Rock Star nawet mogą się podobać, a Viewt, oparty na Micrze, zawsze mnie rozczula, to są projekty, które wyglądają po prostu upiornie. Takim jest Mitsuoka Nouera.

Rozpoznacie model, który się kryje za tymi oczami?

Mitsuoka Nouera to Honda Accord (również)

Tak wiem, może Wam być trudno uwierzyć. Ofiarą retro-stylizacji padł popularny u nas Accord, nad którego wersją kombi i tak się wszyscy znęcali (choć akurat niżej podpisany jest jej fanem). Co ciekawe, to pierwsza "duża" Mitsuoka, która nie była oparta na Nissanie. Być może dlatego, że futurystyczną wtedy Primerę było jeszcze trudniej przerobić na takie cudo jak Mitsuoka Nouera.

Do wyboru były silniki 2.0 i 2.4, podobnie jak w oryginalne, a wnętrze tylko dodatkowo doposażono w więcej skóry i drewna.

Z zewnątrz, auto przeszło pełną "mitsuokizację", czyli z przodu dołożono retro grill oraz podwójne reflektory. Ale firma poszła tutaj o krok dalej i znacząco wydłużyła przednie błotniki, na których rogach pojawiły się kierunkowskazy. To spowodowało, że przód stał się nie tylko nietypowy, ale dziwny i wyjątkowo nieproporcjonalny.

Mitsuoka Nouera

Choć przyznam, że nie lepiej jest z tyłu. W wersji z lat 2004 - 2008 samochód ma całkowicie nowe tylne światła, które dodatkowo połączono blendą na wysokości zderzaka. Wąskie tylne lampy Accorda ustąpiły miejsca pionowym światłom z okrągłymi wypustkami. Wyglądają trochę jak tył klocków Lego. No i ten dumny napis "MITSUOKA" na blendzie.

To i tak jednak nic w porównaniu z tym, co stało się z tyłem modelu w latach 2008 - 2012.

Accord się nie sprawdził, pora na Corollę

Mitsuoka Nouera drugiej generacji stała się mniejsza. Bazą tym razem była Corolla E140. Auto przeszło też "lifting". Zniknęły kierunkowskazy na krawędziach błotników, zostały tylko lampki wspomagające parkowanie. Zamiast "dużo oczu" samochód wygląda teraz jak zdziwiona sowa.

Ale, wróćmy do tyłu. W nieco bardziej obłej i nijakiej Corolli postawiono na modyfikację ekstremalną. Tył Nouery Mk II wygląda jak Cadillac Fleetwood z lat 90. po nieumiejętnym stosowaniu botoksu. Ono nie jest oryginalne. Ono jest przepaskudne.

Dla własnego zdrowia, ostrzegałem.

zrzut z ogłoszenia na beforward.jp

A całą Nouerę Mk II możecie obejrzeć np. w ogłoszeniu pod tym linkiem.

Nie dziwię się, że do tej wersji nie ma już zdjęć prasowych.