Nowe BMW Serii 3 ma polskie ceny. Zaczynamy nieco powyżej 200 000 złotych, ale to rozgrzewka
Nowe BMW Serii 3 wjeżdża do polskiego cennika. Bazowa wersja 318 kosztuje nieco ponad 200 000 złotych, aczkolwiek flagowy wariant wymaga wyłożenia większej kwoty.
Nowe BMW Serii 3 przed chwilą oficjalnie ujrzało światło dzienne, a już poznaliśmy jego polskie ceny. Niemiecka marka nie czeka i od razu rozpoczyna zbieranie zamówień na swój nowy kluczowy model. Jest tutaj wiele zmian: w ofercie znajdziemy tylko silniki benzynowe, a diesli może w ogóle zabraknąć. Co więcej, w drodze są jeszcze hybrydy plug-in, a alternatywą dla jednostek spalinowych pozostaje model i3 z elektrycznym napędem.
Jak prezentuje się cennik nowego BMW Serii 3? Sprawdziliśmy to.
Nowe BMW Serii 3 ma polskie ceny. Wersja 318 otwiera "trójki". Kosztuje 205 000 złotych
Nowa Seria 3 mocno zmieniła się względem poprzednika. Stylistycznie idzie śladem Neue Klasse i jest blisko spokrewniona z elektrycznym BMW i3. Oba samochody wyglądają bardzo podobnie i mają zbliżone wnętrza, ale są dwoma skrajnie różnymi samochodami.
Nowa "trójka" jest nieco większa od konstrukcji, którą zastępuje. Ma 4765 mm długości, 1850 mm szerokości i 2860 mm rozstawu osi. Bagażnik oferuje 450 litrów pojemności, a zbiornik paliwa ma pojemność 59 litrów.
Podstawowy wariant spalinowy zachowuje klasyczny układ z silnikiem z przodu i napędem na tylne koła w słabszych wersjach. Każdy silnik benzynowy współpracuje też z instalacją MHEV 48V i ośmiobiegową skrzynią Steptronic.

Najtańszym sposobem na nową Serię 3 jest BMW 318. Pod maską pracuje dwulitrowy, czterocylindrowy silnik benzynowy, który rozwija 156 KM i 250 Nm. Wspiera go układ miękkiej hybrydy 48V z rozrusznikiem-generatorem o mocy 11 KM. Moc trafia na tylne koła przez ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów. Pierwsza setka pojawia się na zegarach po 9,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 215 km/h.
Cena? 205 000 złotych. To punkt wyjścia dla nowej generacji i jednocześnie kwota, od której zaczyna się obecnie spalinowa część gamy.
Dopłata do BMW 320 wynosi tylko 20 000 złotych. Moc rośnie o 55 KM
Półkę wyżej mamy ten sam silnik - ale w mocniejszym wydaniu. BMW 320 kosztuje 225 000 złotych. Pod maską także pracuje dwulitrowa jednostka R4, także z miękką hybrydą, ale tutaj rozwija 211 KM i 330 Nm. Oznacza to wzrost mocy o 55 KM i moment obrotowy wyższy o 80 Nm względem wariantu 318.
Różnicę łatwo poczuć. BMW 320 rozpędza się do setki w 7,4 sekundy. Prędkość maksymalna rośnie z 215 do 240 km/h. Różnica w cenie pomiędzy 318 i 320 wynosi więc dokładnie 20 000 złotych.
Dalej lecimy "na grubo". BMW M350 xDrive kosztuje 350 000 złotych. Tutaj dostajemy sześć cylindrów i 443 KM
Nowe BMW M350 xDrive jest przedsionkiem do świata modeli M i jednocześnie najmocniejszą spalinową wersją nowej Serii 3. Kosztuje 350 000 złotych. Sporo?
Owszem, ale ma wiele ciekawych patentów. Pod maską wersji M350 xDrive pracuje trzylitrowy, rzędowy silnik sześciocylindrowy. Sama jednostka benzynowa rozwija 426 KM i 540 Nm. Tutaj układ hybrydowy wygląda inaczej niż w 318 i 320. Silnik elektryczny jest zintegrowany ze skrzynią biegów, ma 18 KM i generuje 200 Nm. Łącznie cały układ napędowy oferuje 443 KM i 580 Nm. Setka pojawia się na zegarach w 4,1 sekundy, a przy 250 km/h spotkacie elektroniczny ogranicznik.

Na nowo zdefiniowano także napęd. Standardem jest układ xDrive, mechanizm różnicowy M Sport, adaptacyjne zawieszenie M, sportowy układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu i hamulce M Sport. Ciekawostką jest za to nowa funkcja Drift Moment, która pozwoli przekazać cały napęd na tylne koła.
Choć początkowo nie będzie dostępna, to kupujący pierwsze auta mogą spać spokojnie. Ten system trafi również do wcześniej wyprodukowanych samochodów poprzez aktualizację oprogramowania. BMW M350 xDrive pozostanie więc samochodem z xDrive, który na żądanie kierowcy będzie mógł całkowicie odłączyć napęd na przednią oś - niczym w BMW M3.
Elektryczne BMW i3 także ma pełny cennik
Myśleliście, że elektryk oznacza wysoką cenę? Nic bardziej. mylnego! Elektryczna Seria 3 mieści się cenowo pomiędzy spalinowym wariant 320 a BMW M350 xDrive.
BMW i3 40 xDrive kosztuje 262 500 złotych i oferuje 374 KM oraz 520 Nm. Oznacza to dopłatę 37 500 złotych względem benzynowego modelu 320. Mocniejsze wariant i3 50 xDrive wyceniono zaś na 290 000 złotych. Tutaj kierowca dostaje 469 KM i 645 Nm, a więc więcej mocy jest więcej niż w wersji w M350 xDrive.
Różnica cenowa jest przy tym duża. Elektryczne BMW i3 50 xDrive kosztuje o 60 000 złotych mniej od spalinowego M350 xDrive. Oczywiście oba samochody oferują zupełnie inne układy napędowe i mają inny charakter.
Ogólnie rzecz biorąc ceny poszły w górę
Dotychczas bazowe BMW 318 kosztowało 195 000 złotych - było więc o 10 000 złotych tańsze. Z kolei wersja M340i xDrive wymaga wydania 330 000 złotych, o 20 000 złotych mniej niż teraz. Patrząc jednak na to, że w standardzie ma być lepsze wyposażenie, to podwyżka może wbrew pozorom oznaczać, że finalnie klienci zapłacą mniej. Po prostu nie trzeba będzie dokładać wielu opcji "na dzień dobry".
Nowe BMW Serii 3 - polskie ceny. Za 205 000 złotych dostajemy dużo w standardzie
Niezależnie od wybranego silnika największą zmianę w codziennym kontakcie z samochodem przynosi kokpit. Nowa Seria 3 wykorzystuje koncepcję BMW Panoramic iDrive. Tradycyjny zestaw wskaźników zastępuje BMW Panoramic Vision, które wyświetla informacje w dolnej części przedniej szyby. Na środku deski rozdzielczej znajduje się z kolei ekran o przekątnej 17,9 cala, skierowany w stronę kierowcy.

Nowa generacja korzysta też z BMW Operating System X i rozbudowanej architektury elektronicznej. Samochód obsługuje aktualizacje oprogramowania, nowe usługi cyfrowe i systemy wspomagające kierowcę. To ważne także w kontekście spalinowej Serii 3, ponieważ BMW nie potraktowało jej jako technicznie starszego dodatku do elektrycznego i3. Oba modele korzystają z najważniejszych elementów nowego środowiska cyfrowego marki, choć mają inne rozwiązania odpowiedzialne za zarządzanie napędem i dynamiką jazdy.
Spalinowa Seria 3 będzie produkowana w Dingolfing. Zamówienia można składać od dziś.


