producenci i rynek

Opel X-Champs – Gotowi na zmiany

Jan Urbanowicz

Jeżeli myślicie, że w kwestii silników i emisji spalin panuje zastój, to nic bardziej mylnego. W przyszłym roku zacznie obowiązywać nowa norma Euro 6d-TEMP, a niektórzy producenci nie próżnują i przygotowują swoją ofertę na dzień, w którym wejdzie ona w życie. Jednym z nich jest Opel.

W miniony piątek mieliśmy okazję wybrać się do Moguncji, gdzie na stadionie Opel Arena producent przedstawił nieco faktów na temat tego, jak marka zamierza być liderem w kwestii posiadania silników gotowych na nową normę emisji spalin.

Spotkanie X-Champs skupiło się wokół rodziny modeli X, czyli Mokka X, Crossland X oraz Grandland X. Mieliśmy okazję przejechać się egzemplarzami z nowymi silnikami i sprawdzić, co czeka nas w najbliższej przyszłości ze strony marki Opel.

Nowa norma i testy

Aktualnie podawane przez producentów aut dane dotyczące spalania, zdecydowanie odbiegają od stanu faktycznego, jaki czeka nas podczas pokonywania miejskich ulic i tras. Często są to różnice wynoszące nawet kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt procent i przez to, często nie warto brać pod uwagę tego, co podawane jest w katalogu. Na szczęście, ma się to zmienić – a przynajmniej poprawić na tyle, by informacje od producentów były bardziej wiarygodne. Nowa norma emisji spalin Euro 6d-TEMP wchodzi w życie za niewiele ponad rok – 1 września 2019 roku – ale już w tym roku zacznie obowiązywać norma Euro 6c. Nie jest co prawda aż tak rygorystyczna, jak ta, która pojawi się za 13 miesięcy, ale i tak przy tej okazji wchodzą w życie nowe rodzaje testów, badających zgodności z tą i przyszłą normą.

Testy NEDC (New European Driving Cycle), których korzenie sięgają jeszcze lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, odejdą w przeszłości i na ich miejsce pojawi się procedura WLTP (Worldwide Harmonized Light Vehicles Test Procedure). Jeśli chodzi o różnice między nimi, to przede wszystkim w nowych testach będą brały udział dwie wersje auta – z najniższym i najwyższym wyposażeniem. Dzięki takiemu działaniu będzie można o wiele łatwiej oszacować, jaki wpływ na zużycie paliwa będzie miała konfiguracja auta. Zostanie również wydłużony cykl pomiaru, a także dystans, na którym badany jest pojazd. Gdybyście jednak chcieli poznać dokładne różnice pomiędzy aktualnymi testami, a tymi które zaczną obowiązywać od 1 września bieżącego roku, to Opel na swojej stronie internetowej dokładnie to wszystko tłumaczy.

Nowe silniki i przyszłość napędów

Podczas wizyty za Odrą dowiedzieliśmy się, że Opel nie próżnuje w swoich przygotowaniach na wejście nowych norm. Na chwilę obecną może się on już pochwalić liczbą 90 kombinacji silników oraz skrzyń biegów, które spełniają Euro 6d-TEMP. Dzięki temu jest on liderem rynku, pod znakiem zgodności. Musimy przyznać, że robi to wrażenie.

Na X-Champs nie mogło obejść się bez pochwalenia się cyferkami odnośnie rodziny modeli X, czyli Mokka X, Crossland X i Grandland X. W okresie od stycznia do kwietnia 2018 roku Opel był numerem jeden w segmencie SUV B, a co czwarty nabywca opla w Niemczech nabywa model z rodziny X. Sam model Mokka oraz Mokka X zaliczył już 900 000 sprzedanych egzemplarzy, odkąd wszedł na rynek w 2012 roku.

Opel zdradził również, że do 2020 roku mają pojawić się nowe pojazdy zelektryzowane – między innymi nowa Corsa z napędem elektrycznym, a także Grandland X w wersji hybrydowej typu plug-in. Dodatkowo do 2024 roku wszystkie modele Opla mają być dostępne do wyboru w wersji hybrydowej lub elektrycznej. Biorąc pod uwagę, że zelektryzowane pojazdy to bez wątpienia przyszłość motoryzacji, może cieszyć fakt, że cała gama modeli będzie możliwa do zakupu właśnie z takim napędem.

W ramach imprezy X-Champs mieliśmy okazję, jako jedni z pierwszych dziennikarzy w Polsce, odbyć krótkie jazdy samochodami z silnikami zoptymalizowanymi pod nowe normy, które niebawem wejdą w życie. Najbardziej zaciekawił nas model Grandland X z benzynowym silnikiem 1,2 PureTech Turbo o mocy 130 KM, zespolony z ośmiobiegowym automatem. Podczas 20-kilometrowej jazdy po okolicy, poruszając się zarówno po małych miejscowościach, jak i po odcinkach autostrady, doszliśmy do wniosku, że to całkiem żwawa jednostka, która może dać przyjemność z jazdy i jednocześnie pozwala dość szybko się rozpędzić do 100 km/h (10,4 sekundy) oraz osiągnąć teoretycznie niskie spalanie w cyku mieszanym – 5,3 l/100 km według testów NEDC – które podczas naszej krótkiej jazdy się mniej więcej potwierdziło. Niestety, o ile auto podczas jazdy w jedną lub dwie osoby daje sobie radę na drodze, to przy wyprawie całą rodziną, z bagażnikiem pełnym bagaży, wyprzedzanie na trasie może nie należeć do najprostszych – musimy wziąć pod uwagę to, że Grandland X jest dość dużym i ciężkim crossoverem.

Euro 6c i Euro 6d-TEMP w ciągu najbliższych miesięcy wejdą w życie. Producenci muszę o tym pamiętać, bo pozostało już niewiele czasu na to, by dostosować swoje gamy silników na tyle, by spełniały one powyższe normy. Opel wziął sobie mocno to wszystko do serca i już dziś oferuję 90 kombinacji silników i skrzyń biegów, które nie raczej nie będą miały problemów z zaliczeniem testów i zostaną dopuszczone godnie z Euro 6d-TEMP. Zdecydowanie zasługuje to na pochwałę. My jednak z informacji podanych podczas X-Champs w Moguncji, chyba najbardziej cieszymy się zapowiedzi wprowadzenia modeli z napędami elektrycznymi i hybrydowymi, które w przyszłości z chęcią sprawdzimy.