Nowy podatek od nadmiarowych zysków. Rząd chce odzyskać miliardy po skoku cen ropy

Rząd szykuje podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Co to jest, jak działa i kogo dotyczy?

Nadchodzi nowy podatek - tym razem nie dla kierowców, ani dla wszystkich przedsiębiorców. Rząd przygotował specjalną daninę, która ma objąć wyłącznie część firm działających na rynku paliw - i jest to podatek od nadmiarowych zysków. Celem jest przejęcie części nadzwyczajnych korzyści osiągniętych po gwałtownym wzroście cen ropy naftowej w pierwszych miesiącach 2026 roku. Projekt budzi jednak kontrowersje, ponieważ ma objąć zyski wypracowane jeszcze przed wejściem ustawy w życie.

Podatek od nadmiarowych zysków. Skąd wziął się pomysł na nową daninę?

Projekt ustawy pojawił się w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów 19 maja 2026 roku pod numerem UD411. Ministerstwo Finansów zaproponowało wprowadzenie tzw. windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków. Takie rozwiązania stosowały już wcześniej inne państwa Unii Europejskiej podczas kryzysów energetycznych.

podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych

Według uzasadnienia rządu impulsem do przygotowania ustawy był gwałtowny wzrost cen ropy po napięciach geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Cena baryłki ropy Brent wzrosła z około 65 dolarów na początku roku do nawet 126 dolarów w marcu. W efekcie część firm paliwowych osiągnęła znacznie wyższe marże niż w normalnych warunkach rynkowych.

Kogo obejmie nowy podatek od nadmiarowych zysków?

Projekt nie jest skierowany do wszystkich uczestników rynku. Podatnikami mają być przedsiębiorcy prowadzący działalność w zakresie produkcji paliw ciekłych oraz sprzedaży paliw importowanych lub sprowadzanych z innych państw Unii Europejskiej. Z obowiązku wyłączono mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa.

W praktyce największe znaczenie nowe przepisy będą miały dla największych graczy rynku paliwowego. Z dokumentów towarzyszących projektowi wynika, że największa część wpływów może pochodzić od Orlenu, który pozostaje liderem krajowego rynku paliw.

Jak będzie liczony podatek od nadmiarowych zysków?

Mechanizm jest bardziej skomplikowany niż sugerują medialne nagłówki. Podatek nie obejmie całych przychodów ani całego zysku przedsiębiorstwa. Punktem odniesienia będzie średnia marża ze sprzedaży paliw osiągnięta w 2025 roku. Następnie zostanie ona powiększona o 20 procent. Dopiero przychody przekraczające tak wyliczony poziom referencyjny zostaną uznane za nadzwyczajne i objęte nową daniną.

W pierwotnej wersji projektu Ministerstwo Finansów proponowało stawkę 75 procent. W trakcie prac rząd zdecydował się jednak na jej obniżenie do 60 procent. Taką wersję przyjęła Rada Ministrów w połowie czerwca.

Podatek ma działać wstecz

Najwięcej emocji budzi okres obowiązywania nowych przepisów. Ustawa ma wejść w życie 1 sierpnia 2026 roku, ale obejmie nadzwyczajne zyski osiągnięte już od 1 marca 2026 roku.

Oznacza to, że firmy będą musiały rozliczyć dodatkową daninę od przychodów osiągniętych kilka miesięcy przed wejściem ustawy w życie. Eksperci wskazują, że właśnie ten element może stać się przedmiotem sporów prawnych.

Ile pieniędzy chce odzyskać państwo?

Według oceny skutków regulacji budżet państwa może zyskać około 5 miliardów złotych. Szacunki zakładają wpływy rzędu 4,75 miliarda złotych jeszcze w 2026 roku oraz około 250 milionów złotych w roku następnym.

Rząd argumentuje, że środki te mają pomóc sfinansować działania osłonowe na rynku paliw, w tym programy ograniczające skutki wzrostu cen dla odbiorców oraz rozwiązania związane z pakietem CPN - Ceny Paliw Niżej.