Porsche chce wyjść z dołka. Szykują supersamochód, a to nie wszystko

Porsche 911 od dekad zajmuje szczególne miejsce w gamie marki - to wisienka na torcie, która tworzy cały klimat marki. Teraz przyszedł czas na powrót kolejnego supersamochodu marki.

Uwaga, to nie jest żart. Porsche oficjalnie potwierdziło prace nad nową platformą dla supersamochodu z centralnie umiejscowionym silnikiem. Ma ona posłużyć do stworzenia nowej linii modelowej, ulokowanej na samym szczycie gamy.

Niemcy długo ściemniali i uważali, że taki model może nie mieć sensu. Teraz jednak odkrywają karty i przyznają się, że wodzili nas za nos. W Zuffenhausen trwają prace nad nową architekturą, która będzie początkiem całej rodziny modeli.

Tym samym może to oznaczać kilka wariantów zbudowanych na wspólnej architekturze. Klasyczne coupe wydaje się tutaj oczywistym punktem wyjścia, ale własna platforma daje znacznie większe możliwości.

Nadchodzi całkowicie nowy supersamochód Porsche. Co o nim wiemy?

Generalnie Porsche nie miało łatwego romansu z tym segmentem. Carrera GT wcale nie sprzedawała się dobrze. 918 Spyder także długo czekało na klientów. Mimo to Niemcy wierzą w to, że jest tutaj potencjał na nowy model.

Najważniejsze jest to, że ten samochód pójdzie w zupełnie innym kierunku, niż pokazany trzy lata temu prototyp Mission X. Pierwotnie zakładano budowę elektrycznego hipersamochodu, pokazującego potencjał architektury Porsche. Na szczęście ten projekt wyrzucono do śmietnika.

Sam Mate Rimac, producent elektrycznych hipersamochodów, widzi niechęć rynku do takich pojazdów

Porsche wraca więc na dobre tory i szykuje coś, według nieoficjalnych informacji, przełomowego. Mówi się, że w grę wchodzi nawet ośmiocylindrowy bokser. Początkowo wspominało się także o wykorzystaniu architektury z Lamborghini Temerario/Audi Nuvolari, ale już wiemy, że to nie wchodzi w grę. Być może będą tutaj wspólne elementy - ale na garści podzespołów się skończy.

Porsche supersamochód

Już w przyszłym tygodniu Porsche pokaże prototyp Mission S, który jest zapowiedzią tego auta. Musicie uzbroić się więc w odrobinę cierpliwości, gdyż ten samochód pokaże kierunek, w którym podążać będzie ten samochód.

Supersamochód to część znacznie większego planu Porsche

Nowy flagowy model nie pojawia się w gamie przypadkiem. Porsche zmienia sposób, w jaki chce budować swoją ofertę. Podczas Capital Markets Day marka wyraźnie podkreśliła, że większe znaczenie ma mieć wartość sprzedawanych samochodów, a nie sam wolumen.

Strategia dostała prostą nazwę "Value over Volume". Nie bójcie się, to co nie działało w grupie Stellantis, w Porsche ma dużo więcej sensu. Niemcy chcą mocniej skupić się na droższych i bardziej ekskluzywnych modelach, na których może więcej zarabiać. Cały czas rozwijana będzie także szeroka możliwość personalizacji auta. Klient ma nie tylko kupić droższy samochód, ale też chętniej sięgać po kosztowne opcje.

Supersamochód ulokowany ponad 911 pasuje do tego planu idealnie

W końcu nie musi powstawać w ogromnej liczbie egzemplarzy, aby mieć duże znaczenie dla wyników marki. Jednocześnie daje Porsche możliwość ponownego wejścia do segmentu, w którym przez ostatnią dekadę pozostawiło wolne miejsce.

Na jednym nowym modelu zmiany się jednak nie skończą. Porsche chce znacznie mocniej zaznaczyć swoją obecność w segmentach D i E. Według przedstawionych planów udział takich samochodów w ofercie marki ma wzrosnąć o około 45 procent.

To otwiera drogę do kolejnych modeli. Już w marcu pojawiła się informacja, że Porsche analizuje między innymi nowe Gran Turismo. Nie miałby to być następca Panamery, lecz osobna konstrukcja łącząca osiągi samochodu sportowego z luksusem i możliwościami potrzebnymi podczas długich podróży.

W drodze jest też całkowicie nowy Macan, spalinowy. Dalej bazować będzie na Audi Q5, wykorzysta najciekawsze silniki z tego auta i ma być odpowiedzią na oczekiwania klientów marki. To bez wątpienia będzie strzał w dziesiątkę.