SEAT mówi "adios", Volkswagen pozbywa się hiszpańskiej marki
SEAT ma zniknąć z rynku najpóźniej z końcem 2029 roku. Volkswagen stawia na Cuprę i chce inwestować pieniądze w jej rozwój.
Volkswagen szykuje się do dużych zmian w swojej strukturze. Na horyzoncie są zamknięcia fabryk i cięcia w gamie. Jedną z największych rewolucji będzie jednak zakończenie działalności marki SEAT. Hiszpańska firma ma stopniowo wygasać, a cały proces zakończy się najpóźniej w 2029 roku.
Do takich informacji dotarł niemiecki tygodnik WirtschaftsWoche. Dziennikarze poznali zawartość poufnego dokumentu przygotowanego na posiedzenie rady nadzorczej grupy w dniach 3 i 4 września. Liczący 147 stron materiał powstał przy współpracy zarządu koncernu, Boston Consulting Group i innych firm doradczych.
SEAT nie znajduje się już w docelowej strukturze Grupy Volkswagen na 2030 rok. Według WirtschaftsWoche cały zarząd koncernu zaakceptował kierunek zmian. Dokument określa również termin zakończenia działalności marki.
Proces ma przebiegać stopniowo i w sposób ograniczający jego koszty. Volkswagen chce jednocześnie zachować obsługę dotychczasowych klientów. Dotyczy to między innymi serwisowania samochodów oraz realizacji istniejących zobowiązań.
SEAT znika, ale Cupra dostaje priorytet
Volkswagen nie zamierza likwidować całego zaplecza stworzonego dla hiszpańskiej marki. Tam, gdzie będzie to możliwe i uzasadnione finansowo, produkty, struktury sprzedażowe oraz infrastruktura produkcyjna mają zostać wykorzystane przez Cuprę.
Wewnętrzny dokument wskazuje również powody takiej decyzji. Utrzymywanie Seata w obecnej formie wykorzystuje dodatkowe zasoby i zwiększa złożoność koncernu. Volkswagen chce ograniczać równoległe struktury i wykorzystać pieniądze tam, gdzie widzi większy potencjał wzrostu.
Cupra jest tutaj naturalnym beneficjentem zmian. Marka zaczynała jako oznaczenie sportowych wersji samochodów Seata. W 2018 roku wydzielono ją i rozpoczęła działalność jako osobna marka.
Jej pozycja w rangach koncernu od tego czasu systematycznie rosła. Cupra dostała własne modele, takie jak Formentor i Born, a później poszerzyła gamę między innymi o Tavascana i Terramara. Kolejnym ważnym samochodem będzie elektryczny Raval.
SEAT-a pominięto przy najważniejszej elektrycznej inwestycji Volkswagena
Szczególnie dobrze widać to na przykładzie nowych, niedrogich samochodów elektrycznych Volkswagena. Koncern stworzył całą rodzinę modeli wykorzystujących wspólne rozwiązania techniczne.
Volkswagen ma ID. Polo, Skoda dostała Epiqa, a Cupra Ravala. SEAT wyleciał z programu. Zresztą już wcześniej to zrobiono - wszak SEAT Born zadebiutował jako prototyp, ale później zrezygnowano z idei tego modelu.
Hiszpańska marka opiera więc swoją gamę na starszych spalinowych modelach i zelektryfikowanych wersjach dotychczasowych konstrukcji
Po modernizacji Ibizy i Arony przedstawiciele firmy deklarowali dalsze inwestycje w Seata. Markus Haupt, stojący na czele SEAT-a i Cupry, określał markę jako jeden z fundamentów przedsiębiorstwa. Jak widać jednak zarząd miał inne plany.
Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy ten temat powraca. Hiszpańska marka od dawna jest uznawana za pierwszą do "odcięcia" od koncernu. To dość oczywisty ruch - Cupra rośnie, a SEAT konsekwentnie traci klientów.
SEAT i Cupra dostarczyły w 2025 roku łącznie 586 300 samochodów. Był to rekord dla całej spółki, ale wyniki obu marek mocno się od siebie różniły. Cupra sprzedała 328 800 samochodów. Oznaczało to wzrost o 32,5 procent względem poprzedniego roku.
SEAT, dla porównania, zakończył ten sam okres z wynikiem 257 400 samochodów. Sprzedaż hiszpańskiej marki spadła tym samym o 17 procent. Różnica pozostaje widoczna także w tym roku. W pierwszej połowie roku Cupra dostarczyła 170 100 samochodów. W tym samym czasie SEAT znalazł klientów na 129 600 samochodów.
Volkswagen chce dalej zwiększać skalę działalności Cupry. Według informacji WirtschaftsWoche docelowa sprzedaż marki ma wynosić od 500 000 do 600 000 samochodów rocznie.

SEAT znika w czasie wielkich cięć w Volkswagenie
Decyzja dotycząca Seata jest częścią znacznie większej przebudowy Grupy Volkswagen. Koncern szuka oszczędności w niemal każdym obszarze działalności i chce ograniczyć koszty związane z produkcją, rozwojem samochodów oraz utrzymywaniem rozbudowanej struktury marek.
Zmiany obejmują również niemieckie fabryki. Według dokumentów opisanych przez WirtschaftsWoche produkcja w zakładach w Emden i Zwickau może zakończyć się w 2031 roku. Fabryka w Hanowerze miałaby pracować do 2032 roku, a należący do Audi zakład w Neckarsulm do 2034 roku.
Volkswagen chce również ograniczyć liczbę modeli i wariantów wyposażenia oraz szerzej wykorzystywać wspólne rozwiązania techniczne. Poszczególne marki mają w większym stopniu dzielić zasoby związane z rozwojem i produkcją samochodów.
Obecne Seaty nie znikną z dnia na dzień
Wygaszanie marki ma potrwać do końca 2029 roku. Ibiza, Arona i Leon mogą więc pozostać w produkcji w okresie przejściowym. Dokument nie zakłada również zakończenia obsługi samochodów znajdujących się już na drogach.
Volkswagen ma zapewnić dotychczasowym klientom dalszą obsługę serwisową i realizować istniejące zobowiązania. Część infrastruktury związanej obecnie z Seatem może później trafić do Cupry.
Plan został przygotowany na posiedzenie rady nadzorczej Volkswagena zaplanowane na 3 i 4 września. Oficjalne potwierdzenie decyzji ze strony zarządu Grupy Volkswagen powinno pojawić się w najbliższych dniach.


