TechArt podłubał w Porsche 911 Turbo S. Wyszło mocno kontrowersyjnie

Zarówno kompletacja, jak i miejsce prezentacji, jakie wybrał TechArt wskazuje, że ich modyfikacja nowego 911 Turbo S ma być elegancka. Na pewno jest... kompleksowa.

Niemiecki tuner TechArt od wielu, wielu lat słynie ze swoich modyfikacji pojazdów z Zuffenhausen. Teraz zabrali się za najnowsze 911 Turbo S, tworząc unikatową konstrukcję, której nadrzędną zaletą ma być w pełni personalizowane wnętrze. A oprócz tego więcej mocy i bodykit, który na pewno będzie wyróżniał się na południowym wybrzeżu Europy. Bo chyba tak adresuje ten wóz jego twórca, patrząc na wizualizacje wersji cabrio.

TechArt stawia na moc i indywidualizację

Nie jest to pierwszy projekt TechArt, który idzie w stronę ekstremalnych zmian.

Oczywiście, nie jest to poziom Mansory, ale Porsche od niemieckiego tunera też nie zostawia obojętnym. Do tego mam wrażenie, że błękitne nadwozie oraz śródziemnomorska prezentacja po prostu wyglądają... jak z innej bajki. Choć sam kolor jest przedni.

TechArt

Ale samo "body" jest jak sprzed 20 lat. Mocne, muskularne, niemalże przegięte i sięgające "do ziemi". Nad tym wszystkim mamy nieduży, ale bardzo silnie zaakcentowany spoiler. W wersji coupe, nieco bardziej stonowanej kolorystycznie, zastosowano inne skrzydło, typu ducktail. Ale bardzo mało dyskretny. Wszystko wykonane z włókna węglowego. No i uzupełnione dedykowanymi, kutymi felgami. Przynajmniej są srebrne, co nadaje faktycznie nieco elegancji temu dość ekstremalnemu projektowi.

TechArt nie ograniczył się do zmian wizualnych. Choć nowe Turbo S ma całkiem przyzwoitą moc 711 KM, to ten projekt ma ich aż o 100 więcej. Przeprojektowano układ wydechowy i zmieniono kilka linijek kodu w oprogramowaniu komputera auta. To powoduje, że auto przyspiesza do 200 km/h w 7,6 sekundy, a od 100 do 200 km/h potrzebuje mniej niż 5 sekund.

Do tego zawieszenie, którego wysokość można regulować, dociskając Porsche do ziemi aż o 35 mm.

Jednakże cały projekt stawia na indywidualizację. Każdy element samochodu, od tapicerki foteli, aż po podłogę bagażnika, może być indywidualnie skompletowany przez klienta. TechArt bardzo podkreśla, że wszystko może być tutaj pozmieniane. Być może stąd właśnie taka prezentacja. Ale spodziewamy się, że jednak większość tych aut, ze względu na charakter zmian, będzie czarna, matowoczarna, biała, albo ciemnoszara. Niestety, bo jak widać nawet w tego typu projekcie można, a nawet powinno się poszaleć.