To może być najciekawszy Jeep w historii. Amerykanie wodzą nas za nos
I to jest samochód godny nazwy tej marki. Przed Wami Jeep Scrambler SRT, czyli studyjny projekt odlotowej terenówki. Najciekawsze jest jednak to, że szansa na produkcję jest całkiem spora.
Dwudrzwiowy, z paką, 6,4-litrowym V8 pod maską i z kanapą ustawioną tyłem do kierunku jazdy. Przed Wami Jeep Wrangler Scrambler SRT, czyli studyjny projekt tej amerykańskiej marki, stworzony specjalnie na targi SEMA. Tuningowy show w Los Angeles od dekad kojarzony jest z wyjątkowymi samochodami, tworzonymi specjalnie na tę okazję.
Tym razem jednak możemy (a w zasadzie Amerykanie mogą) liczyć na coś więcej. Jeep niczego nie obiecuje, ale twierdzi, że szanse na produkcję takiego samochodu są całkiem spore. A to brzmi naprawdę ciekawie.
Jeep Wrangler Scrambler SRT ma pakę, jest dwudrzwiowy i ma potężny silnik. Gdzie wady?
Jeep postanowił połączyć klasycznego Wranglera z samochodem przygotowanym do wyjątkowo szybkiej jazdy po piachu. Punktem wyjścia był dwudrzwiowy model, którego tylną część nadwozia przebudowano na pełnoprawną skrzynię ładunkową. Nie jest to wyłącznie stylistyczny dodatek, a przestrzeń, którą można normalnie wykorzystać.
Nazwa Scrambler nawiązuje do historycznego Jeepa CJ-8, produkowanego w latach osiemdziesiątych - wszak tamten samochód również łączył cechy terenówki i pickupa. Nowy koncept rozwija ten pomysł, ale pod względem technicznym idzie w zupełnie innym kierunku.

Ciekawostką jest też kabina z dodatkowymi, odwracanymi siedzeniami. Można ustawić je przodem do kierunku jazdy lub w stronę skrzyni ładunkowej. Takie rozwiązanie sprawdza się między innymi w samochodach towarzyszących załogom podczas pustynnych rajdów.
Największą rewolucją jest przednie zawieszenie. Jeep zrezygnował ze sztywnego mostu
Jak dobrze wiecie, Wrangler od lat pozostaje wierny klasycznej konstrukcji ze sztywnymi mostami. To rozwiązanie zapewnia bardzo dobre możliwości terenowe, zwłaszcza podczas powolnego pokonywania dużych przeszkód. Ma jednak swoje ograniczenia, które stają się szczególnie odczuwalne przy szybkiej jeździe po nierównościach.
Tym samym w Scramblerze SRT zastosowano niezależne zawieszenie przednich kół. To pierwszy Wrangler z takim rozwiązaniem, choć na razie mówimy wyłącznie o samochodzie koncepcyjnym. Nie zmienia to jednak faktu, że zasiał on pewien pomysł w zarządzie marki, ale o tym za chwilę.
Przy opracowywaniu zawieszenia Jeep współpracował z Caseyem Currie, amerykańskim kierowcą rajdowym specjalizującym się w wyścigach terenowych. Efektem ich pracy jest konstrukcja zapewniająca 356 mm skoku przednich kół.
Niezależne zawieszenie pozwala każdemu kołu pracować osobno, dzięki czemu samochód może stabilniej zachowywać się na szybko pokonywanych nierównościach. Poprawia też precyzję prowadzenia i ogranicza przenoszenie uderzeń z jednego koła na drugie.
Z tyłu zastosowano z kolei sztywny most, ale jego konstrukcję wzorowano na rozwiązaniach z samochodów kategorii Trophy Truck. Zawieszenie zapewnia tutaj 381 mm skoku i zostało przygotowane do pochłaniania silnych, powtarzających się uderzeń podczas szybkiej jazdy po pustyni. Całość uzupełniają 37-calowe opony, czyli ogumienie o średnicy zewnętrznej wynoszącej około 940 mm.
Pod maską pracuje wolnossące V8 Hemi o pojemności 6,4 litra
Jeep nie eksperymentował za to z napędem i Scrambler SRT otrzymał dobrze znany silnik 6.4 Hemi V8, rozwijający 477 KM i 637 Nm momentu obrotowego. To jednostka wolnossąca, która przez lata trafiała do najmocniejszych modeli amerykańskiego koncernu.

Scrambler ujrzał światło dzienne 2 listopada podczas targów SEMA 2026 w Las Vegas. Stellantis nie zapowiedział produkcji seryjnej, ale Tim Kuniskis, szef marki, nie wyklucza, że przy dobrym wietrze taki model ma szansę na debiut w gamie marki. Oczywiście tylko w USA, gdyż w Europie nie przeszedłby przez wszelkie regulacje i normy...


