Głośna pszczółka wkracza do akcji. RAM Rumble Bee ma BARDZO dużo mocy i smaży opony od niechcenia
Przed Wami RAM 1500 Rumble Bee SRT, czyli bardzo głośna i bardzo pracowita pszczółka. To amerykańskość w stu procentach.
Pamiętacie taki wynalazek jak Dodge Ram SRT-10? Ten model pozostawał jednym z najbardziej szalonych i jednocześnie najbardziej charakterystycznych amerykańskich pickupów. Pod maską pracował ogromny silnik V10 8.3 z Dodge’a Vipera, który generował 500 KM oraz 712 Nm momentu obrotowego. Efekt takiego tandemu był imponujący. Ten pickup rozpędzał się do 249 km/h, ustanowił rekord prędkości dla takich aut i stał się symbolem czasów, w których amerykańscy producenci bez większych kompromisów łączyli auta użytkowe z osiągami samochodów sportowych. Teraz RAM wraca do tej samej idei, ale w znacznie większej skali. RAM 1500 Rumble Bee SRT nie będzie pojedynczą, limitowaną ciekawostką pokroju dawnego SRT-10.

Marka przygotowuje całą rodzinę sportowych pickupów, obejmującą kilka wariantów napędowych oraz różne poziomy osiągów. Szef marki RAM, Tim Kuniskis, otwarcie mówi o stworzeniu nowej linii „muscle trucków”, która ma na stałe wejść do oferty producenta.
RAM 1500 Rumble Bee SRT ma Hellcata pod maską. Ależ to smaży opony!
Pod maską pojawi się doładowane 6.2 V8 Hemi Hellcat rozwijające 777 KM oraz 922 Nm momentu obrotowego. To dokładnie ta sama jednostka, którą wykorzustuje model TRX.
Osiągi zapowiadają się wręcz absurdalnie jak na pełnowymiarowego pickupa. Sprint od 0 do 96 km/h ma zajmować 3,4 sekundy, ćwierć mili samochód pokona w 11,6 sekundy przy prędkości 186 km/h, a prędkość maksymalna ma wynosić około 274 km/h.
Ram twierdzi również, że nowy model zdążył już pobić rekord ustanowiony wcześniej przez SRT-10. Marka chce więc ponownie odzyskać tytuł najszybszego seryjnego pickupa świata.
Głośna pszczółka będzie hałasowała trzema silnikami
Rumble Bee nie ograniczy się jednak wyłącznie do ekstremalnej odmiany SRT. Producent przygotował znacznie szerszą gamę modeli. Bazowy Ram 1500 Rumble Bee otrzyma wolnossący silnik 5.7 V8 Hemi „Eagle”, który rozwija 395 KM oraz 556 Nm momentu obrotowego. Co ciekawe, producent zrezygnował tutaj zarówno z układu mild hybrid eTorque, jak i z systemu start-stop.

Pośrednią odmianą będzie RAM 1500 Rumble Bee 392 z silnikiem 6.4 V8 „Apache”. Jednostka generuje 470 KM oraz 617 Nm momentu obrotowego. To pierwszy raz, gdy ten silnik trafi do modelu Ram 1500.
Bazowe warianty wykorzystają 8-biegową automatyczną skrzynię ZF 8HP75, natomiast topowa wersja SRT otrzyma mocniejszą przekładnię ZF 8HP95.
| Model | Silnik | Moc | 0-96 km/h | 1/4 mili |
|---|---|---|---|---|
| Rumble Bee | 5.7 V8 | 395 KM | 6,1 s | 14,6 s przy 150 km/h |
| Rumble Bee 392 | 6.4 V8 | 470 KM | 5,2 s | 13,2 s przy 163 km/h |
| Rumble Bee SRT | 6.2 V8 Kompresor | 777 KM | 3,4 s | 11,6 s przy 186 km/h |
Każda odmiana wykorzystuje reduktor Borg-Warner 48-11 z możliwością odłączenia przedniego napędu. Kierowca będzie mógł jednym przyciskiem przełączyć samochód w tryb napędu wyłącznie na tylną oś. Opcjonalnie dostępny będzie także asymetryczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.
To pickup z pakietem drag pack
Szczególnie interesująco zapowiada się wariant RAM 1500 Rumble Bee 392 Track Pack. Pakiet otrzyma system E-Spool opracowany specjalnie z myślą o startach drag racingowych oraz burnoutach.
Układ elektronicznie blokuje tylną oś i aktywnie rozdziela moment obrotowy pomiędzy oba tylne koła, poprawiając trakcję podczas gwałtownego przyspieszania.
Mimo wyraźnie sportowego charakteru pickup zachowa również typowo użytkowe możliwości. Maksymalna masa holowanej przyczepy ma wynosić około 4030 kilogramów, natomiast ładowność sięgnie 526 kilogramów.
Rumble Bee jest bardzo specyficznym samochodem
Ram przygotował także nietypową konfigurację nadwozia. Producent połączył krótszą kabinę Quad Cab z krótką skrzynią ładunkową. Dzięki temu samochód mierzy 557,5 cm długości i jest o 33 cm krótszy od standardowego RAM 1500.
Zmiany wymagały przeprojektowania między innymi wału napędowego, instalacji elektrycznej oraz przewodów hamulcowych i paliwowych. Producent podkreśla przy tym, że krótsze nadwozie poprawiło sztywność konstrukcji. RAM stanie się również wyjątkowo szeroki. Nadwozie ma 223,5 cm szerokości. Rozstaw przednich kół zwiększono o 17,3 cm, a tylnych o 17,8 cm. Opcjonalne zawieszenie pneumatyczne pozwoli dodatkowo obniżyć samochód o 3,8 cm.
DNA Vipera wciąż tu żyje
Przód otrzyma całkowicie nowy pas z dużymi wlotami powietrza poprawiającymi chłodzenie oraz docisk aerodynamiczny. Na wyposażeniu znajdzie się splitter o wysokości 11,4 cm.

Ram mocno podkreśla również zmiany aerodynamiczne. Mniejsze lusterka osadzono na krótszych ramionach, dzięki czemu udało się osiągnąć współczynnik oporu powietrza wynoszący 0,357. Z tyłu pojawi się duży spoiler współpracujący opcjonalnie z twardą pokrywą skrzyni ładunkowej.
Wersje 392 Track Pack oraz SRT otrzymają opony o szerokości 325 mm zamontowane na felgach 22x12 cali. Producent podkreśla, że podobnie szerokie opony stosowano wcześniej jedynie w Dodge’u Viperze. Za felgami znajdą się hamulce Brembo z 6-tłoczkowymi zaciskami oraz przednimi tarczami o średnicy 40,9 cm.
Sportowy charakter znajdziecie także we wnętrzu
Kabina otrzyma elementy charakterystyczne dla rodziny Rumble Bee. Producent zastosuje spłaszczoną kierownicę, aluminiowe łopatki zmiany biegów oraz dedykowane oznaczenia modelu.
System multimedialny będzie dostępny w trzech wariantach wielkości ekranu, maksymalnie do 14,5 cala. Opcjonalnie pojawi się także zestaw audio Harman Kardon z 19 głośnikami oraz 10-calowym subwooferem.
RAM 1500 Rumble Bee trafi do sprzedaży pod koniec 2026 roku. Wersje 392 oraz SRT pojawią się w pierwszej połowie 2027 roku. Producent nie ujawnił jeszcze oficjalnych cen, jednak według zapowiedzi topowa odmiana SRT może kosztować podobnie do modelu TRX, którego ceny w USA rozpoczynają się od około 102 290 dolarów.


