Toyota Crown Sport bliżej polskiego rynku. Tak jakby, bo wciąż trzeba się nagimnastykować

Od paru osób już słyszałem, że Toyota Crown Sport byłaby świetnym uzupełnieniem ich garażu, ale dostępna jest tylko w Japonii. No cóż, szykujcie portfele.

Ja im się nie dziwię. Cała rodzina Crown jest po prostu świetna, i każde z tych aut jest "jakieś". Wizualnie ciekawe, z pomysłem i fajnymi napędami. Ale Toyota Crown Sport wygląda świetnie, zwłaszcza jeśli doposażymy ją w pakiet ospoilerowania dostępny u japońskich dealerów.

No właśnie. Do niedawna ten model w ogóle dostępny był wyłącznie w Japonii. Od tej jesieni to się zmieniło. I choć auto nadal jest trudne do sprowadzenia, to jest o krok bliżej, aby było bardziej globalne.

Toyota Crown Sport jest już dostępna z kierownicą po lewej stronie

O ile Crown oraz model Signia (czyli kombi-SUV) dostępne są w niektórych krajach Zatoki Perskiej oraz USA. Ale Sport oraz Sedan zarezerwowane były dla Japonii.

Teraz trafiły do tradycyjnej kolonii tradycyjnego sojusznika Kraju Kwitnącej Wiśni. Czyli na Tajwan. W sumie Toyota jest tam niezmiernie popularna, a tego typu samochód, porównywany wizualnie do japońskiej wersji Ferrari Purosangue, może być ciekawą opcją.

Toyota Crown Sport

Na Tajwanie dostępny będzie z jednym z dwóch napędów. Oba są hybrydowe i bazują na jednostce 2,5 litra. Jedna z nich ma 239 KM, a druga 306 KM i jest hybrydą typu PHEV. To napędy, które oczywiście są tożsame z tymi w aktualnej RAV4 oraz Camry. Oba Crowny Sport mają jednak napęd AWD.

Ceny samochodu startują od 1,75 miliona NTD, czyli 210 tysięcy złotych.

Globalna ekspansja, czy obawa?

Znam takich, co będą się zastanawiać nad importem auta z kierownicą po lewej stronie, licznikiem w kilometrach i w ogóle mocno "europejską" specyfikacją auta. Nawet z dalekiego Tajwanu.

Ale być może Toyota myśli bardziej globalnie i chciałaby Sporta zaoferować na przykład w USA. Problem polega na tym, że mogłoby to mocno uderzyć w Lexusa NX. Bo pozycja Toyoty RAV4 jest jednak niezagrożona.

Ale gdyby tak się stało, to Toyota Crown Sport szybko zadomowiłaby się i w Europie. Bo na wprowadzenie jej na Stary Kontynent, to ja już nawet nie liczę.