Toyota GR Celica nabiera kształtów. Póki co nosi rajdowe wdzianko
Toyota GR Celica, zapowiadana od wielu lat nowa generacja kultowego modelu, zdaje się nabierać kształtów. Japońska marka szykuje nową rajdówkę, która ma być wizualnie spokrewniona z tym modelem.
Japończycy bardzo długo robili podchody do powrotu tego samochodu. Wielokrotnie sugerowali prace nad nową generacją, ale nie chcieli niczego oficjalnie potwierdzać. Teraz jednak już wiemy, że Toyota GR Celica na pewno pojawi się na rynku. Co więcej, prace nad tym samochodem są bardzo zaawansowane, aczkolwiek wiele ciekawostek wciąż pozostaje tajemnicą.
Toyota równolegle pracuje nad dwoma sportowymi samochodami, przy czym jeden ma centralnie umiejscowiony silnik. W teorii powinna to być nowa Toyota MR2, ale niektórzy twierdzą, że japoński producent celowo miesza informacje, a w praktyce dostaniemy tylko jeden samochód pod znaną nazwą.
Póki co w Japonii jeżdżą muły testowe, które zbliżają się formą do kształtu finalnej wersji. Jednocześnie w Europie na rajdowe szlaki wyjechały prototypy nowych samochodów WRC.
Mocno zmodyfikowane przepisy sprawiły, że ich wygląd zmieni się nie do poznania. Teraz producenci będą mogli stawiać na małe hatchbacki, coupe, czy nawet SUV-y. Co więcej, "tunerzy", czyli zewnętrzne firmy, też mają możliwość przygotowania własnych konstrukcji. Belgijska ekipa Rally One szykuje własny samochód, który wizualnie będzie przywodził na myśl Porsche Macan Electric. Nie jest to przypadek, bo firma stojąca za tym przedsięwzięciem obsługuje rajdowe 911-ki.
Wróćmy jednak do Japonii. Jaka będzie nowa Toyota GR Celica?
Tu tajemnic jest wiele, ale wspomniane już rajdowe prototypy mogą rzucać światło dzienne na ten projekt. Gazoo Racing intensywnie testuje nowy samochód przygotowany z myślą o sezonie WRC 2027. Najnowszy prototyp pojawił się na odcinkach w okolicach Tarragony i po raz pierwszy można było przyjrzeć mu się z bliska.
Najważniejsza jest tutaj sylwetka. Toyota zrezygnowała z wykorzystania Yarisa i stawia na klasyczne dwudrzwiowe coupe. Auto jest niskie, szerokie i ma mocno opadającą linię dachu. Tył przypomina fastbacka, a kabina jest wyraźnie przesunięta w stronę tylnej osi. Oczywiście ogromne poszerzenia nadkoli i rozbudowane progi są podporządkowane wymaganiom rajdówki. Bazowe proporcje mogą jednak mówić nam znacznie więcej o samochodzie, który później wyjedzie na drogi.
Ciekawie wygląda też przód. Reflektory są bardzo wąskie i ostro zarysowane, a pomiędzy nimi znalazła się niska i szeroka maska. Rajdowy prototyp ma ogromny wlot powietrza w zderzaku, dodatkowe otwory i duży wlot na masce. Tych elementów na pewno nie zobaczycie w wersji drogowej. Sam kształt świateł i sposób poprowadzenia przedniej części nadwozia mogą być jednak znacznie bliższe temu, co zobaczymy w drogowej Celice.
Podobnie jest z tyłem. Wielkie skrzydło, centralnie umieszczona końcówka wydechu i mocno rozbudowany zderzak pozostaną domeną samochodu WRC. Znacznie ciekawsze są linia bocznych szyb, kształt słupka C i sposób zakończenia nadwozia. Tylne lampy są optycznie połączone na całej szerokości samochodu, a nad nimi znajduje się niewielki zintegrowany spoiler. Po odjęciu rajdowych dodatków zostaje więc całkiem spójna forma sportowego coupe.
Nie oznacza to oczywiście, że pod kamuflażem jeździ drogowa Celica z klatką i wielkim skrzydłem. Nowe przepisy WRC wymuszają zastosowanie specjalnej rurowej konstrukcji oraz silnika 1.6 turbo. Samochód seryjny będzie zupełnie inną konstrukcją. Toyota może jednak wykorzystać rajdówkę do zbudowania wspólnej tożsamości obu modeli i do promowania nowego sportowego auta.
Sięgnęliśmy więc po pomoc sztucznej inteligencji i wyciągnęliśmy kryształową kulę. Czy tak będzie wyglądała Toyota GR Celica?
Nie jest to wykluczone. Japoński sportowiec ma przy tym korzystać z nowej architektury i przede wszystkim zyska ciekawy silnik. Fundamentem oferty będzie nowa dwulitrówka, wyposażona w turbodoładowanie. To jednostka z całkowicie nowej rodziny, rozpościerającej się na przestrzeni od napędów hybrydowych, aż po wyczynowe konstrukcje.
Tak może wyglądać Toyota GR Celica w produkcyjnym wydaniu - bazując na zdjęciach zamaskowanego rajdowego prototypu

Ta w Celice ma mieć dwa litry objętości skokowej i turbodoładowanie. Moc? Teoretycznie powinna sięgać nawet 400 KM, choć w planach są też zapewne słabsze warianty.
Pewne jest to, że Japończycy nie zamierzają oszczędzać swoich inżynierów przy tym projekcie i chcą stworzyć naprawdę ciekawe i dobre sportowe auto. Na premierę trzeba jeszcze poczekać - ta powinna mieć miejsce w połowie przyszłego roku.