Volvo odkryło przepis na wieczną młodość, XC40 i XC60 nie rozczarowują. Mnie to kupuje

Co z tego, że mają już swoje lata, skoro wciąż doskonale się sprzedają? Volvo XC60 i XC40 nie myślą nawet o emeryturze, a ich nowe wcielenie jest po prostu... lepsze.

Jest taka stara dobra zasada: nie zmieniać czegoś, co jest dobre. W przypadku Volvo XC40 i XC60 działa to doskonale. Czy wiecie, że te samochody są na rynku od 2017 roku? W przyszłym roku strzeli im dycha na karku, a słupki sprzedaży... nie spadają. Co więcej, XC60 przeszło już 3 liftingi (serio, ten jest trzeci). Tym razem jednak zdecydowano się na znacznie szersze zmiany, w obydwu modelach. I moim zdaniem jest to strzał w dziesiątkę.

Skupiono się tutaj na drobnych elementach wizualnych, w XC40 poprawiono także wnętrze, a największą rewolucją jest nowy napęd plug-in hybrid w XC60. Miałem okazję poznać te samochody z bliska, podczas - oto wszystko, co warto o nich wiedzieć.

Zacznijmy od Volvo XC60. Tu najważniejszy jest napęd T6 i T8

Lifting XC60 to spora niespodzianka. Raptem rok temu, w styczniu, Volvo gruntownie zmodyfikowało ten samochód. Zadebiutował wówczas nowy grill, delikatnie zmienione światła z tyłu i przede wszystkim nowy ekran we wnętrzu. Poprawiono też wygląd pojedynczych elementów i doszlifowano oprogramowanie Android.

Teraz dodano do tego wszystkiego nowy pas przedni, ze światłami, które upodobniono do XC90. Pojawił się tutaj także zmodyfikowany tył - inaczej ukształtowano wycięcie na otwór rejestracyjny w pokrywie bagażnika oraz zmieniono światła, stawiając na inną sygnaturę świetlną i ciemne klosze.

Poza tym w gamie lakierów pojawił się odcień Heather Bronze, który znajdziecie także w gamie EX60. Co ciekawe wycofano za to fantastyczny kolor Mulberry Red. Dlaczego? Tego nie wie nikt.

We wnętrzu zmian nie ma, ale pod nadwoziem mamy już szereg nowości

I tu przechodzimy do tej kluczowej kwestii - napędu PHEV. Wersje T6 i T8 dalej bazują na silniku 2.0, aczkolwiek mają teraz ogromny akumulator trakcyjny. Ma on blisko 42 kWh pojemności brutto (37,9 kWh netto). Wariant T6 ma 356 KM, T8 461 KM. Zasięg robi wrażenie: ponad 190 kilometrów w topowej wersji, w T6 na ładowaniu pokonacie 200 kilometrów.

Volvo XC40 2026

Brzmi to naprawdę nieźle - choć do ideału jeszcze nieco brakuje. Przede wszystkim Volvo postawiło na ładowanie prądem przemiennym, tylko i wyłącznie. Tym samym "zatankowanie" tak dużego akumulatora po prostu... trwa. I nie jest to szybki proces.

Szwedzi twierdzą jednak, że większość klientów i tak ładuje samochody w domu i w pracy, więc nie powinno to być problemem. Czy tak będzie? Zobaczymy za jakiś czas.

Z kolei w Volvo XC40 odświeżono głównie wygląd nadwozia i wnętrza

Tutaj także debiutuje nowy pas przedni i tylny, również nawiązujący do zmian w XC60 i XC90. Postawiono tutaj jednak na dużo bardziej kanciastą linię, która lepiej pasuje do tego samochodu. W kabinie z kolei wprowadzono 11,8-calowy ekran multimediów, znany już z wymienionych wcześniej modeli. I zasadniczo w tym miejscu można postawić kropkę.

Mały SUV nie zyskał niestety nowych napędów. Dlaczego? Nie mam pojęcia - tym bardziej, że dobra hybryda plug-in miałaby tutaj sens. Jak widać jednak uznano, że obecna gama jednostek napędowych, z silnikiem B3 i B4, będzie w zupełności wystarczająca.

Moim zdaniem te zmiany w Volvo XC40 i XC60 są doskonałym ruchem

Niektórzy twierdzą, że Volvo powinno już zmienić te modele na nowsze generacje. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Wszystkie auta, od XC40 do XC90, cały czas bronią się na tle nowszych konkurentów. Jakby tego było mało, notują dobre wyniki sprzedaży. A to sprawia, że Szwedzi nie mają tak naprawdę wielkiej motywacji do rewolucjonizowania gamy modelowej.

Zmiana jednak nadchodzi. W najbliższych latach zobaczymy 7 nowych modeli, a marką pokieruje Klaus Zellmer, który przechodzi do Volvo ze Skody. Jestem ciekaw czy zachowa kierunek obrany przez Hakana Samuelssona, czy też postawi na zupełnie inną strategię rozwoju.