Wybrałem się Chery Tiggo 9 w długą trasę. Nie musiałem tankować, ale musiałem uważać

Nie dziwię się, że Chery Tiggo 9 z hybrydą plug-in może być na celowniku wielu rodzin. Wybrałem się w trasę, aby sprawdzić, czy to dobry wóz na wakacje.

To zupełnie zrozumiałe. Jeśli weźmiemy Chery Tiggo 9 i dokładnie przestudiujemy broszurę, samochód może wydać się rozwiązaniem większości problemów większych rodzin. Albo takich, które potrzebują większego auta. Mamy tu sporego SUV-a z siedmioma miejscami, kompletnym wyposażeniem oraz napędem plug-in, obiecującym dobre osiągi i oszczędną jazdę. A to wszystko za niecałe 210 000 zł (o ile nie weźmiemy szarego, matowego lakieru). Kto by się nie skusił?

Ale właśnie po to są testy. Z racji właśnie takich obietnic postanowiłem pojechać tym autem w trasę i sprawdzić, czy faktycznie jest aż tak dobrze, jak producent nam obiecuje.

Chery Tiggo 9 kusi dynamiką oraz oszczędnością

Jak większość hybryd z Państwa Środka, tak naprawdę jest to auto elektryczne z generatorem prądu. Jeździ więc głównie na prądzie, a silnik spalinowy służy tylko jako wsparcie i zapewnia dodatkowy prąd, gdy wyczerpiemy ten z akumulatora. Ten wystarcza na ponad 100 kilometrów. Teoretycznie, bo poniżej 20% i tak przechodzi w tryb doładowywania i "inteligentnego zarządzania energią". Ten komunikat będziecie widzieć wielokrotnie, nie da się go wyłączyć.

To jednak drobiazg, bo tak naprawdę w kwestii napędu "nie działa" tylko jedna rzecz. Moc, sięgająca blisko 430 KM, jest dość niewidoczna. Tzn. nie to, że auto jest słabe i powolne. Jest szybkie, jest naprawdę dynamiczne i nawet w trasie, korzystając z ponad 500 Nm momentu obrotowego błyskawicznie "zbiera się" do wyprzedzania. Ale... subiektywnie nie dałbym mu tej mocy. Maksymalnie 300 - 350. Chyba, że te koniki są jakieś wyjątkowo niedożywione.

Chery Tiggo 9

Ale to kwestia tego co jest na papierze, bo Chery Tiggo 9 nie powinno nikogo rozczarować dynamiką. Podobnie jak niezłym (zwłaszcza jak na "Chińczyka") wyciszeniem. Nawet przy prędkościach autostradowych w samochodzie jest przyzwoicie cicho i można bez problemu rozmawiać.

Wśród dźwięków, których nie słychać, jest też ten znikającego z baku paliwa. W tym ostatnim mieści się 70 litrów, co w połączeniu z dużą baterią (34,46 kWh) daje teoretycznie około 1000 km do wyczerpania obu źródeł.

W praktyce... to się zgadza. Choć jak to w Chery, spalanie można zmierzyć tylko z ostatnich 50 km (i nie da się go wyzerować), średnia z całego testu to poniżej 7,5 l/100 km. Poruszając się w mieście i okolicach, będzie sporo niższa. A mówimy o naprawdę dużym SUV-ie. Nawet przy ok. 140 km/h finalnie nie powinien zużywać więcej niż 8 - 8,5 l/100 km. Nieźle, naprawdę nieźle. Dlatego przez cały weekend w trasie nie miałem potrzeby zajechania na stację benzynową z innych powodów niż kawa i toaleta.

Przestrzeń, komfort i chińskie wynalazki

Zwłaszcza, że w środku jest całkiem wygodnie. Tradycyjnie, chciałbym mieć nieco dłuższe siedzisko fotela, bo tutaj producent jeszcze nie nauczył się, że klient w Europie ma nieco dłuższe nogi, a pokonywane przez niego trasy też trwają więcej czasu. W zamian mam wentylację foteli, masaże oraz w miarę standardowy ekran systemu multimedialnego.

Działa bardzo dobrze i jest dość logiczny. Powtórzę się, ale "jak zwykle" brakuje mu ostatecznego szlifu. I nie mam tu na myśli mało porywającej stylistyki (sorry, taki mamy klimat), czy jakości. Ta jest na wysokim poziomie. Po prostu pasek z podstawowymi funkcjami "chowa się" przy włączonym interfejsie telefonu. Z jednej strony, można go przesunięciem palca wyciągnąć na chwilę. Ale znacznie wygodniej byłoby, gdyby był na stałe. Przeżylibyśmy bez tego centymetra na mapy na dole, mając w zamian dostęp do sterowania fotelami, czy klimatyzacją.

Chery Tiggo 9

Do chińskiej pasji doprowadza mnie też moda na sterowanie lusterkami z ekranu i przycisków na kierownicy. Zero w tym wygody, a jedyną zaletą tego rozwiązania jest oszczędność producenta w ilości przycisków na drzwiach.

Wróćmy jednak do komfortu. W drugim rzędzie mamy naprawdę mnóstwo miejsca i wygodną kanapę. Również z ogrzewaniem i wentylacją, osobnymi nawiewami oraz elektryczną regulacją pochylenia oparcia. Tutaj naprawdę można kogoś posadzić na długą trasę i nie martwić się o to, że będzie narzekał na miejsce.

Co innego trzeci rząd. Tutaj można posadzić tylko dzieci i liczyć na to, że nie będzie słychać ich narzekania z takiej odległości. No ale umówmy się, w samochodzie tej wielkości rzadko kiedy otrzymamy pełnoprawne miejsca 6 i 7.

Jeśli jednak jest Was czwórka (lub piątka), ale macie bagaże, to Chery Tiggo 9 też "da radę". Bagażnik jest olbrzymi i ustawny, ma 819 litrów przy złożonym trzecim rzędzie. Niestety, tylko 147 przy wersji maksymalnie osobowej. Ale i tak jest dobrze, jak na samochód o długości 4,8 metra. Bez problemu poupychacie większość bagaży.

To jest ten moment gdzie musicie zacząć czytać, chyba że już poszliście do salonu Chery

Niestety, Chery ma wady. Ma wady duże, które trudno zamaskować przestronnym wnętrzem i oszczędnym silnikiem.

Chery Tiggo 9 prowadzi się dobrze w mieście i przy bardzo spokojnej jeździe. Jest wtedy mięciutkie jak podusia, buja się jak łódka, ale nieźle wybiera nierówności. Kierownicą skręca się lekko, a zestaw asytentów wspiera nas w codziennej walce z drogową materią. Ma świetne kamery, więc i manewrowaniem tym dużym SUV-em jest proste.

A potem wyjeżdżacie na trasę. Np. na autostradę.

Układ kierowniczy nawet nie tyle pracuje lekko. On po prostu nie daje żadnej informacji o tym, co dzieje się z kołami. Równie dobrze moglibyście kręcić łyżką w kisielu.

Do tego miękki samochód, z ciężką baterią, wysoko położonym środkiem ciężkości i dużą mocą.

Tak, jest podsterowny. Tak, przy wysokich prędkościach nie jest stabilny i nie wiadomo co się z nim dzieje. Póki jedzie się po prostej, jest dobrze. Ale na łukach, czy szybszych zakrętach, jest zupełnie nieprzewidywalny. Subiektywnie "leci" z zakrętu na zewnątrz. Nie pomaga tu napęd AWD, który z kolei sprawdza się na szutrze i poza asfaltem.

Ale na drodze szybkiego ruchu ten samochód nie dawał mi poczucia bezpieczeństwa. Połączenie zbyt miękkiego zawieszenia i kompletnie odizolowanego układu kierowniczego daje trochę upiorne wrażenia z jazdy.

Dobrze, że chociaż hamulce dają radę. Choć nurkowanie przy ostrym zwalnianiu też nie należy do przyjemnych.

To nie jest tak, że ten samochód Was zawiedzie. Przy dopuszczalnych prędkościach, podejrzewam, że spokojnie da radę. Chodzi o wrażenia i poczucie kontroli nad autem.

Kompletnie wyposażony, czyli jaki?

Wspomniałem już o wielu aspektach wyposażenia Tiggo 9. Ale tutaj, muszę przyznać, Chińczycy się postarali. Skóra na fotelach jest naturalna (choć nie jest to Nappa jak w markach premium). Fotel pasażera rozkłada się do pozycji leżanki. Schowek między fotelami jest chłodzony, a audio dostarcza Sony. Znajdzie się też wyświetlacz typu HUD, a plastiki są naprawdę przyjemnej jakości.

Do tego można go ładować przy pomocy szybkiej ładowarki (moc do 71 kW), a auto posiada funkcję V2L, czyli możliwość zasilania urządzeń zewnętrznych. To, jak na hybrydę, jest miłe zaskoczenie.

Chery Tiggo 9 - podsumowanie i opinia

To byłby naprawdę niezły samochód. Nie idealny, ale dobry, rodzinny SUV, z oszczędną i dynamiczną hybrydą. Trudno mu to odebrać. Ale jednak fatalny układ kierowniczy i dość "rozrywkowe" prowadzenie przy wyższych prędkościach powoduje, że trudno go nazwać lepiej niż przeciętnym.

Być może niektórym kierowcom nie będzie to przeszkadzać, ale trzeba to wiedzieć i o tym pamiętać, żeby nie być zaskoczonym.

Mam nadzieję, że Chińczycy są w stanie to poprawić. Przynajmniej jeśli chcą trafić do europejskiego klienta nie tylko przez portfel.

Zalety
  • Bardzo dobry układ hybrydowy
  • Przestronne i wygodne wnętrze
  • Bogate wyposażenie
  • Dobra cena
  • Wygoda jazdy po mieście
Wady
  • Fatalny układ kierowniczy
  • Niestabilne prowadzenie przy wyższych prędkościach
  • Za krótkie siedziska foteli
  • Ergonomicznie jest niedopasowany
  • Dynamika "nie zgadza się" z papierową mocą

SILNIK REEV, t. benz, R4, 16 zaw. + dwa silniki elektryczne
TYP ZASILANIA PALIWEM wtrysk bezpośredni
POJEMNOŚĆ 1499 cm3
MOC MAKSYMALNA syst. 315 kW (428 KM)
MAKS. MOMENT OBROTOWY syst. 580 Nm
SKRZYNIA BIEGÓW automatyczna, 3DHT
NAPĘD AWD (silniki elektryczne przy osiach)
ZAWIESZENIE PRZÓD kolumny MacPhersona
ZAWIESZENIE TYŁ wielowahaczowe
HAMULCE tarczowe went./tarczowe
OPONY 245/50R20
BAGAŻNIK 147/819/2065 l
ZBIORNIK PALIWA 70 l
TYP NADWOZIA SUV
LICZBA DRZWI / MIEJSC 5/7
WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) 4810/1925/1741 mm
ROZSTAW OSI 2800 mm
MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ 2233/653 kg
MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM 750/1500 kg
ZUŻYCIE PALIWA 1,7 l/100 km
EMISJA CO2 70 g/km
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h 5,4 l/100 km
PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
GWARANCJA MECHANICZNA 7 lat / 150 000 km lub 3 lata bez limitu kilometrów
GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER 12 lat/3 lata
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ 209 900 zł
CENA WERSJI TESTOWEJ 209 900 zł
CENA EGZ. TESTOWANEGO 209 900 zł