Zapomnij o Forzy Horizon, teraz będziesz ścigać się w GTA 6. Wygląda to bosko!

Tak, wyścigi wracają do świata GTA 6, ale w zupełnie nowym wydaniu - po raz pierwszy pojawi się tutaj pełnoprawny tor wyścigowy.

Samochody od zawsze są jednym z fundamentów serii GTA. Kradniemy je, modyfikujemy, rozbijamy i wykorzystujemy podczas ucieczek przed policją. Paradoksalnie przez wszystkie te lata brakowało jednak miejsca, w którym można byłoby po prostu porządnie się nimi pościgać. Owszem, w GTA 5 Online były wyścigi, ale to wciąż nieco inna bajka. GTA 6 podchodzi do tematu w zupełnie inny sposób.

Rockstar pokazał rozgrywkę na pełnoprawnym asfaltowym torze wyścigowym. Nie mówimy tutaj o ulicach zamkniętych na potrzeby zawodów ani o prowizorycznej pętli wytyczonej między budynkami. Inspirowano się przy tym prawdziwymi obiektami

GTA 6 dostanie prawdziwy tor wyścigowy. I odbywają się na nim normalne zawody

W materiale opublikowanym 27 sierpnia widać samochody rywalizujące koło w koło na asfaltowej nitce. Na ekranie pojawiają się licznik okrążeń, pomiar czasu i aktualna pozycja zawodnika. Na minimapie widać też pozostałych uczestników wyścigu.

Jest to więc OGROMNA względem wielu wcześniejszych samochodowych aktywności w serii. GTA zna przecież wyścigi uliczne, terenowe trasy czy niewielkie obiekty motorsportowe. Tym razem dostajemy klasyczny tor drogowy i zorganizowaną rywalizację na zamkniętej nitce.

Samochody również wyglądają na przygotowane specjalnie do takich zawodów. W materiale pojawiają się auta z dużymi tylnymi spojlerami, zmodyfikowanym nadwoziem oraz wyścigowymi malowaniami.

Sam obiekt jest najczęściej określany jako Gellhorn International Raceway. Nazwa Gellhorn International pojawiała się już wcześniej w materiałach związanych z GTA 6, między innymi na koszulce Lucii widocznej w drugim zwiastunie.

Sebring, Monza i Nurburgring. Rockstar nie kopiuje jednego toru

Położenie obiektu od razu nasuwa skojarzenie z Sebring International Raceway. Leonida jest przecież odpowiednikiem Florydy, a Sebring należy do najbardziej charakterystycznych torów tego stanu.

Rockstar nie przenosi jednak prawdziwego obiektu do gry w skali 1:1. Układ toru w GTA 6 jest inny. Widać w nim jedynie rozwiązania przypominające poszczególne fragmenty Sebring. Analizy opublikowanych materiałów wskazują też na podobieństwa do zakrętów znanych z Monzy i Nurburgringu.

Sam tor może być tylko częścią większego kompleksu. Wcześniejsze materiały wskazywały również na obecność prostej przeznaczonej do wyścigów równoległych oraz dodatkowej infrastruktury motorsportowej.

GTA 6 będzie eksplorować motoryzację do granic możliwości

Asfaltowy tor nie jest jedyną nowością. Rockstar pokazuje także wyścigi terenowe oraz nocną rywalizację zmodyfikowanych samochodów na ulicach. W praktyce oznacza to co najmniej kilka wyraźnie różnych rodzajów samochodowej zabawy.

GTA 6 2026

Szczególnie ciekawie prezentują się wyścigi uliczne. Pojawiają się mocno zmodyfikowane samochody, rozbudowane elementy aerodynamiczne, podświetlenie podwozia i efekty sugerujące wykorzystanie podtlenku azotu. Klimatem jest tutaj zdecydowanie bliżej do klasycznych gier poświęconych tuningowi niż do zwykłych aktywności pobocznych znanych z poprzednich części GTA.

Do tego dochodzi jazda poza asfaltem. Rockstar pokazuje rywalizację motocykli terenowych, a wśród pojazdów pojawiają się również quady. Samochodowa część GTA 6 nie ogranicza się więc do jednego dodatkowego rodzaju zawodów.

GTA 6 nie stanie się symulatorem. Ale wreszcie będzie gdzie wykorzystać szybkie samochody

Nie oznacza to oczywiście, że Rockstar próbuje konkurować z Gran Turismo czy Assetto Corsa. Grand Theft Auto pozostaje grą akcji z otwartym światem, a samochody są tylko jednym z wielu jej elementów.

Pełnoprawny tor daje jednak znacznie większe możliwości niż kolejna trasa wytyczona po ulicach Vice City. Można wykorzystać go do klasycznych wyścigów, prób czasowych i rywalizacji różnymi klasami samochodów. Taki obiekt daje też Rockstarowi spore pole do rozwijania samochodowych aktywności w sieciowej części gry.

Co więcej, same samochody będą wymagały odrobiny wprawy w prowadzeniu. Do tego nie ukradniecie ich w ekspresowym tempie. Stare modele otworzycie łomem lub wybijając szybę, ale te nowe wymagają elektroniki. A jej zdobycie wymaga czasu i nauki - na najlepsze fury musicie więc poczekać.