100 KM, duży bagażnik i stylowe nadwozie za 89 900 złotych. To jedna z lepszych propozycji na polskim rynku
Ma duży bagażnik, przestronne wnętrze i 100 KM pod maską. Cena? 89 900 złotych. To może być szansa dla tej marki.
Problemem tego modelu, przez dłuższy czas, była abstrakcyjnie wysoka cena. Włosi jednak wreszcie poszli po rozum do głowy i uznali, że Fiat 600 nie może kosztować tak dużo. Najpierw obniżono ceny wariantu z miękką hybrydą. Teraz zaś gamę uzupełni najtańszy wariant: wersja Pop z manualną skrzynią.
Jej ceny startują od niecałych 90 000 złotych. Paradoksalnie sprawia to, że Fiat 500 Hybrid jest tylko... nieznacznie tańszy!
To najtańszy Fiat 600 w ofercie
Nowy wariant bazowy stawia na prostotę, ale nie oznacza to rezygnacji z kluczowych elementów wyposażenia. Pod maską pracuje jednostka 1.2 Turbo o mocy 100 KM, połączona z sześciobiegową skrzynią manualną. Ten zestaw doskonale znacie z innych modeli grupy Stellantis.
Zapewnia on solidną dynamikę i dobre osiągi, a zużycie paliwa wciąż jest na niskim poziomie. Tu warto przypomnieć, że nie mówimy o starym silniku Puretech, choć oczywiście jego konstrukcja wywodzi się z tej felernej jednostki napędowej.

Bazowa wersja nie oznacza "biedy"
Bazowa wersja nie musi być "golasem". Odmiana Pop oferuje szereg elementów, które zadowolą szerokie grono osób. Na pokładzie znalazła się automatyczna klimatyzacja, tempomat oraz czujniki parkowania z tyłu, co w tej klasie nie zawsze jest standardem.
Samochód otrzymał także pełne oświetlenie LED, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Do tego dochodzą elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu, oraz cyfrowe zegary o przekątnej 7 cali.
Fiat 600 Pop. Na pokładzie są też multimedia uConnect
Istotnym elementem wyposażenia pozostaje system multimedialny Uconnect z ekranem dotykowym o przekątnej 10,25 cala. W bazowej wersji znajdziemy także cztery głośniki.
Całość uzupełniają 16-calowe stalowe obręcze kół. Może i nie będą piękne, ale za to nie musicie martwić się o uszkodzenie felgi. Opony też oczywiście będą tańsze.

Fiat chce wreszcie zwiększyć sprzedaż
Włoska marka ma duże problemy. Niegdyś była potęgą w Europie, zwłaszcza w gronie małych samochodów. Teraz jest cieniem samej siebie i oferuje dziwne modele w równie dziwnych cenach. Produkty bazujące na architekturze grupy Stellantis tanieją, ale jednocześnie Fiat 500 Hybrid, czyli nowa spalinowa wersja 500-ki, kosztuje niemal tyle samo, co 600-ka.
Widać więc tutaj absolutny brak konsekwencji w działaniu i myśleniu. A szkoda, bo mówimy o naprawdę dobrych samochodach.


