4,5 minuty i jedziesz dalej. Geely rzuca wyzwanie BYD i sieciom energetycznym
Rozpoczyna się kolejny wyścig, mający zamknąć usta przeciwnikom samochodów elektrycznych. Geely Smart Charging osiąga moc maksymalną 2,25 MW.
Po powiększanych akumulatorach i zmniejszanym zużyciu dotarliśmy do kluczowego wyścigu zbrojeń w samochodach elektrycznych. Czyli ładowarek, które pozwolą na naprawdę szybkie ładowanie. Do tej pory zwycięzcą jest BYD, którego sieć Flash Charging jest już w użyciu, a kolejne samochody zyskują możliwość ładowania z mocą do 1,5 MW. Geely Smart Charging przesuwa tę granicę znacznie dalej. W teorii pozwala oszczędzić... około pół minuty na ładowarce.
Geely Smart Charging ładuje z mocą maksymalnie 2 250 kW
Gigantyczny skok mocy szczytowej mocy ładowania. Nowa, wspierana AI ładowarka przeskoczyła maksymalną moc sieci Flash Charging o wartość, która sama w sobie pozwalałaby na szybkie ładowanie auta.
Chiński koncern chwali się, że zaawansowanwe algorytmy AI przewidują temperaturę baterii i zarządzają tempem ładowania w taki sposób, aby akumulator nie nagrzewał się powyżej 55 stopni (i nigdy powyżej 65 stopni). W ten sposób zachowane będzie bezpieczeństwo oraz trwałość układu elektrycznego.
Ładowarka została już przetestowana "na żywym organizmie", w tym pryzpadku samochodach Zeekr 001 oraz Lynk&Co 10. W obu przypadkach ładowanie od 10 do 70% zajęło 4,5 minuty, a między 10, a 97%, w 8:40.
Fakt, imponująco szybko, choć w "dziesiątce" maksymalna osiągnięta moc to było niecałe 1,1 MW.
Drugie dno wyścigu zbrojeń. Czyli czytajcie między wierszami
Czas ładowania jest często podnoszonym argumentem przez przeciwników aut elektrycznych. I trudno im czasem nie przyznać racji.
Ale gdy spojrzymy na ten wyścig ładowarek, to mam wrażenie, że uczestniczymy trochę w porykiwaniu jeleni na rykowisku. W obu przypadkach mówimy o mocy maksymalnej ładowania, uzyskanej przez urządzenie. Geely Smart Charging ma o połowę większą moc niż w przypadku BYD. Tymczasem czas ładowania spada z bardzo szybkich 5 minut do niewiele "mniej bardzo szybkich" 4,5 minuty. W przypadku ładowania niemal do pełna różnica się zaciera jeszcze bardziej (tylko 20 sekund różnicy).
I to w optymalnych warunkach. Nie wiemy, jak ładowarki te zachowają się w realnych sytuacjach. Już dziś doświadczenie nam mówi, że często moce te nie są osiągane wtedy, kiedy chcielibyśmy się akurat naładować.

Kolejna kwestia to sieci energetyczne. BYD obiecuje, że jego ładowarki będą połączone z bankami energii co zapobiegnie przeciążeniom sieci, bo ładowarka będzie napełniać samochód "z wiadra", a nie bezpośrednio z przyłącza. Geely o niczym takim nie wspomina, ale przy tej mocy musi tę kwestię rozwiązać.
A po trzecie, najważniejsze. Szybkie ładowanie to klucz do bezproblemowego ładowania. Ale, powtórzę po wielu z nas. Potrzebujemy dobrej krzywej ładowania w samochodach oraz większej ilości ładowarek działających tak intuicyjnie i szybko jak dystrybutory paliwa. Nawet jeśli spędzimy na stacji 30 sekund więcej. A nawet 5 minut.


