BMW M3 pogodzi dwa światy. Będzie elektryk i samochód bez "ciężkiej elektryfikacji"

BMW nie porzuci silników spalinowych. Następna generacja BMW M3 zadebiutuje zarówno jako wariant elektryczny, jak i benzynowy. Znamy pierwsze szczegóły napędu, skrzyni biegów i harmonogramu premiery.

W czasie 24-godzinnego wyścigu w Le Mans BMW zaprezentowało wyjątkowy prototyp M Neue Klasse. Nie jest tajemnicą, że jest to zapowiedź elektrycznego wcielenia kultowej "em-trójki". Tymczasem Niemcy właśnie rozwiali wszelkie wątpliwości. W tym koncepcie kryją się de facto dwa auta - to elektryczne i spalinowe. Co więcej, BMW M3 nie tylko zachowa silnik spalinowy, ale też otrzyma rozwinięcie dobrze znanej jednostki S58.

BMW M3 będzie miało dwie twarze. Możecie spać spokojnie

Szef BMW M, Frank van Meel, potwierdził, że kolejna generacja M3 będzie oferowana w dwóch wersjach. Klienci będą mogli wybrać zarówno wariant elektryczny, jak i samochód napędzany klasycznym silnikiem benzynowym.

BMW M3 2027

Nie jest tajemnicą, że BMW od dawna trzyma się dwutorowej strategii. W przypadku modeli z rodziny M jest to szczególnie ważne, gdyż klienci nie są jeszcze gotowi na pełną elektryfikację sportowych samochodów. Dostają więc tutaj rozwiązanie, które jest idealne: elektryk będzie przełomowy technicznie, spalinowy wariant zachowa zaś to, co najlepsze.

W BMW M3 zostaje silnik S58. Niemcy stawiają na technologię M Ignite

BMW oficjalnie potwierdza, że nowa generacja M3 otrzyma zmodernizowaną wersję trzylitrowego silnika R6 S58 z podwójnym turbodoładowaniem.

Jednostka została dostosowana do wymagań normy Euro 7 i wykorzystuje nową technologię BMW M Ignite. Jej zadaniem jest poprawa efektywności procesu spalania oraz ograniczenie emisji spalin bez pogarszania osiągów.

Nowy silnik zadebiutuje bardzo szybko. Już w przyszłym miesiącu trafi do obecnych BMW M3 i M4, a w sierpniu pojawi się również w BMW M2.

BMW nie chce powtórzyć scenariusza z M5-ki

Równie interesujące są informacje dotyczące elektryfikacji. Chociaż nowe M3 otrzyma wsparcie układu MHEV, producent nie planuje zastosowania napędu plug-in hybrid.

Tym samym Niemcy odcinają się od koncepcji z BMW M5. Tam zastosowano akumulator o pojemności 22,1 kWh, który znacząco zwiększył masę samochodu.

BMW M3 2027

BMW zamierza pozostać wierne filozofii określanej przez Franka van Meela mianem "perfect combustion principle". Oznacza to dalsze rozwijanie klasycznych silników spalinowych zamiast kompensowania wymagań emisyjnych dużymi akumulatorami trakcyjnymi.

Najciekawsze jest to, że manual... nie mówi "do widzenia"

Przez ostatnie miesiące pojawiało się wiele informacji sugerujących, że przyszłe M3 definitywnie pożegna ręczną skrzynię biegów. Teraz okazuje się, że taki scenariusz nie jest przesądzony.

BMW przyznaje, że nadal analizuje możliwość pozostawienia manualnej skrzyni biegów w ofercie. Według szefa działu M marka chce zachować emocje związane z prowadzeniem samochodu, a to jest dokładnie to, czego oczekuje wąskie grono klientów.

Elektryczne BMW M3 ma być za to szybsze nie tylko na prostej

Pierwsze na rynku pojawi się elektryczne M3. Według obecnych planów jego debiut powinien nastąpić na początku przyszłego roku. Spalinowa odmiana ma dołączyć mniej więcej rok później, prawdopodobnie w 2028 roku.

BMW podkreśla przy tym, że nie zamierza budować samochodu, którego jedyną przewagą będzie błyskawiczne przyspieszenie spod świateł. Frank van Meel twierdzi, że elektryczne M3 ma być szybsze od wersji spalinowej również na torze wyścigowym.

BMW M3 2027

Odważnie, nieprawdaż? Nie zmienia to jednak faktu, że cieszy mnie taka strategia. Uważam, że BMW idzie tutaj we właściwym kierunku. Dwa auta, bardzo podobne do siebie pod kątem wyglądu, ale celujące w zupełnie innych klientów.

Ja osobiście pozostaję wyznawcą silnika S58, aczkolwiek jestem ciekaw co pokaże elektryczne wydanie M3. Nazywajcie mnie dinozaurem, ale gang 6-cylindrów jest tym, co wywołuje u mnie uśmiech na twarzy - nie chodzi tu o przyspieszenie i o "wciskanie w fotel", a o coś zupełnie innego.