BMW X5 straciło patent, który był jego symbolem. Dlaczego? Chodzi w teorii o ergonomię
Nowe BMW X5 straciło dzieloną pokrywę bagażnika, dostępną dotychczas w każdej generacji. Skąd ta zmiana?
Nowe BMW X5 straciło element, który był symbolem tego modelu od momentu premiery pierwszej generacji. Niemiecki producent zrezygnował z dzielonej pokrywy bagażnika, obecnej we wszystkich poprzednich generacjach SUV-a. Skąd taka zmiana? Według BMW chodzi o praktyczność. Użytkownicy X5 są jednak podzieleni w tej kwestii.
BMW X5 pożegnało się z dzieloną pokrywą bagażnika. Dlaczego?
Przez ponad ćwierć wieku dwuczęściowa pokrywa bagażnika była jednym z elementów wyróżniających BMW X5. To bardzo ciekawe rozwiązanie zadebiutowało wraz z pierwszą generacją modelu w 1999 roku i było obecne w każdej kolejnej wersji tego modelu. Teraz producent zdecydował się z niego zrezygnować.
Jak informuje Motor1, zmiana wywołała szeroką dyskusję wśród użytkowników samochodów marki. W komentarzach publikowanych po premierze nowego BMW X5 wielu obecnych i byłych właścicieli podkreśla, że dwuczęściowa klapa należała do najbardziej praktycznych elementów wyposażenia modelu.

Użytkownicy zwracają uwagę, że dolna część pokrywy mogła służyć jako siedzisko podczas postoju, ułatwiała załadunek oraz zapobiegała wysuwaniu się bagażu podczas pakowania. Część komentujących uważa również, że była to jedna z cech odróżniających X5 od większości konkurentów.
Według BMW zaś chodzi o ergonomię
Podczas światowej premiery modelu w Spartanburgu przedstawiciele BMW odnieśli się do powodów rezygnacji z charakterystycznego rozwiązania.
Zmianę wytłumaczył Philip Koehn, dyrektor odpowiedzialny za modele luksusowe BMW, Alpina i Rolls-Royce. Według BMW dolna część otwartej pokrywy utrudniała korzystanie z bagażnika. Problem miał dotyczyć przede wszystkim osób o przeciętnym wzroście, którym trudniej było sięgnąć po przedmioty znajdujące się w głębi przestrzeni bagażowej.
BMW przyznaje, że dzielona pokrywa była charakterystycznym elementem modelu, jednak z punktu widzenia codziennego użytkowania nie zapewniała optymalnej ergonomii.
Zmodyfikowano także konstrukcję tylnej części nadwozia
Drugim argumentem wskazywanym przez BMW są zmiany w projekcie nowej generacji X5. Niemiecka marka podkreśla, że samochód otrzymał bardziej opadającą linię dachu. W rezultacie górna część klapy została obniżona, a jej wysokość zmniejszyła się. Jednocześnie zwiększono szerokość otworu załadunkowego, co według BMW ma poprawić funkcjonalność bagażnika mimo zastosowania klasycznej, jednoczęściowej pokrywy.
Tym, o czym się nie mówi, mogą być koszty
Dzielona pokrywa bagażnika dodatkowo komplikowała cały mechanizm, co zwiększało koszty produkcji. Tu postawiono na uproszczone i zwyczajne rozwiązanie. Ja osobiście będę nieco żałować braku tego elementu. Jeżdżąc kilkukrotnie poprzednimi X5 zawsze doceniałem to, że dolna część świetnie trzymała wszystkie bagaże przy rozpakowywaniu.


