"Dziki" Vinfast pickup ma być sukcesem w swoim segmencie, dzięki napędowi hybrydowemu
Krajobraz motoryzacyjny Wietnamu w ciągu kilku lat zmienił się diametralnie. Teraz może jeszcze bardziej, bo do gry wchodzi Vinfast VF Wild.
Jeszcze kilka lat temu motoryzacyjny krajobraz Wietnamu dominowały typowe dla Azji Południowo-Wschodniej auta Toyoty, Mitsubishi, czy Hyundaie. Ale od kilku lat prężnie zdobywa rynek rodzima marka Vinfast, jednocześnie mocno elektryfikując gamę pojazdów na drogach. Niemniej, dotychczas nie miała reprezentanta w niezmiernie ważnym dla tego kraju segmencie, czyli wśród pickupów. Vinfast VF Wild ma to zmienić, a przy tym znów firma stawia na zelektryfikowany napęd.
Vinfast VF Wild będzie hybrydą EREV
Przyznam szczerze, że to ciekawy wybór. Elektryczne pickupy z dodatkowym, spalinowym wspomaganiem zasięgu popularne zrobiły się dzięki autom z Chin. Ale w kraju, w którym ten segment pełni rolę aut osobowych, dostawczych, roboczych, ambulansów, a także wielu innych, o których trudno sobie w tym momencie przypomnieć, wydaje się to pomysłem trochę szalonym. W końcu w zapadłych wioskach w górach trudno będzie go ładować.
Kluczem okaże się jednak możliwość korzystania z silnika spalinowego, napędzającego jednostki elektryczne. Te, dzięki momentowi obrotowemu, dadzą spore możliwości wietnamskiej propozycji.
Tyle teorii. A co oferuje Vinfast VF Wild?
Na pewno na razie nie oferuje napędu na cztery koła. Mamy za to silnik elektryczny o mocy 217 KM oraz momencie obrotowym 280 Nm. Do tego akumulator LFP o pojemności 46,4 kWh, który zapewnia 250 kilometrów zasięgu, zanim uruchomi się generator w postaci jednostki 1.5 (o nieokreślonej mocy). Zasięg ten włożyłbym między bajki, bo jest on liczony wg normy NEDC.

Akumulator można naładować również szybką ładowarką DC, z mocą do 90 kW. Niestety, ładowanie AC to zaledwie 6,6 kW. A poza dużymi miastami dostęp do innego rodzaju ładowania może być problemem.
Vinfast VF Wild ma blisko 5,4 metra długości i blisko 3,3 metra rozstawu osi. To wymiary porównywalne z Fordem Rangerem, który jest tam bardzo popularną propozycją w segmencie.
Skrzynia ładunkowa ma wymiary 1574 x 1512 x 509 mm, a ładowność ma wynosić 750 kg. To mniej niż w standardowych pickupach, które zazwyczaj "biorą na plecy" około tony.
Za to "dziki" Vinfast może pochwalić się funkcją V2L, co na pewno przyda się podczas wykorzystania auta do prac.
Auto dostępne będzie w trzech kolorach, czarnym, białym i srebrnym, przy czym ten ostatni wymaga dopłaty. Pozostałe kosztują 860 milionów Dongów, czyli około 120 000 zł.


