Fiat Panda (2021) ma trafić do młodszych klientów. Włosi na pewno ją pokochają

Fiat Panda żyje i ma się świetnie - przynajmniej we Włoszech, gdzie wciąż jest jednym z bestsellerów. Odświeżony model oferuje elementy, na które długo przyszło czekać.

Druga generacja w Polsce nie miała szans na powtórzenie sukcesu poprzedniczki. Fiat Panda (2021) sprzedaje się jednak całkiem nieźle, zwłaszcza we Włoszech, gdzie wciąż jest bardzo popularnym modelem. O dziwo jednak model ten najdłużej ze wszystkich aut marki nie przechodził liftingu. Na przykład Fiat 500 w 2015 został gruntownie odświeżony. Dorzucono wtedy chociażby wyczekiwany przez wielu system multimedialny uConnect, który w nowej postaci oferowany jest także teraz. A Panda? Panda odstawała w tej kwestii. Przynajmniej do tej pory.

Fiat Panda (2021) - co się zmieniło?

Wyjątkowo warto zacząć "od środka", gdyż tutaj debiutuje właśnie wspomniany system uConnect. 7-calowy ekran wpasowano pomiędzy panel nawiewu a kratki wentylacyjne i opakowano go w masywną czarną ramkę. I to w zasadzie byłoby na tyle z nowości w kabinie. Nowe tapicerki (stworzone z recyklingowanych materiałów) czy odświeżone kolory paneli dekoracyjnych to jedne z nielicznych zmian.

Nieco więcej zmieniło się w stylistyce auta. Fiat Panda (2021) zyskał nowy wariant Sport. Włosi chcą dotrzeć do młodszych klientów Włochów, oferując im nieco bardziej zadziorną stylistykę w tym aucie. Malowanie w dwóch odcieniach i 16-calowe alufelgi o atrakcyjnym wzorze mają być tutaj magnesem, który przyciągnie ludzi do salonów.

Poza tym kilka bardzo dystyngowanych zmian dostał także zwykły wariant oraz model Cross. Możecie je znaleźć? To może być spore wyzwanie, ale specjaliści od włoskiej motoryzacji nie powinni mieć z tym problemu.

Pod maską znajduje się tylko jedna jednostka - to silnik 1.0 Hybrid o mocy 70 KM.

Ale czy to nie jest już czas na nowy model?

Fiat Panda w tym wydaniu oferowany jest od 2011 roku. Serio, nie kłamię - to już 9 lat. I dopiero teraz, po 9 latach, przyszedł czas na pierwszy większy lifting. To samo tyczy się Lancii Ypsilon, która wciąż genialnie sprzedaje się we Włoszech - ale tylko tutaj, bo w każdym innym miejscu Lancia już po prostu nie istnieje. Trzeba więc trzymać kciuki za to, że Fiat w ramach superkoncernu Stellantis dostanie nowy zastrzyk energii i zabierze się za projektowanie aut, na które czekają ludzie w wielu krajach - a nie tylko we Włoszech.