Porsche szykuje coś naprawdę szalonego. To może być najdziwniejsze seryjne Porsche 911
Porsche zapowiada nowy model 911. 14 kwietnia dowiemy się, jakie plany mają Niemcy. A wyglądają one przeciekawie, bo zapowiedzi wskazują na połączenie modeli z dwóch różnych końców gamy.
Został nam niecały tydzień, aby dowiedzieć się, co kryje się pod czarnym materiałem. Wiemy jedno, będzie to kolejne wcielenie 911. Oczywiście, nietrudno się tego domyśleć po charakterystycznym kształcie, ale w gamie tego kultowego modelu można znaleźć już wszystko. Prawie wszystko. Gdyby tak połączyć miłość do pędu powietrza, jazdy pod gołym niebem, z właściwościami godnymi torowej maszyny? Wtedy otrzymamy Porsche 911 GT3 Cabrio.
Porsche 911 GT3 Cabrio to najpewniejszy trop
W tę stronę skręcają wszystkie plotki. Jakkolwiek dziwnie by nie brzmiało łączenie kabrioletu z autem, które zaprojektowano do jazdy niemalże wyczynowej (tę stricte torową zostawiamy wersji GT3 RS).
Porsche twierdzi, że nowy wariant 911 zaoferuje „czystą przyjemność z jazdy” i zostanie zaprezentowany w zabawnym filmie, w którym znani eksperci motoryzacyjni sprawdzą jego możliwości na spektakularnych górskich drogach Teneryfy. Co ciekawe, eksperci nie będą wiedzieć, którym samochodem będą jeździć, być może więc dostaną na przejażdżkę zakamuflowany prototyp.
Póki co Zuffenhausen nie chce zdradzać nic. Ale społeczność Porsche zna te samochody na wylot, lubi sobie pogadać i doszukać się każdego szczegółu. Dlatego zwrócono uwagę na punkty świateł dziennych, charakterystyczne dla wersji GT3 w modelu 992. Po drugie, nad krawędzią szyby jest coś, co można zinterpretować jako szew, albo krawędź łączenia miękkiego dachu z ramą przedniej szyby. Brak spoilera również wskazuje, że może to być auto ze zdejmowanym miękkim dachem.
To by właśnie wskazywało na GT3 Cabrio, albo, jak również pojawia się w przeciekach, Porsche 911 GT3 Sport Cabriolet. Długa nazwa, ale w sumie może być realna.

Po co taki samochód? Może to być kontynuacja modelu Speedster, tylko z nieco bardziej zaawansowaną formą zamykania dachu. Być może w obecnej sytuacji łatwiej będzie stworzyć takie auto niż "prawdziwego Speedstera". A przynajmniej taniej. I dla szerszego grona osób z głębokimi kieszeniami.
Musimy się jednak uzbroić w cierpliwość do przyszłego tygodnia. Premiera czternastego kwietnia, punkt 16:00. Jak Was znamy, to widzimy się "przed telewizorem". Tzn. na youtube.