Ford wykorzystuje sukces Bronco, nowa wersja Filson ma trafić w gusta miłośników przygód. Ma świetny silnik
Ford Bronco Filson debiutuje jako nowa specjalna wersja kultowego SUV-a. Model bazuje na sukcesie Bronco, które w 2025 roku osiągnęło rekordową sprzedaż w USA.
Ford doskonale wie, że Bronco stało się jednym z największych sukcesów ostatnich lat. Marka nie zamierza więc zwalniać tempa. Amerykański producent połączył siły z firmą Filson, znaną z produkcji odzieży i wyposażenia outdoorowego, tworząc wyjątkową odmianę swojego terenowego SUV-a. Ford Bronco Filson nie musi jednak bić się o wyniki sprzedaży. Wręcz przeciwnie. To model przygotowany na fali ogromnej popularności, którą terenówka z błękitnym owalem na masce zdobyła w Stanach Zjednoczonych.
Ford Bronco stał się jednym z największych hitów marki, a wersja Filson chce "płynąć" na tej fali
Gdy Ford przywrócił nazwę Bronco do życia, wielu obserwatorów zastanawiało się, czy legenda zdoła odnaleźć się na współczesnym rynku. Dziś odpowiedź jest już oczywista.
W 2025 roku sprzedaż Bronco wzrosła w USA o blisko 34 proc. i osiągnęła rekordowy poziom 146 007 egzemplarzy. Był to najlepszy wynik w historii współczesnej generacji tego modelu. Co więcej, czwarty kwartał również okazał się rekordowy. W ostatnich trzech miesiącach roku Ford dostarczył klientom 36 086 egzemplarzy Bronco.

Szczególnie imponująco wygląda pierwsza połowa 2025 roku. W tym okresie Ford sprzedał 72 063 egzemplarze Bronco, poprawiając wynik z poprzedniego roku o niemal 44 proc. Sam drugi kwartał przyniósł wzrost sprzedaży o ponad 51 proc. rok do roku.
Ford Bronco stał się jednym z filarów amerykańskiej oferty tej marki. Co istotne, sukces ten osiągnięto w segmencie, który przez lata pozostawał praktycznie domeną Jeepa Wrangler. I nawet jeśli nadal utrzymuje on pozycję lidera, Bronco skutecznie odebrało mu dużą część klientów i stworzyło jedną z najciekawszych rywalizacji na amerykańskim rynku samochodowym.
Ford Bronco Filson stawia na styl i wyposażenie. Do tego ma kapitalny silnik
Pod maską pracuje podwójnie doładowany silnik V6 o pojemności 3,0 litra, znany z wersji Raptor. Jednostka rozwija 418 KM i współpracuje z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów.
Standardem jest także pakiet Sasquatch, który obejmuje między innymi 35-calowe opony terenowe, blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego oraz amortyzatory Fox przygotowane do jazdy poza utwardzonymi drogami.

Ford nie skupił się jednak na poprawianiu osiągów. Największe zmiany dotyczą charakteru samochodu. Nadwozie otrzymało specjalne wykończenie grilla, nowe detale stylistyczne oraz elementy przygotowane wyłącznie dla tej odmiany.
Mocny silnik, ale i wysoki komfort podróżowania. To wersja dla wymagających klientów
Amerykańska marka postanowiła poprawić codzienny komfort użytkowania tego modelu. Producent zastosował dodatkowe wygłuszenia, szyby akustyczne i zmodyfikowane uszczelnienia. Według Forda poziom odczuwanego hałasu od opływającego powietrza spadł o niemal 20 proc. względem standardowego Bronco.
W kabinie pojawiły się pikowane skórzane fotele, materiałowe wstawki inspirowane produktami Filson, skórzana deska rozdzielcza oraz mosiężne akcenty dekoracyjne.
Ciekawostką są odpinane torby schowkowe montowane w drzwiach i przestrzeni bagażowej. Producent przewidział je do przewożenia sprzętu fotograficznego, wyposażenia turystycznego czy apteczek.
Na wyposażeniu znajdą się także wentylowane przednie fotele, podgrzewana tylna kanapa, ulepszony system audio B&O oraz cyfrowe lusterko wsteczne z kamerą i spryskiwaczem.

Powstanie także limitowana wersja First Edition
Ford przygotował również odmianę Bronco Filson First Edition. Wyróżni ją lakier Iron Sands Copper Metallic, specjalne oznaczenia na nadwoziu oraz numerowane elementy wyposażenia.
Producent zacznie przyjmować zamówienia jesienią tego roku. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów na początku przyszłego roku. Ceny pozostają tajemnicą, choć wiele wskazuje na to, że będą zbliżone do poziomu Bronco Raptora, którego ceny w USA przekraczają poziom 80 tysięcy dolarów.
W Europie dostaniemy niebawem "małe" Bronco Sport
Samochód z pogranicza segmentu C i D, będący klasycznym SUV-em, będzie kluczowym elementem nowej strategii amerykańskiej marki. Ford chce kapitalizować sukces tego auta i zamierza wypełnić nim lukę, która powstała po wycofaniu Jeepa Renegade'a. Jeśli faktycznie uda się tutaj połączyć styl i dobre ceny, to może to być przepis na sukces dla tej marki.


