Honda Prelude ma znajomo wyglądające wnętrze. Niby nie jest źle, ale na kolana nie rzuca

Honda Prelude jest niemal gotowa do debiutu w salonach - i właśnie poznaliśmy jej wnętrze. Cóż, tutaj szału nie ma, ale... w sumie niczego więcej się nie spodziewaliśmy.

Nowa Honda Prelude zbliża się wielkimi krokami. Wiemy jak wygląda z zewnątrz i poznaliśmy też jej napęd. Teraz możemy też zajrzeć do wnętrza tego samochodu. Niby człowiek się łudził, że zobaczy coś ciekawego, ale wiedzieliśmy też czego się spodziewać. Nie ma tutaj niczego szokującego - ale z drugiej strony ten samochód od początku był pozycjonowany jako de facto Civic coupe.

I to określenie idealnie opisuje nowy model z Japonii. Honda Prelude nie ukrywa pokrewieństwa z Civikiem

Japończycy podkreślają też, że auto przeszło z fazy "konceptu" do "prototypu". Honda postanowiła więc pochwalić się kompletnym wyglądem tego auta, włącznie z wnętrzem. Tutaj zobaczycie projekt znany z Civica, w którym wprowadzono garść modyfikacji. Wybrane elementy przeszczepiono z amerykańskiej Acury Integry, czyli mocniejszego i bardziej eleganckiego wydania Civica.

Dostajemy tutaj także dwa sportowe fotele z przodu i dwa malutkie siedziska z tyłu. Zasadniczo można je traktować jako przedłużenie przestrzeni bagażowej, gdyż miejsca tutaj w zasadzie nie ma.

Honda Prelude 2025 S+ Shift

Najciekawszym elementem tego kokpitu jest... przycisk S+. Kryje się pod nim funkcja symulowanej skrzyni biegów. Choć Honda postawiła tutaj na własną przekładnię (o charakterystyce pracy zbliżonej do CVT), to elektroniką może sterować pracą jednostki napędowej.

Tym samym łopatki za kierownicą pozwalają na zmianę wirtualnych przełożeń. Ma to działać bardzo sprawnie i szybko, zapewniając odpowiednio sportowe wrażenia z jazdy.

Sercem Prelude jest dwulitrowa hybryda

W coupe Hondy dostaniemy nieco ponad 200 KM, a moc trafi wyłącznie na przednie koła. Trudno więc nazywać ten samochód naprawdę szybkim i rasowym, aczkolwiek i tak będą to wartości wystarczające dla wielu osób.

Problemem jest jedynie pozycjonowanie tego samochodu. Czasy popularności zwyczajnych coupe są już daleko za nami. Jednocześnie nie jest to auto, które można byłoby wrzucić do jednego worka z takimi modelami, jak chociażby Toyota GR86.

Wyzwaniem może być także... cena. Zwłaszcza w Europie, gdzie Honda Prelude też ma trafić, ta kwestia ma szansę być największą przeszkodą dla tego samochodu.