A więc Toyota zaskoczyła wszystkich i faktycznie jest liderem elektromobilności. Przynajmniej w maju

Toyota jest "poczwórną jedynką", a rynek rośnie, choć segment premium ma problemy. Maj był wyjątkowo ciekawym miesiącem.

Nie był to wyjątkowo chłodny maj. Ba, można go wręcz nazwać gorącym, zwłaszcza w świecie motoryzacji w Polsce. Miniony miesiąc przyniósł bardzo ciekawe wyniki na rynku nowych samochodów. Największym zaskoczeniem nie jest jednak sam rekord sprzedaży. Uwagę zwraca Toyota, która według wstępnych danych podanych przez IBRM Samar została liderem aż czterech kluczowych kategorii, w tym... elektromobilności w Polsce. Producent utrzymał pierwsze miejsce wśród samochodów osobowych i dostawczych, a jednocześnie znalazł się na szczycie rankingów obejmujących osobowe i dostawcze samochody elektryczne.

Ten ostatni wynik może budzić największe zdziwienie. Toyota od lat konsekwentnie stawia przede wszystkim na napędy hybrydowe, a ich elektryki zawsze pozostawały w tle. Co więcej, ten wynik, jak się okazuje, wcale nie jest kwestią "rejestracji" nowych demówek (bZ4X, C-HR+, Urban Cruiser), gdyż według Toyoty i Samaru te pojawiły się w kwietniu.

To był rekordowy maj, a Toyota otwiera szampana i faktycznie (póki co) jest liderem elektromobilności

Dane z CEPiK-u, podane przez Samar, robią wrażenie. W maju zarejestrowano 50 787 nowych samochodów osobowych i dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To wynik lepszy o 7,4% niż rok wcześniej i jednocześnie najlepszy maj w historii krajowego rynku.

Fiat Ducato Toyota liderem elektromobilności Toyota C-HR+ 2026 rabaty ceny

Największy udział w tym sukcesie miały samochody osobowe. W maju zarejestrowano ich 49 590 sztuk, co oznacza wzrost o 6,3% rok do roku. Po pięciu miesiącach liczba rejestracji osiągnęła poziom 253 067 egzemplarzy. To rezultat wyższy o 7,4% niż przed rokiem.

Wszystko wskazuje na to, że rynek porusza się zgodnie z przewidywaniami analityków. Aktualna prognoza zakłada bowiem rejestrację około 635 tysięcy nowych samochodów osobowych w całym 2026 roku.

Chińskie marki nadal przyspieszają. Liczby robią wrażenia

Maj przyniósł kolejny rekord udziału producentów z Chin. Osiągnęli oni poziom 14,6% rynku nowych samochodów osobowych. Tempo wzrostu pozostaje bardzo wysokie. Analitycy wskazują, że przekroczenie granicy 15% jest kwestią najbliższych miesięcy. Coraz bardziej realny staje się też scenariusz, w którym chińskie marki osiągną około 20% udziału już w przyszłym roku.

Dobrze pokazuje to popularność modeli takich jak MG HS czy Omody 5. Po pięciu miesiącach roku MG HS znajduje się już w pierwszej dziesiątce najczęściej rejestrowanych samochodów w Polsce, a Omoda 5 zajmuje jedenaste miejsce. Z topowej dychy wypchnęły chociażby Dacię Duster. Znak czasów!

W segmencie premium nie jest kolorowo

Znacznie słabiej wygląda sytuacja producentów premium. W maju zarejestrowano 10 196 takich samochodów, czyli o 1,2% mniej niż przed rokiem.

Po pięciu miesiącach segment pozostaje jeszcze na niewielkim plusie. Łączny wynik wynosi 56 859 egzemplarzy i jest wyższy o zaledwie 0,5% rok do roku. Jednocześnie udział segmentu premium spadł do 20,6%, co stanowi najniższy poziom od początku 2026 roku. W majowym zestawieniu dziesięciu najpopularniejszych modeli rynku znalazł się tylko jeden przedstawiciel segmentu premium - BMW X3.

Toyota Liderem Elektromobilności

Elektryki wyhamowały, ale Toyota ma się czym chwalić

Ciekawie wygląda sytuacja na rynku samochodów elektrycznych. Po raz pierwszy w tym roku segment zanotował spadek. Udział samochodów elektrycznych w maju wyniósł 4,1%, podczas gdy rok wcześniej sięgał 6%. Oznacza to spadek o 1,9 punktu procentowego, głównie z powodu braku dopłat, które napędzały sprzedaż.

Co ciekawe Toyota na chwilę została liderem elektromobilności za sprawą nowego C-HR+. Jak potwierdzili nam przedstawiciele marki, źle oceniono popyt na ten model. Japoński producent zakładał, że to bZ4X będzie najpopularniejszym wyborem. Tymczasem C-HR+ notuje świetne wyniki i przebija wyraźnie większego kuzyna.

Dostawcze również ustanowiły rekord

Bardzo dobre informacje płyną także z rynku dostawczaków. W maju zarejestrowano 6 197 nowych pojazdów tego typu, co oznacza wzrost o 17% względem analogicznego miesiąca ubiegłego roku.

Łączny wynik po pięciu miesiącach osiągnął poziom 30 359 egzemplarzy, czyli o 11,9% więcej niż przed rokiem. Prognoza dla rynku dostawczego zakłada rejestrację około 75 tysięcy nowych pojazdów w całym 2026 roku.