Omoda 5 HEV to jedyna wersja, którą warto kupić. Dopłata jest śmiesznie niska. Test samochodu

Z hybrydowym układem Omoda 5 jest przyjemnym, bardzo oszczędnym autem w mieście. Niestety, jak to u Chińczyków, kilka rzeczy rozczarowuje. Hybryda rozwiązuje bowiem kilka kłopotów, ale i dokłada nowe w tym samochodzie.

Na wstępie – to nie jest „kompletny” test Omody 5. Nasze wrażenia z jazdy tym samochodem znajdziecie tu i tu. Oba materiały dotyczyły jednak jazdy wersją wyłącznie spalinową, a teraz do gry dołączyła Omoda 5 HEV. I na układzie napędowym chcę się w tym tekście skupić.

Kliknij tutaj, aby obejrzeć wideotest Omody 5 HEV - YouTube

Omoda 5 HEV – test układu hybrydowego

Na wstępie najważniejsza informacja – Omoda 5 HEV w mieście jest oszczędna. Naprawdę, jej napęd został wręcz fenomenalnie zoptymalizowany pod miejską jazdą, to właściwie są już rejony Toyoty.

W każdym razie wykręcenie tutaj zużycia paliwa rzędu pięciu litrów z hakiem na sto kilometrów miejskiej jazdy naprawdę nie stanowi trudności. Ten zasięg ponad tysiąca kilometrów, który rozkosznie sygnalizuje komputer pokładowy, w mieście jest naprawdę osiągalny.

Jako że Omoda 5 nie jest drogim autem, i nie jest taka też wersja hybrydowa, a do tego jest to całkiem pojemny – ale wciąż kompaktowy – samochodzik, mamy tu naprawdę mocnego zawodnika, jeśli ktoś użytkuje auto przede wszystkim w mieście.

Omoda 5 HEV test recenzja

Ale serio, to naprawdę dobra propozycja.

Hybrydowa Omoda 5 – spalanie w mieście to jej główna zaleta

Dalej już nie jest tak różowo. Przede wszystkim spalanie w trasie jest znacznie wyższe. To wina głównie przekładni DHT, która ma jedno przełożenie. Przy większych prędkościach spalanie rośnie błyskawicznie. Droga ekspresowa to spokojnie ponad osiem litrów, a autostrada ponad dziesięć. Bez szału.

W trasie robi się w tym aucie również szybko głośno. I nawet nie jest to wina jako takiego wygłuszenia samochodu. Nieszczególnie przeszkadza tutaj szum z nadkoli czy opór powietrza. Przy dużych prędkościach (i wysokich obrotach, jak wyjaśniłem wyżej) silnik po prostu burczy.

Nie powalają też osiągi tego auta. Chociaż może bardziej adekwatne byłoby inne określenie, że producent nie potrafił tego auta odpowiednio zestroić.

Pod maską mamy tutaj silnik spalinowy o pojemności 1.5 litra, a razem z układem hybrydowym moc systemową wyliczono na 224 KM. Sporo. Całkiem spory jest tu również – jak na hybrydę – akumulator trakcyjny, bo ma aż 1,83 kWh.

Podczas jazdy po mieście to czuć. Omoda 5 HEV chętnie porusza się po mieście na samym prądzie i nie ma problemu z ruszaniem z miejsca bez użytkowania silnika spalinowego. Trzeba naprawdę depnąć, żeby motor się odpalił.

A przynajmniej w normalnym trybie, w którym samochód jest po prostu ospały. Odradzam nerwowe zjeżdżanie ze skrzyżowania w lewo, „bo jakoś to się uda”. W tym aucie może się nie udać i można dostać w bok auta. Takie manewry lepiej zostawić sobie na tryb sportowy, w którym układ napędowy jest bardziej wyrywny. A wręcz… za bardzo. W tym wydaniu Omoda 5 HEV jest wręcz dziwnie nerwowa.

Brak tu złotego środka, który służyłby po prostu do przyjemnej jazdy. Tak czy owak przyspieszenie do 100 km/h to godne 7,9 sekundy, oczywiście w trybie sportowym. Tylko uwaga na trakcję, bo mamy tu tylko napęd na przód.

Omoda 5 HEV test recenzja

Aha – względem wersji czysto benzynowej zmalał bagażnik i teraz ma raptem 372 litry. Na szczęście dalej jest ustawny, nie ma w nim żadnych wybrzuszeń z powodu akumulatora.

Niespodzianka w cenniku

Mimo to jedno jest pewne – jeśli kupować Omodę 5, to tylko hybrydową. Aktualnie obowiązuje promocyjny cennik, w którym bazowa wersja benzynowa kosztuje 107 900 zł, a hybrydowa… 116 500 zł. Te kilka tysięcy różnicy naprawdę da się odrobić w paliwie. To nie jest dużo.

Co ważne, bez promocyjnego cennika spalinowa Omoda 5 startuje od 115 500 zł, a hybrydowa jest droższa o… 4 tys. zł. Serio.

Ogółem – naprawdę nie ma nad czym się zastanawiać. Jeśli Omoda 5, to tylko HEV. Ale nie jest to idealne auto, nie będę ukrywać, że brzydkie wykończenie wnętrza czy nieciekawe multimedia mnie nie irytują. Ale w tej cenie hybrydowe auto to naprawdę coś.