Toyota Camry ma teraz 7 cylindrów. Zaraz, ile?! Japończycy zaszaleli

Tak, to jest Toyota Camry, która ma łącznie 7 cylindrów. To słowo klucz, gdyż Gazoo Racing włożyło tutaj dwa silniki. Po co? Odpowiedź jest prosta.

Byłem święcie przekonany, że czasy tego typu modyfikacji są już dawno za nami. Tuning lat dziewięćdziesiątych i wczesnych dwutysięcznych dzwoni i prosi o zwrot swojego samochodu. Oczywiście żartuję - cieszę się, że są jeszcze marki, które mają odwagę, aby zrobić coś niesztampowego. A tutaj mamy do czynienia z idealnym przykładem: oto Toyota Camry, która ma... 7 cylindrów. I to nie pod maską.

To znaczy tak jakby. Japończycy postanowili sięgnąć po koncepcję, która dekady temu królowała w tuningu, zwłaszcza w wyścigach na 1/4 mili. Camry zyskało dwa silniki i układ bimoto. Co więcej, jedna z jednostek to całkowicie nowy silnik, który dopiero szykuje się do rynkowego debiutu.

Toyota Camry, która ma 7 cylindrów, korzysta z prostej matematyki. Dobrze wiemy ile to 3+4

Co zrobiła Toyota? Otóż do wybebeszonej do zera Camry włożyli pod maskę silnik G16E-GTS, znany z GR Yarisa. Ta jednostka, jak dobrze wiemy, sama z siebie potrafi generować 300 KM. Jest bardzo wytrzymała i wyjątkowo dopracowana, a swoje możliwości pokazuje także w GR Corolli.

To jednak nie wszystko. W miejscu tylnej kanapy zagościł nowy silnik G20E. Mówimy tutaj o przedstawicielu opracowanej od podstaw rodziny jednostek napędowych, G15 i G20. Ta pierwsza, w skromniejszym wydaniu, będzie punktem wyjścia dla wielu hybryd Toyoty. Jednostka G20 także pojawi się w standardowych samochodach, także z układem HEV, niemniej najciekawszą jej cechą jest to, że występuje też w sportowym wydaniu.

Toyota Camry 7 cylindrów

Tutaj generuje 400 KM, a nie jest to ostatnie słowo Toyoty w tym temacie. Łącznie "siedmiocylindrowa" Toyota Camry oferuje 700 KM i ma napęd na cztery koła. Oczywiście stworzono go poprzez spięcie przedniego silnika z przednimi kołami i "tylnego" z tylnymi.

Co ciekawe Japończycy nie pochwalili się sposobem przeniesienia mocy na koła. Zakładam, że są tutaj dwie skrzynie biegów, odpowiednio zsynchronizowane elektroniką.

Po co powstał taki samochód? Odpowiedź jest prosta: bo mógł

Japończycy lubią bawić się motoryzacją, a Akio Toyoda nie ukrywa, że chce, aby Toyota była marką ciekawą. Gazoo Racing pochwaliło się Super Taikyu w Japonii. Odbył się ona na torze Fuji, należącym zresztą do Toyoty.

Nic mnie bardziej nie cieszy niż fakt, że w 2026 roku da się jeszcze stworzyć coś głupiego i bezsensownego, nie będącego przykładem ekologii i elektromobilności. To ważne kwestie, ale od pewnego czasu już całkowicie przejęły świat motoryzacji. A odrobina szaleństwa, nawet dla pokazu, nie jest niczym złym.