Jeździłem KIA EV5, elektrycznym SUV-em, o którym nikt nie pamięta. Powiem Wam, dlaczego. Test samochodu
Kompaktowy, przestronny SUV ze sporą baterią. Brzmi jak podstawa sprzedaży. Tymczasem KIA EV5 ma jakoś pod górkę. Sprawdziłem, czemu o niej w ogóle nie słychać.
Żadnej kampanii reklamowej, szerokiej promocji - to nie brzmi jak przepis na sukces w trzeciej dekadzie XXI wieku. Koreańczycy z KIA mają niezmiernie szeroką gamę aut w gamie, co bardzo się chwali, ale niektóre z nich nie dostają wiele uwagi. Tak jak KIA EV5, czyli elektryczny odpowiednik Sportage. Sami przyznajcie, że to powinien być "samograj". Zwłaszcza, że z takimi autami wchodzą do nas Chińczycy, ma je w ofercie także Stellantis oraz poniekąd koncern Volkswagena.
Była okazja, żeby przetestować to auto na dłuższej, autostradowej trasie, a także w mieście. Sprawdziłem więc, czy to z nią jest coś nie tak, czy z rynkiem.
KIA EV5 oferuje sporo przestrzeni i wygodę na co dzień
Zanim jednak ruszymy w trasie, przyjrzyjmy się temu, co oferuje. To spore, kanciaste nadwozie spodoba się miłośnikom nowej linii stylistycznej marki z Korei. Moim zdaniem, wygląda ciekawie.
Na pewno za to pudełkowata bryła pozwala na wygospodarowanie sporo miejsca. Do EV5 zapakujecie całkiem sporo rzeczy, bo bagażnik ma 566 litrów. A kolejne 35 pod maską. To drugie jest jednak płaskie, a to pierwsze... wydaje się trochę naciągane. Ale to i tak spory, ustawny kufer, który pozwoli na rodzinne wyjazdy. Zwłaszcza że kanapa ma regulowane pochylenie, więc można uzyskać jeszcze trochę miejsca. Sama kanapa jest dość wygodna, a auto oferuje sporo miejsca. Mógłby tutaj być np. stolik, jak w GAC-u Aion V, ale pokuszono się tylko o praktyczną przesuwaną konsolę, wyciąganą z podłokietnika z przodu. KIA oczywiście ma też gniazda USB-C w fotelach, co jest wygodnym gadżetem, ułatwiającym życie tym z tyłu.

Z przodu... nie ma nic, co by Was zaskoczyło. Jeśli tylko widzieliście jakąś aktualną propozycję KIA, to tutaj wszystko jest tak samo. Kierownica, ekrany, panele sterujące. Dość wygodne multimedia, ergonomiczne przyciski, i tylko czasem człowiek chciałby, żeby działały nieco szybciej.
I nieco mniej nadgorliwie, bo mam wrażenie, że asystenci jazdy w KIA EV2 są znacznie bardziej zbalansowani, jeśli chodzi o sposób pracy.
Wygoda jazdy to też komfort i tu KIA nie ma się czego wstydzić. Jest nieźle, choć tak naprawdę zawieszenie nie prezentuje sobą nic, co byłoby godne zapamiętania.
W przeciwieństwie do oszczędności. Naprawdę, jeśli chodzi o auta elektryczne, to KIA świetnie rozwiązuje kwestie rekuperacji i niskiego zużycia energii. To duże auto, z 217-konnym silnikiem, a da się nim osiągnąć wartości niczym w miejskim modelu (poniżej 15 kWh/100 km). Zazwyczaj jednak spokojnie mieści się w okolicach 16 - 17 kWh/100 km, co przekłada się na ponad 500 kilometrów pomiędzy ładowaniami.

W trasie zaczyna ujawniać się problem
Na razie brzmi dobrze? No to ruszamy w drogę. Oczywiście, doceniłem gniazdo 230V w bagażniku i przyzwoite wyciszenie. Fotele okazały się wygodne, a samochód prowadził się całkiem sensownie. Stabilnie i bez różnych przypadłości typowych dla aut elektrycznych.
Ale, tutaj nagle okazało się, że zużycie energii rośnie drastycznie. Akumulator 81,4 kWh, zwłaszcza gdy zaczęło padać, zaczął opróżniać się w tempie, którego się nie spodziewałem. Następnego dnia trasy było znacznie lepiej, ale wciąż, przy prędkościach autostradowych KIA EV5 potrzebuje między 26, a 32 kWh/100 km. Dużo, zwłaszcza w tym drugim przypadku. Oznacza bowiem, że nawet do Poznania nie dojedziecie z Warszawy na jednym ładowaniu.

A ładowanie chwile potrwa. KIA korzysta z architektury 400V i przyjmuje maksymalnie 150 kW mocy ładowania. To powinno być wystarczające, ale krzywa ładowania nie pozwala na pełne wykorzystanie tej mocy. Szybko spada w realnych warunkach, albo nie osiąga pełni mocy. A to kolejne utrudnienie na trasie.
Rada? Zjechać na boczne drogi i cieszyć się jazdą. Wtedy będzie znacznie oszczędniej. Tylko ładowarkę trudniej znaleźć.
Tam też nie będzie aż tak bardzo czuć niedoboru mocy. 217 KM to wartość wystarczająca, ale w tym aucie powyżej 120 km/h wyraźnie czuć problemy z masą i oporami powietrza. Przyspiesza znacznie wolniej niż się spodziewałem. W opcji są jeszcze wersja AWD o mocy 265 KM i ponadtrzystukonna GT. Nie wątpię, że są jednak znacznie mniej oszczędne.
Nienajgorsza cena, choć...
Rozstrzał cen, promocji itd. w autach elektrycznych zaczyna robić się nieznośny. Z jednej strony KIA EV5 startuje od niecałych 200 tysięcy złotych. Ale testowana, bogato wyposażona odmiana GT Line jest wyceniona na blisko ćwierć miliona. Z jednej strony, to nie jest tak źle, jak na spore, rodzinne auto, które ma wszystko, od ładowania V2L, przez wentylowane fotele, po wyświetlacz typu HUD.

Z drugiej strony za podobną kwotę możemy mieć mocniejszą, teoretycznie wydajniejszą, Skodę Enyaq 85. Albo w wersji Selection, albo nieco mniej dopakowanej wyposażeniem Sportline.
Toyota kusi z kolei bZ4X Touring. Wielką, wydajną, choć z mniejszą baterią. Za to za 250 tysięcy możemy już myśleć o wersji AWD z mocą 380 KM.
A przecież są jeszcze chińskie propozycje.
KIA EV5 GT Line - opinia i podsumowanie testu
Podsumowując. Ten samochód ma zalety i nie jest zły. Ale mocno odstaje parametrami ładowania i zużycia od konkurencji, a do tego wcale nie jest świetnie wyceniony.
Tak naprawdę jest zupełnie "przezroczysty", a sama przestronność czy ergonomia, tak samo jak naprawdę rewelacyjna oszczędność w mieście, nie przekonają klientów. Mam wrażenie że EV5 jest najmniej dopracowanym autem z modeli elektrycznych KIA i nie ma po prostu na tyle argumentów, żeby przebić się do świadomości klientów. Jest zbyt nijaka.
| DANE TECHNICZNE PRODUCENTA | |
|---|---|
| MOC MAKSYMALNA | 159 kW (217 KM) |
| MAKS. MOMENT OBROTOWY | 295 Nm |
| NAPĘD | przedni |
| ZAWIESZENIE PRZÓD | kolumny MacPhersona |
| ZAWIESZENIE TYŁ | wielowahaczowe |
| HAMULCE | tarczowe went./tarczowe |
| BATERIA | 81,4 kWh |
| MAKSYMALNA MOC ŁADOWANIA | 150 kW |
| TYP NADWOZIA | SUV |
| LICZBA DRZWI / MIEJSC | 5/5 |
| BAGAŻNIK | 566 /1 650 l, przedni 35 l |
| WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) | 4610/1875/1680 mm |
| ROZSTAW OSI | 2750 mm |
| MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ | 2019/561 kg |
| MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM | 750/1200 kg |
| PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h | 8,4 s |
| PRZĘDKOŚĆ MAKSYMALNA | 165 km/h |
| GWARANCJA MECHANICZNA | 7 lat lub 160 000 km |
| GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER | 12 lat / 3 lata |
| GWARANCJA NA BATERIĘ / SILNIK | |
| CENA WERSJI PODSTAWOWEJ | (Air FWD) 200 990 zł |
| CENA WERSJI TESTOWEJ | 235 490 zł |
| CENA EGZ. TESTOWANEGO | 241 990 zł |


