Klaus Zellmer zamienia Skodę na Volvo. Ma przed sobą ogromne wyzwanie
Klaus Zellmer opuszcza Skodę i obejmie stery w Volvo. Niemiecki menedżer zostawia czeską markę w świetnej kondycji, a w Goteborgu czeka na niego znacznie trudniejsze zadanie.
Volvo szykuje dużą zmianę na szczycie. Hakan Samuelsson ponownie ustąpi ze stanowiska prezesa i dyrektora wykonawczego (powrócił na nie po "pożegnaniu" Jima Rowana), a jego miejsce zajmie w Volvo zajmie Klaus Zellmer.
Szwedzka marka od dawna szukała odpowiedniej osoby na to stanowisko i wreszcie wytypowała odpowiedniego człowieka. Wybór Zellmera jest ciekawy, zwłaszcza jeśli spojrzymy na ostatnie lata w wykonaniu Skody. Czeska marka rośnie, zarabia i skutecznie rozwija gamę samochodów elektrycznych, nie rezygnując przy tym z modeli spalinowych i hybrydowych.
Klaus Zellmer przejdzie ze Skody do Volvo
Obecny szef Skody obejmie stanowisko prezesa i dyrektora zarządzającego szwedzkiej firmy najpóźniej 1 października 2027 roku. Zellmer zastąpi Hakana Samuelssona, który wrócił do Volvo w 2025 roku po odejściu Jima Rowana.
Od początku było wiadomo, że jego druga kadencja będzie rozwiązaniem przejściowym. Samuelsson miał ustabilizować sytuację w firmie i przygotować ją do kolejnego etapu rozwoju. Warto dodać, że to właśnie za jego czasów szwedzka marka była w rozkwicie. Teraz Volvo zapowiada teraz płynne przekazanie obowiązków jego następcy.
Klaus Zellmer większość kariery spędził w koncernie Volkswagena
Zellmer ma za sobą blisko trzy dekady pracy w motoryzacji i niemal cała jego kariera jest związana z grupą Volkswagen. Swoją pracę zaczynał w Porsche w 1997 roku. Zajmował tam kolejne stanowiska związane przede wszystkim ze sprzedażą i marketingiem, a z czasem został prezesem spółki Porsche Deutchland.

Później przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. W 2015 roku objął stanowisko prezesa i dyrektora wykonawczego Porsche Cars North America. Kolejna duża zmiana przyszła pięć lat później. Zellmer trafił wówczas do zarządu marki Volkswagen, gdzie odpowiadał za sprzedaż, marketing i obsługę posprzedażową.
Najważniejszy z perspektywy Volvo rozdział rozpoczął się jednak 1 lipca 2022 roku. Wtedy Zellmer został prezesem Skoda Auto. W praktyce oznacza to, że Szwedzi pozyskują menedżera, który zna zarówno realia segmentu premium, jak i funkcjonowanie dużej europejskiej marki wolumenowej.
Najważniejszym punktem w CV Zellmera jest Skoda
Ostatnie lata były dla Skody wyjątkowo udane. W 2025 roku czeska marka dostarczyła 1 043 900 samochodów, po raz pierwszy od sześciu lat przekraczając granicę miliona aut. Przychody osiągnęły rekordowe 30,1 mld euro, zysk operacyjny wyniósł 2,5 mld euro, a rentowność sprzedaży sięgnęła 8,3 procent.
Skoda została także trzecią najpopularniejszą marką w Europie. W pierwszej połowie tego roku awansowała już na drugie miejsce, dostarczając 555 700 samochodów. Jednocześnie utrzymała rentowność sprzedaży na poziomie 8,5 procent.
Zellmer prowadził firmę w czasie dużych zmian w europejskiej motoryzacji. Czesi musieli rozwijać gamę samochodów elektrycznych, a jednocześnie pilnować modeli spalinowych i hybrydowych, które wciąż mają ogromne znaczenie dla sprzedaży.
Efekty widać również po stronie elektryków. W pierwszej połowie tego roku Skoda dostarczyła 108 200 takich samochodów, o 48,3 procent więcej niż rok wcześniej. Do tego doszło 24 100 hybryd plug-in. Gama samochodów na prąd szybko się rozrosła, a do Enyaqa i Elroqa dołączają kolejne modele - Epiq i Peaq.
Volvo potrzebuje doświadczenia Zellmera ze Skody
Szwedzka marka jest obecnie w zupełnie innym miejscu. Jeszcze kilka lat temu Volvo zakładało, że w 2030 roku będzie sprzedawało wyłącznie samochody elektryczne. Rynek rozwija się jednak inaczej, niż wówczas oczekiwano, a Szwedzi przejechali się na dotychczasowej strategii - i to boleśnie.
Obecny cel zakłada, że w 2030 roku samochody elektryczne i hybrydy plug-in będą odpowiadały za 90-100 procent globalnej sprzedaży. Pozostałą część mogą stanowić miękkie hybrydy. Volvo ponownie mocniej inwestuje też w hybrydy plug-in, czego dobrym przykładem są nowe wersje modeli XC60 i XC90 z większymi akumulatorami.
Na tym lista wyzwań się nie kończy. Volvo musi poprawić rentowność i ograniczyć koszty, a jednocześnie poradzić sobie z trudniejszą sytuacją na rynku chińskim. Firma coraz szerzej korzysta również z technologicznego i zakupowego zaplecza właściciela, koncernu Geely.
Do tego dochodzą problemy, które pojawiły się przy wprowadzaniu najnowszej generacji samochodów elektrycznych. Szczególnie trudny był start modelu EX90, który mierzył się z opóźnieniami związanymi z oprogramowaniem. Volvo zainwestowało ogromne pieniądze w nowe technologie i własne rozwiązania, ale teraz musi zadbać o to, aby te inwestycje zaczęły przynosić oczekiwane efekty.
Zellmer zna podobne wyzwanie ze Skody, choć oczywiście w innej skali i przy innym pozycjonowaniu marki. Czesi nie wycofali się z elektryfikacji, lecz rozwijają ją równolegle z pozostałą częścią gamy. Dla Volvo takie doświadczenie może mieć szczególne znaczenie w momencie, w którym firma odchodzi od wcześniejszego, bardzo szybkiego scenariusza przejścia wyłącznie na samochody elektryczne.
Klaus Zellmer wprowadzi 13 nowych modeli Volvo na rynek
Zmiana na stanowisku prezesa zbiega się z największą ofensywą produktową w 99-letniej historii Volvo. Do końca 2030 roku firma zamierza wprowadzić 13 nowych modeli. Nie wszystkie będą przy tym samochodami opracowanymi z myślą o tych samych rynkach.
Volvo zamierza "regionalizować" swoją ofertę. Część nowych samochodów będzie skierowana przede wszystkim do klientów w Europie i Stanach Zjednoczonych, a osobna grupa modeli powstanie z myślą o Chinach. Szwedzi zamierzają także szerzej korzystać ze współpracy z Geely, między innymi w zakresie technologii, komponentów i zakupów.


