Lexus RZ550e bez kierownicy jest dziwny. Ale to wciąż Lexus ze wszystkimi jego zaletami. Sprawdziłem go

Zamiast kierownicy ma wolant połączony tylko impulsami elektrycznymi z kołami. Ale Lexus RZ550e wciąż jest wcieleniem filozofii Nagomi.

"Nagomi" to japońska filozofia harmonii i równowagi, która pomaga odnaleźć spokój w codziennym życiu. Lexus RZ550e jest samochodem na wskroś innym. Tak ogólnie, i jako Lexus. Ale jako fan marki stwierdzam, że większość rzeczy się w nim "zgadza" i choć trudno traktować go jako klasyczne auto tej japońskiej marki, to zapewnia właśnie ten spokój i równowagę o której wspomniałem na początku.

I to mimo tego, że wersja F Sport pozbawiona jest kierownicy, a zamiast tego Japończycy uraczyli nas kojarzącym się z myśliwcem wolantem o zmiennym przełożeniu układu kierowniczego oraz sterowaniu Steer-by-wire.

Lexusem pojeździłem tydzień, naładowałem go raz, zdziwiłem się ile kosztuje i jaki jest duży tak naprawdę... zapraszam do testu.

Lexus RZ550e wymaga przyzwyczajenia. Test samochodu

Zacznijmy od najtrudniejszego i najważniejszego. Jak jeździ się z taką kierownicą.

W większości przypadków, bardzo dobrze. Wymaga to tylko przyzwyczajenia. Najlepiej kilku dni.

I odzwyczajenia się od trzymania rąk na kierownicy w innej pozycji niż prawidłowa. To może być dla wielu trudniejsze, niż samo sterowanie.

Bo, co dla mnie było zaskoczeniem, Lexus RZ z wolantem zamiast kierownicy jest zadziwiająco przyjemny w prowadzeniu. Jeśli chodzi o siłę wspomagania i opór, jaki wolant stawia przy składaniu się w zakręty, to naprawdę jest dobrze. Jest wiele samochodów, którymi jeździłem, w których kierownice pracują mniej naturalnie i intuicyjnie, nawet mimo mechanicznego połączenia z kołami.

W japońskim crossoverze im szybciej się jedzie, tym jest lepiej. Na trasie, czy podczas normalnej jazdy zaskakująco łatwo się przyzwyczaić do bardzo "krótkiego" skrętu i można precyzyjnie samochód ustawiać w łuku.

Lexus RZ550e

Ważne jest tylko to, aby nie zmieniać prędkości w trakcie, bo wtedy zmienia się też przełożenie i trzeba samochód "dokręcać", albo wręcz przeciwnie, nieco odprostować. To jest dziwne i jest to jedyna rzecz, która mi przeszkadzała. Druga, to manewrowanie na wstecznym. Tutaj następowało jakieś dziwne zwarcie w moim mózgu i Lexus czasem skręcał bardziej niż bym chciał. Ale jak sądzę, kolejne tygodnie by spowodowały, że sytuacja uległaby poprawie.

Niemniej, ani razu w ciągu tego tygodnia nie pomyślałem, że ktoś musiał upaść na głowę, żeby coś takiego wsadzić do samochodu.

Nie Lexus, ale Lexus

Owszem, projektant miał ten przykry wypadek, projektując dźwigienki. Te, z jakichś bliżej nieznanych powodów, podobnie jak kierownica, zostały "obcięte". Tyle że na długość. Są mikroskopijne i czasem trudno w nie trafić. A te do regulacji rekuperacji (lub imitowania łopatek zmiany biegów) są w takim miejscu, żeby nie było za łatwo z nich korzystać.

Zresztą, z bólem muszę przyznać, że to, co nie pasuje mi do filozofii "Nagomi" i ogólnie do Lexusa, to ergonomia. O ile z ekranem multimedialnym to już się jakoś przeprosiłem i polubiłem, to przycisko-gładziki z podwójnymi funkcjami na kierownicy to jest dramat. Te same są w NX i RX.

Poza tym, mogę ponarzekać sobie na szarość wnętrza. I tyle. Jakość jest świetna, jest jeszcze sporo fizycznych przycisków, a japońskie auto stara się, abyśmy czuli się w nim dobrze. Zarówno spasowanie, jak i użyte materiały robią bardzo dobre wrażenie, a wygodne (choć wąskie) fotele z szeroką regulacją pozwalają na zajęcie odpowiedniego miejsca. Po paru chwilach w RZ550e czułem się już "zadomowiony".

Z tyłu też jest się łatwo zadomowić, bo jest wygodnie i sporo miejsca. Tylko nie szalałbym z pakowaniem w duże walizki. Lexus RZ ma duży bagażnik na papierze, ale spora część z tego przypada na "piwnicę" o nieregularnych kształtach. To trochę mnie zawiodło, bo samochód jest zaskakująco wielki - ma 4,8 metra długości i blisko 165 cm wysokości.

Lexus RZ550e

Tutaj nie ma dużych wyrzeczeń

Mimo "F Sport" w nazwie, RZ to nie jest auto sportowe. I mimo dobrze wyważonego układu kierowniczego w szybkich łukach oraz napędu AWD, nie ma co atakować nim jakby to był model sportowy. To ciężki, wysoko zawieszony crossover z napędem elektrycznym. Jest pewny, stabilny, skręca dobrze. Ale szybkie wejście w łuk, choć nie skończy się niebezpieczną sytuacją, będzie skutkować piszczeniem opon i stanowczą reakcją systemu ESP.

Za to, mimo sporych kół auto jest komfortowe. Przyjemnie wybiera nierówności, zachowuje dużą pewność i nie powoduje choroby morskiej. Zapewnia spokój. Taki właśnie powinien być Lexus. Codzienna jazda to była zaskakująca przyjemność.

Gdyby tylko kamera badająca moją uwagę nie była nadaktywna. Nawet kliknięcie w nawigację, czy wybór zmiany trybu już uruchamiał tę elektroniczną niańkę.

A tak, to cisza, spokój, nic się nie dzieje. O to właśnie chodzi klientom marki. Nuda, ale ta pozytywna.

Nie mam zastrzeżeń, nie mam zachwytów

Lexus RZ550e to pierwsze auto elektryczne marki. Teraz jest już po modernizacji i ma dużo mocy, sporą baterię i przyzwoitą, choć niepowalającą na kolana moc ładowania. Powiedzmy, że te 150 kW jest fajne w Toyocie bZ4X, na której bazuje. A w Lexusie człowiek by chciał więcej. Ale i tak jest nieźle, zwłaszcza że wyniki na poziomie ok. 100 kW osiąga nawet przy połowie pełnej i niedogrzanej baterii.

Mamy tutaj 408 KM, które pozwalają na sprint do 100 km/h w 4,4 sekundy. I jest to informacja, która nikogo nie powinna obchodzić.

Lexus jest dynamiczny i szybki, po wciśnięciu gazu przyspiesza chętnie i nie dostaje zadyszki. I tyle. To wystarczy. Jakby miał 300 KM i 6 sekund do setki, i podobną dynamikę, też byłoby dobrze.

Mnie się po prostu nie chciało nim aż tak dynamicznie jeździć. Wiedza, że mogę, wystarczała.

Zwłaszcza, że przy płynnej, choć dynamicznej jeździe, samochód potrafi być oszczędny. Znów, to nie jest jakaś robiąca kolosalne wrażenie zdolność o jazdy o jednym elektronie. Ale zapewnia w trybie mieszanym zasięg przekraczający 400 km. Czasem nawet sporo więcej. W trasie również nie ma dramatu, choć przy akumulatorze 77 kWh te blisko 30 kWh/100 km na autostradzie nie zachęca do dalekich podróży.

zużycie energii Lexus RZ550e
przy 100 km/h: 16,0 - 22,3 kWh/100 km
przy 120 km/h: 21,4 - 23,1 kWh/100 km
przy 140 km/h: 26,6 - 29,6 kWh/100 km
w mieście: 7,7 - 21 kWh/100 km

Zależy, z której strony spojrzeć

Jak zawsze w takim przypadku, mam problem z omówieniem ceny auta. Bo Lexus RZ550e nie jest tani w swojej cenie cennikowej. Dość powiedzieć, że testowana specyfikacja wyceniona jest na 379 500 zł, co wydaje się sporą kwotą za samochód tej wielkości i w tym segmencie. Zwłaszcza, że obok w cenniku czai się nowy ES500e. Co prawda w niższej wersji wyposażenia, ale za 354 900 zł (bez promocji). I jest to dużo nowocześniejszy, olbrzymi (prawie) sedan.

F Sport w RZ ma na pokładzie niemal wszystko. Do dokupienia jest lakier oraz pakiet LUXURY, z rozbudowanym audio Mark Levinson (kiedyś grało lepiej, ale i tak jest dobrze) oraz fotochromatycznym szklanym dachem.

Lexus RZ550e

Tyle, że w tych wszystkich wyliczeniach staram się nie uwzględniać promocji. Która najwyraźniej w Lexusie jest "stała", bo samochód kosztuje teraz od 299 300 zł, co z dodatkami daje nam niecałe 320 tysięcy. Sporo lepiej, jak na auto, które dostajemy.

Lexus RZ550e - moja opinia i podsumowanie

Tak, to jest specyficzny samochód. Crossover bazujący na elektrycnzej Toyocie, z paroma dziwnymi wadami. Ale, mimo wszystko, jeździ jak Lexus, ma komfort Lexusa i zapewnia "Nagomi", jakiego oczekuję od Lexusa. Nawet z tym wolantem, który jest ukłonem w stronę nowoczesnej klienteli, jest przyjemny i dopracowany niczym japońska obsługa klienta.

Wady
  • Pewne problemy z ergonomią
  • Wysoka cena bazowa
  • Nadaktywna kamera uwagi kierowcy
  • Mało ustawny bagażnik

DANE TECHNICZNE PRODUCENTA dwa silniki elektryczne, umieszczone przy osiach
MOC MAKSYMALNA 300 kW (408 KM)
MAKS. MOMENT OBROTOWY p: 269 Nm; t: 269 Nm
NAPĘD AWD
ZAWIESZENIE PRZÓD kolumny MacPhersona
ZAWIESZENIE TYŁ wielowahaczowe
HAMULCE tarczowe went./tarczowe went.
BAGAŻNIK 586/1451 l
BATERIA 77 kWh
MAKSYMALNA MOC ŁADOWANIA 150 kW
TYP NADWOZIA crossover
LICZBA DRZWI / MIEJSC 5/5
WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) 4805/1895/1635 mm
ROZSTAW OSI 2850 mm
MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ 2180/460 kg
MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM -/-
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h 4,4 s
PRZĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
GWARANCJA MECHANICZNA 3 lata lub 100 tys. km
GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER 3 lata/12 lat
GWARANCJA NA BATERIĘ / SILNIK 8 lat
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ (RZ350e Business) 289 900 zł
CENA WERSJI TESTOWEJ 364 900 zł
CENA EGZ. TESTOWANEGO 379 900 zł