Chińczycy zrobili kombi, które wpadnie Ci w oko. Jest niczym Volvo

Lynk&Co 07 debiutuje w wersji GT - nie sportowej, a praktycznej. Pod tymi literami kryje się wygodne kombi o ciekawym wyglądzie.

Kombi wracają do łask, zwłaszcza w Chinach. Kolejne marki odkrywają, że klienci szukają alternatywy dla SUV-ów, która łączy praktyczność z lepszymi właściwościami jezdnymi. Teraz do tego grona dołącza Lynk&Co z modelem 07 GT. Marka należąca do koncernu Geely przygotowała model, który nie tylko otwiera nowy rozdział w historii producenta, ale także wprowadza kilka rozwiązań niedostępnych wcześniej w sedanie 07 EM-P.

Lynk&Co 07 GT nie jest elektrykiem, ale na prądzie zajedzie bardzo daleko

Największą zmianą w nowym Lynk & Co 07 GT jest układ napędowy. Producent zastosował zmodernizowany akumulator LFP o pojemności 28,3 kWh. Według deklaracji marki pozwala on przejechać ponad 200 kilometrów wyłącznie na prądzie. To wynik, który robi wrażenie. Dla wielu użytkowników może oznaczać możliwość codziennej jazdy bez zużywania paliwa.

Lynk&Co 07 GT

Podstawę napędu stanowi system EM-P. W wariancie z napędem na przednią oś wykorzystuje on silnik 1.5 Turbo, współpracujący z jednostką elektryczną. Łączna moc tego zestawu sięga 402 KM.

Pierwsze kombi od Lynk & Co otrzymało napęd na cztery koła

Nowością w gamie jest także napęd AWD. Za napęd tylnej osi odpowiada dodatkowy silnik elektryczny. Producent nie ujawnił jeszcze jego parametrów. Wszystko wskazuje jednak na to, że konfiguracja będzie zbliżona do tej stosowanej w większym modelu Lynk & Co 10. Taka konstrukcja pozwala nie tylko poprawić trakcję, ale także zwiększyć osiągi.

Wygląd jest naprawdę udany. To ciekawie zaprojektowany samochód

Nowy model ma 4856 mm długości, 1900 mm szerokości i 1485 mm wysokości. Rozstaw osi to 2843 mm. Masa własna zależnie od wersji wynosi od 1915 do 2029 kg.

Producent przygotował tutaj pakiet aerodynamiczny z przednim splitterem, progami, tylnym dyfuzorem i dużym spojlerem wykonanym z włókna węglowego. Niewykluczone jednak, że do sprzedaży trafią także bardziej stonowane odmiany pozbawione części tych dodatków.

W wyposażeniu znalazły się kute obręcze aluminiowe o średnicy 19 cali, czterotłoczkowe zaciski hamulcowe oraz aktywne zawieszenie adaptacyjne. Tego typu rozwiązania spotyka się zwykle w znacznie droższych samochodach o sportowym charakterze.

Sylwetka zachowuje charakterystyczne cechy współczesnych modeli Lynk&Co. W oczy rzucają się przede wszystkim rozdzielone reflektory oraz proporcje inspirowane konceptem "The Next Day".

A co znajdziemy w kabinie?

Projekt wnętrza bazuje na rozwiązaniach znanych już z innych modeli marki, ale otrzymał kilka indywidualnych elementów. Fotele przykładowo mają wyraźnie sportowy kształt inspirowany konstrukcjami kubełkowymi.

Tapicerkę wykonano z mikrozamszu, który pojawia się także na części paneli wykończeniowych. Charakterystycznym detalem są neonowo-żółte pasy bezpieczeństwa. Producent zastosował także LiDAR, umieszczony na dachu. Oznacza to możliwość zastosowania najnowszych systemów wspomagania jazdy Geely G-Pilot H5 oraz H7.

Lynk&Co 07 GT

Lynk&Co 07 GT. Cena powinna pozostać poniżej 90 tysięcy złotych - w przeliczeniu, w Chinach

Oficjalny cennik nie jest jeszcze znany. Pozycjonowanie modelu sugeruje jednak, że będzie on plasował się pomiędzy sedanami 07 i 10. Obecnie pierwszy z nich kosztuje od 155 800 juanów, a drugi od 175 800 juanów. W efekcie można oczekiwać, że Lynk & Co 07 GT wystartuje z pułapu około 165 000 juanów, czyli około 88 000 złotych.

Przedsprzedaż nowego kombi rozpocznie się w Chinach jeszcze pod koniec czerwca. Lynk&Co ma mocniej akcentować obecność w Europie, więc w przyszłości obecność takich samochodów na naszych drogach jest niewykluczona.

Co jak co, ale Geely ma ciekawą ofertę. Obok "europejskiego" Volvo jest przecież Polestar, Zeekr i właśnie Lynk&Co. Wszystkie te marki są w mniejszym lub większym stopniu obecne na Starym Kontynencie. Ich ekspansja to kwestia czasu.