Chińczycy rzucają wyzwanie producentom sportowych samochodów. Lynk&Co zrobiło to dobrze

Są już w niemal każdym segmencie - ale teraz przyszedł czas na przestrzeń, którą póki co skrzętnie omijali. Chińscy producenci są gotowi na podbój segmentu samochodów sportowych. Kolejne marki biorą się do pracy, pokazując naprawdę ciekawe wizualnie projekty. Lynk&Co GT Concept jest jednak bez wątpienia jednym z najładniejszych i najbardziej intrygujących.

Koncern Geely już od dłuższego czasu robi podchody do segmentu samochodów sportowych. Chińczycy eksplorują swój potencjał w świecie motorsportu, startując między innymi w serii TCR, z modelem Geely Preface. To jednak tylko rozgrzewka przed tym, co najważniejsze - czyli przed produkcją aut, które mają budzić emocje. W Pekinie zadebiutowało Lynk&Co GT Concept, które jest bliską finalnej wersji zapowiedzią pierwszego "rasowego" samochodu tej grupy.

Postawiono tu jednak na ciekawą koncepcję, gdyż mamy do czynienia z GT z wnętrzem w układzie 2+2. W pewnym sensie ma to być odpowiedź na Porsche 911, czy BMW M4.

Lynk&Co GT Concept prezentuje się bardzo dobrze. Chińczycy odrobili lekcje

Lynk & Co GT Concept ma proporcje charakterystyczne dla nowoczesnych samochodów typu GT, z długą maską i zgrabnie narysowanym tyłem. To także dość duży samochód - ma 4780 mm długości, 2000 mm szerokości i tylko 1330 mm wysokości. Jego rozstaw osi wynosi 2750 mm.

Jak to ładnie ujmuje producent, projekt opiera się na "grze światła i powierzchni". Faktycznie, pas przedni i linia boczna są tutaj bardzo proporcjonalne i mają dobrze dopasowane przetłoczenia. Tył także nie wygląda źle. Można śmiało powiedzieć, że jest to jeden z lepiej wyglądających samochodów z Chin.

Lynk&Co GT Concept 2026

We wnętrzu też była zabawa formą

Kabina ma układ 2+2 i stawia na połączenie nowoczesnej technologii z wysokiej jakości materiałami. Producent wykorzystał tutaj białą skórę o przedziwnej nazwie Digital Shimmer, która rozjaśnia wnętrze odbijając światło.

Obok niej pojawia się ręcznie wykonane włókno węglowe Textreme 360. Ten element bezpośrednio nawiązuje do motorsportu, w którym Geely jest obecne (jak już wspomnieliśmy) i podkreśla charakter całego projektu.

+ na kierownicy, emocje wchodzą do gry

Centralnym punktem kokpitu jest przycisk oznaczony symbolem „+”. Jego aktywacja prowadzi do zmiany charakteru samochodu. Zawieszenie obniża się o 15 mm, natomiast elementy aerodynamiczne z przodu i z tyłu wysuwają się, wydłużając samochód o 100 mm.

Jednocześnie rozkłada się tylne skrzydło, które zwiększa docisk. Lynk&Co GT Concept ma aktywną aerodynamikę, która ma wspierać samochód podczas bardzo szybkiej jazdy.

Osiągi nie rozczarowują, ale wciąż nie wiemy co kryje się pod maską

GT ma napęd tylne koła, a przy opracowywaniu platformy inspirowano się supersamochodami. Kluczowym elementem jest system sterowania ruchem oparty na sztucznej inteligencji, który odpowiada za zarządzanie zachowaniem auta i dystrybucją mocy.

Deklarowane przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi około 2 sekundy. Tajemnicą pozostaje jednak kwestia samego silnika - wciąż nie wiemy, czy jest to samochód spalinowy, hybrydowy, czy w pełni elektryczny.

Lynk&Co GT Concept może trafić na drogi. Wszystko zależy od... Was

Za rozwój modelu odpowiadały zespoły z Europy i Chin, a istotną rolę odegrało szwedzkie wzornictwo. W końcu Lynk&Co, w pewnym sensie, wywodzi się częściowo z... Volvo.

Formalnie nie jest to samochód gotowy do produkcji, aczkolwiek Lynk&Co poważnie myśli o stworzeniu produkcyjnej wersji. Wszystko zależy jednak od... odbioru tego auta. Chińczycy będą monitorować reakcje na rynku europejskim i chińskim, aby bazując na twardych danych podjąć dobrą decyzję.