Lamborghini wyciąga z szuflady litery SV, dostanie je Revuelto. To stary przepis na kolejnych klientów

Było Murcielago SV, był Aventador SV, teraz czas na Lamborghini Revuelto SV. Doskonale wiecie czego tutaj możemy się spodziewać.

To było kwestią czasu: Lamborghini Revuelto dostanie przydomek SV. Pod tą nazwą kryje się skrót od "SuperVeloce", czyli mocniejszej i ostrzejszej wersji. Te litery od dawna pojawiają się na samochodach z Sant'Agata Bolognese. Tym razem dostanie je flagowa hybryda.

Pamiętajcie: choć Revuelto dalej ma silnik V12, to jest to nowa konstrukcja. Połączono ją z układem hybrydowym, generując ponad 1000 KM trafiających na wszystkie koła. Tutaj poprzeczka pójdzie w górę.

Lamborghini Revuelto SV. Czego możemy się spodziewać?

Lamborghini Revuelto SV nie zmienia podstawowych proporcji flagowego modelu marki, ale wyraźnie mocniej eksponuje jego torowy charakter. Największe różnice dotyczą aerodynamiki. Nadwozie otrzymało zestaw nowych elementów, które nie tylko "dodają agresji" sylwetce, ale też mają poprawić przepływ powietrza i zwiększyć docisk przy wysokich prędkościach.

Lamborghini Revuelto SV 2026

Z przodu pojawił się przeprojektowany zderzak z większymi wlotami powietrza oraz wyraźniej zaznaczonym splitterem. Towarzyszą mu dodatkowe pionowe elementy aerodynamiczne, które wizualnie poszerzają samochód i sprawiają, że przednia część wygląda jeszcze bardziej bojowo niż w standardowym Revuelto. Zmiany mają również poprawić doprowadzanie powietrza do układu chłodzenia i hamulców.

Modyfikacje objęły także boczne partie nadwozia. Revuelto SV otrzymało bardziej rozbudowane progi oraz zmienione kanały powietrzne prowadzące w stronę tylnej części samochodu

Sama bryła, wraz z charakterystycznymi drzwiami i mocno klinowatą sylwetką, pozostaje jednak dobrze znana. Lamborghini skupiło się więc bardziej na rozwinięciu istniejącej konstrukcji niż na jej stylistycznym przeprojektowaniu.

Najwięcej zmienia się z tyłu. Nadwozie wieńczy duże, nieruchome skrzydło, które wyraźnie odróżnia wersję SV od standardowego Revuelto. Pod nim znalazł się znacznie bardziej rozbudowany dyfuzor, odsłaniający większą część kanałów aerodynamicznych podwozia. Przeprojektowano też okolice wysoko poprowadzonego wydechu, dodając pionowe elementy prowadzące strumień powietrza.

Aerodynamika ma wpłynąć na właściwości jezdne

Fizyka jest tutaj podstawą. Lepszy docisk zapewnia większą prędkość w zakrętach - a to jest to, co tygryski (lub byczki) lubią najbardziej. Poza tym dodatkowe konie mechaniczne mogą zagościć za plecami kierowcy i pasażera.

Lamborghini Revuelto SV 2026

Pytanie jaki potencjał drzemie w silniku V12. Na pewno układ hybrydowy można nieco "podkręcić", wyciskając 50 dodatkowych koni mechanicznych. A to przełoży się na pewno na dużo lepsze osiągi.

Wszystko stanie się jasne już jutro. Lamborghini Revuelto SV zadebiutuje w Monterey - wtedy poznamy też kompletną specyfikację. Ponoć chętni zamówili swoje auta już miesiące temu.

Zdjęcia: Grafiki patentowe EUIPO