Mazda może otwierać szampana. Excel świeci na zielono, nowy model jest w drodze

Mazda CX-3 wraca do gry. Pierwsza generacja tego modelu była bardzo udanym samochodem, ale miała już swoje lata. Nowe wcielenie będzie dużo nowocześniejsze. Warto też dodać, że kondycja finansowa tej marki jest... rewelacyjna.

Mazda oficjalnie potwierdziła prace nad nową generacją modelu CX-3. Jakby nie patrzeć mówimy tutaj o samochodzie, który cieszył się uznaniem i był naprawdę dobrym miejskim crossoverem.

Japoński producent pożegnał ten model kilka lat temu, aczkolwiek nie zapomniał o nim. Wręcz przeciwnie - CX-3 wróci w zupełnie nowym wydaniu i ma być kluczowym produktem. Jest jednak pewien haczyk.

Nowy model trafi do sprzedaży w 2027 roku. Mazda ujawniła te informacje w oficjalnych raportach finansowych dotyczących zakończonego roku fiskalnego w Japonii. Przy okazji odkryliśmy też, że... kondycja tej marki jest wyśmienita.

Mazda CX-3 to odległy temat. Dosłownie

Jeśli myśleliście, że Japończycy szykują samochód dla rynku europejskiego, to niestety mocno się zawiedziecie. Nowa Mazda CX-3 powstanie w Tajlandii, w zakładzie Auto Alliance Thailand.

To wspólna fabryka Mazdy i Forda działająca od 1995 roku w Rayong. Zakład od lat pełni ważną rolę w działalności marki w Azji Południowo-Wschodniej i odpowiada za produkcję samochodów przeznaczonych zarówno na lokalny rynek, jak i na eksport.

Mazda CX-3 wyniki finansowe

Wybór Tajlandii nie jest przypadkowy. Mazda chce wzmocnić swoją pozycję we wschodniej Azji - i to właśnie tam CX-3 ma być kluczowym produktem. Ten model ma trafić między innymi do Japonii oraz innych państw regionu ASEAN. Europy na tej liście raczej nie będzie

Platforma z Mazdy 3 i CX-30 wydaje się bardzo prawdopodobna

Mazda nie ujawniła jeszcze szczegółów technicznych nowego CX-3, ale wiele wskazuje na to, że producent oprze samochód na architekturze znanej z Mazdy 3 i modelu CX-30.

Taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny. Platforma Skyactiv Vehicle Architecture nadal pozostaje nowoczesną konstrukcją i pozwala stosować zarówno klasyczne silniki spalinowe, jak i układy hybrydowe. Co więcej, wykorzystanie istniejącej architektury znacząco ograniczyłoby koszty opracowania nowego modelu.

Mazda już wcześniej pokazała, że nie zamierza inwestować ogromnych pieniędzy w całkowicie nowe platformy dla każdego samochodu. Dobrym przykładem pozostaje nowa CX-5, która również bazuje na rozwinięciu dotychczasowej konstrukcji.

Jeśli CX-3 faktycznie otrzyma rozwiązania techniczne z CX-30 i Mazdy 3, może stać się znacznie dojrzalszym samochodem niż dotychczas. Obecny model był wyraźnie mniejszy, prostszy i bardziej budżetowy.

Elektryfikacja? Tak, ale w rozsądnym wydaniu

Mazda potwierdziła już, że nowa generacja modelu CX-3 otrzyma zelektryfikowany układ napędowy. Producent nie sprecyzował jeszcze, czy będzie to klasyczna hybryda, miękka hybryda czy może układ plug-in hybrid.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się pełna hybryda. Mazda coraz mocniej inwestuje w takie rozwiązanie, zwłaszcza z myślą o rynkach azjatyckich, gdzie niskie zużycie paliwa i ograniczenie emisji mają ogromne znaczenie.

Trudno natomiast oczekiwać całkowicie elektrycznej wersji. Japończycy całkowicie zmienili strategię na tym polu - i jest to strzał w dziesiątkę.

Mazda CX-3 drugiej generacji. Punktem wyjścia dla nowego modelu ma być Vision X-Compact

Mazda oczywiście nie pokazuje jeszcze modelu CX-3, ale producent już wcześniej sugerował kierunek stylistyczny przyszłych małych modeli. Podczas Japan Mobility Show zaprezentowano koncept Vision X-Compact. Jego wygląd odpowiadał też szkicowi, który pokazano przy okazji podpisywaniu dokumentów zwiększających inwestycje marki w Tajlandii. Najprawdopodobniej to właśnie ten samochód stanie się produkcyjną wersją z metką CX-3.

Ostrożność Mazdy popłaca. Wstrzymali się z elektryfikacją i cieszą się świetnymi finansami

Raport finansowy ujawnił też jeszcze jedną ciekawą rzecz. Japoński producent jest w fantastycznej kondycji finansowej. Mazda przesunęła priorytety, a jej autorski samochód elektryczny powstanie najwcześniej w 2029 roku. Póki co nacisk położono na hybrydy i współpracę z Changanem.

Efekt? Słupki idą w górę, wyniki marki są bardzo dobre, a tak zwany "cash flow" prezentuje się wzorowo. To daje im ogromne pole do popisu i ułatwia inwestowanie w kluczowe produkty na najważniejszych rynkach.