Miller Motorcars JC9 powstał na 50-lecie marki. "W środku" kryje się prawdziwa niespodzianka

Amerykański dealer samochodów luksusowych wie, jak świętować swoje 50-lecie. Oto Miller Motorcars JC9, napędzany unikalnym V10, z ręczną skrzynią biegów.

Miller Motorcars to słynny amerykański dealer samochodów, który specjalizuje się w autach z najwyższej półki. Zarówno nowych, jak i klasykach. W ich obecnej ofercie znajdziemy takie perełki jak dwie sztuki Bugatti EB110 (w tym jedno Super Sport), Ferrari 275 GTB, czy 330 GTC. Firma na rynku działa od 1976 roku i postanowiła w wyjątkowy sposób uczcić ten jubileusz. Ich "prezent" nazywa się Miller Motorcars JC9 i, trzeba przyznać robi wrażenie.

Zwłaszcza gdy dowiemy się, co posłużyło za bazę dla auta, które wizualnie mocno nawiązuje do Porsche 917.

Miller Motorcars JC9 bazuje na Porsche Carrera GT

Tak, Amerykanie zupełnie nie przejmowali się tym, że Carrera GT to wysoce poszukiwany hipersamochód, w zasadzie już klasyk.

Do tego projektu zatrudniony został Jason Castriota. To jego dziewiąty projekt motoryzacyjny, za który odpowiada w całości. Domyślacie się więc, skąd ta nazwa. Castriota w swoim dorobku ma np. Mustanga Mach-E.

No dobra, nie każdemu ta referencja przypadnie do gustu. Ale co powiecie na Glickenhausa P4/5, Maserati Birdcage 75th, Maserati GranTurismo (to z 2007 roku), czy SSC Tuatara. No ma chłop sporo "za uszami".

Miller Motorcars JC9

Miller Motorcars JC9 powstawał wiele lat jako projekt typu Coachbuild. W jednym egzemplarzu, na specjalne zamówienie, ale z zachowaniem najwyższych standardów karosowania. Nie ma być "nowym modelem". Ma być unikalną konstrukcją, ale z solidnymi bazami.

Dlatego nadwozie z włókna węglowego trafiło na podwozie wprost z Zuffenhausen. Bazą jest tu wspomniana Carrera GT, a za napęd odpowiada cudowne V10 o pojemności 5,7 litra i mocy 612 KM. Za przeniesienie tego na tylne koła odpowiada manualna skrzynia biegów. I to też pozostało bez zmian. Projekt Porsche ma ponad 20 lat, a wciąż robi wrażenie. Powstało ich zaledwie 1270 sztuk (dla klientów), a jedna z nich właśnie dostała gustowne wdzianko z malowaniem inspirowanym kultowym Gulfem.

W ogóle sporo jest tu "inspiracji". Choć bez problemu zauważymy wspomniane nawiązania do Porsche 917, sam projektant oraz Miller Motorcars patrzą na to szerzej. Po prostu samochód ma nawiązywać do aut z wyścigów długodystansowych z lat 60 - 80. Stąd takie, a nie inne kształty i detale. I udało się, naszym zdaniem.