Nissan ma nowy samochód dla Europy, Kicks wchodzi z kopniaka w kluczowy segment
Nissan ma w drodze nowy model - Kicks wjeżdża na europejski rynek i ma przed sobą bardzo trudne zadanie. Ma przyciągnąć nowych klientów.
Kiedyś była Almera, teraz nadchodzi Nissan Kicks. Japończycy wprowadzają nowy model do Europy - i wbrew pozorom nie jest to następca Juke'a. Uznano, że dużo bardziej przydatnym samochodem będzie coś, co zmieści się pomiędzy tym przedstawicielem segmentu B, a znanym Qashqaiem.
W ten sposób Nissan chce przyciągnąć do salonów nowych klientów, kusząc ich rozsądnymi wymiarami i przede wszystkim napędem - Nissan Kicks w Europie będzie dostępny z napędem ePower.
Nissan Kicks ma być "złotym środkiem". To ma sens
Obecna wersja oferowana na innych rynkach mierzy 4365 mm długości. Tym samym Kicks jest nieco większy od Juke'a, choć oba samochody łączy platforma CMF-B. Qashqai pozostanie większym modelem w gamy.
Sam Kicks nie jest nowym modelem. Pierwsza generacja zadebiutowała w 2016 roku i była początkowo rozwijana przede wszystkim z myślą o Brazylii. Z czasem samochód trafił jednak na wiele innych rynków - w tym do USA.

Druga generacja pojawiła się w 2024 roku. Obecnie Nissan Kicks jest produkowany w Brazylii, Japonii i Meksyku, a Nissan sprzedaje go na większości swoich kluczowych rynków poza Europą.
Nissan inwestuje 170 milionów funtów w Sunderland
I tutaj ciekawostka: Kicks będzie powstawał w brytyjskim zakładzie Nissana. Uruchomienie jego produkcji wiąże się z inwestycją o wartości 170 milionów funtów.
Dla tego zakładu jest to kluczowa informacja. Sunderland produkuje obecnie Juke'a, Qashqaia i Leafa, a w kolejce czeka już nowa, elektryczna generacja Juke'a. Brytyjska fabryka obchodzi w tym roku 40-lecie działalności. W tym czasie jej bramy opuściło ponad 12 milionów samochodów. Nowa inwestycja pojawia się też niedługo po informacji o zamknięciu jednej z linii produkcyjnych w ramach programu ograniczania kosztów.
Co więcej, Nissan cały czas rozmawia z Chińczykami
Zakład w Sunderland może w najbliższych latach przejść jeszcze większą metamorfozę - a na jego bramie pojawi się potencjalnie nowe logo. Nissan prowadzi rozmowy z Chery dotyczące produkcji samochodów chińskiego koncernu w brytyjskiej fabryce.

Jeśli firmy dojdą do porozumienia, liczba modeli powstających w Sunderland może wzrosnąć nawet do sześciu. Dla Chery byłby to sposób na uruchomienie produkcji w Wielkiej Brytanii bez konieczności budowania własnego zakładu od podstaw. A to oczywiście ułatwi "dogadanie się" z Unią Europejską.


