Wreszcie obejrzałem Cuprę Raval z bliska. Mam jeden mały problem z tym samochodem

Cupra Raval to bardziej "dynamiczny" wizualnie kuzyn Volkswagena ID. Polo. I choć teoretycznie ten dynamiczny styl powinien pasować do małego auta, to w praktyce widzę tutaj pewien... problem.

Niezmiennie uważam, że Cupra jako marka to majstersztyk Volkswagena, a sposób, w jaki rozwinięto ofertę, jest zasługą pomysłowości Luki de Meo. Seat nigdy nie stał się zapowiadaną konkurencją dla Alfy Romeo, a Niemcom brakowało sportowej twarzy koncernu. Tu właśnie wjechała ta "nowa" linia produktów z Hiszpanii, która dosłownie przyćmiła dawne Seaty. Teraz Cupra rozszerza swoją gamę o kolejne modele, a Raval ma być jednym z najważniejszych samochodów w ofercie.

Powód jest prosty: mówimy tutaj o małym elektryku, w atrakcyjnej cenie, z dobrym i wydajnym napędem. Wykorzystano w nim platformę MEB+, będącą też fundamentem dla Skody Epiq, Volkswagena ID. Polo i Volkswagena ID. Crossa. Z Polo właśnie Raval dzieli najwięcej elementów. Wszystko opakowano tutaj jednak w dużo bardziej emocjonujące wizualnie nadwozie, przynajmniej w teorii.

Wreszcie miałem okazję poznać z bliska ten samochód i szczerze mówiąc mam z nim pewien problem. Bo choć te emocje mają tutaj wieść prym, to w praktyce... jakoś mi ich brakuje.

Cupra Raval jest bardzo "ostra" wizualnie. Mam wrażenie, że wręcz dzieje się tutaj zbyt dużo

Przetłoczenia mieszają się ze sobą, mamy różne ostre krawędzie, załamania, różnego rodzaju linie tworzące odważne formy. To zwraca uwagę, bez wątpienia. Problem w tym, że w połączeniu z charakterystycznymi przednimi lampami odnoszę wrażenie, że powinien to być większy samochód, który w ostatniej chwili "przeskalowano i zmniejszono" na potrzeby segmentu B.

Cupra Raval 2026

To oczywiście moja subiektywna opinia, aczkolwiek przy stojącym w tle Volkswagenie ID. Polo w wersji GTI, Raval wyglądał wręcz zbyt agresywnie. Może jednak w tym tkwi przepis na sukces?

Najmocniejszym punktem Cupry Raval, w mojej opinii, są felgi. Te z wersji VZ prezentują się kapitalnie i mają bardzo ciekawy

Najwięcej zastrzeżeń mam do wnętrza. Tutaj Cupra powinna pójść śladem Volkswagena

A mowa o fizycznych przełącznikach. W Ravalu pozostawiono dotykowe panele sterowania temperaturą i głośnością. Nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie - wszak ogromna liczba osób krytykuje je od dawna i nie jest to dogodne rozwiązanie. Dużo lepszą opcją byłyby ładnie wkomponowane przełączniki, które są po prostu... wygodniejsze.

Sam design kabiny koresponduje z nadwoziem - i tu nie mam większych zastrzeżeń. Jest dynamicznie, ostro, tak jak być powinno. Co ciekawe miło zaskakuje tutaj wykończenie, które jest naprawdę przyzwoite jak na nowy samochód z segmentu B.

Volkswagen zrobił dobrze jedną rzecz: ID. Polo i Cupra Raval to dwa skrajnie różne samochody

Nie widzę przestrzeni, w której wchodziłyby sobie jakkolwiek na podwórko. Polo jest zachowawcze, ciekawe, choć w wersji GTI naprawdę udane. Cupra z kolei zwraca na siebie uwagę. Zastanawiam się tylko dlaczego nikt nie połączył tego designu z ciekawymi odcieniami.

Cupra Raval

Hiszpańska marka już jakiś czas temu potwierdziła, że nie planuje odważnych barw w swoim portfolio. I to jest moim zdaniem błąd. Ta sylwetka w ciekawym wiśniowym lakierze, pomarańczy lub w ostrej zieleni byłaby jeszcze bardziej kontrowersyjna - ale pasowałoby to do charakteru tej marki.

Cupra Raval kosztuje od 99 990 złotych

Ale powiedzmy sobie szczerze: w tym modelu nikt bazowej wersji, tej najskromniej wyglądającej, nie kupi. Myślę, że Hiszpanie tutaj celują w osoby, które chcą stylowego i dobrego samochodu do miasta, oczywiście na prąd. Powiem więcej: Raval w pewnym sensie może śmiało rywalizować z MINI, ale jednocześnie na celowniku ma Renault 5 i Alpine A290.

Myślę, że może to być strzał w dziesiątkę. I choć sam styl nie do końca trafia w mój gust, to kierunek, w którym skierowano tę markę, jest bardzo dobry.