ciekawostki

Karl Lagerfeld

Karl Lagerfeld i samochody. Od BMW aż po Rolls-Royce’a

Bez dwóch zdań Lagerfeld legendą stał się jeszcze za życia. Ten wyjątkowo ekscentryczny projektant swoją wizję potrafił przelać nie tylko na świat mody, ale także na inne dziedziny, od sprzętu domowego aż po motoryzację.

Lagerfeld był odważny. Pomimo wysokiej pozycji w świecie mody (jako szef domu Chanel) miał do siebie sporo dystansu. Jednego dnia delektował się brawami podczas swojego pokazu mody, drugiego zaś zakładał odblaskową kamizelkę promując używanie takowej na drodze. Nie bał się mówić o sobie „Labelfeld”, twierdząc, że jest wielką chodzącą metką. Jego projekty na stałe zapiszą się na kartach historii. To on wyprowadził na prostą i jeszcze bardziej rozsławił Chanel, a wcześniej zachwycił świat mody pracując w Chloe, Fendi czy Balmain.

Motoryzację i samochody Lagerfeld traktował w bardzo specyficzny sposób. Nigdy nie pasjonowały go samochody, ale widział w nich pewne piękno oraz możliwość ekspresyjnego wyrażenia pewnych emocji. Sam na co dzień nie jeździł autami, ale lubił być wożony różnymi pojazdami. Dlaczego nie wsiadał za kierownicę? W jednym z wywiadów przyznał, że był fatalnym kierowcą. Miał dwa wypadki – za kierownicą Mercedesa i Jaguara. W obydwu przypadkach usnął, prowadząc po całym dniu pracy. Bardzo często widywano go więc na siedzeniu pasażera lub na tylnej kanapie w najróżniejszych Rolls-Royce’ach, choć kilkukrotnie pojawił się też w bardzo rzadkim Maybachu Landaulet.

W swojej karierze zaprojektował dwa auta – były to unikalne wersje BMW Serii 7. Pierwszy z nich, bazujący na modelu 750iL E32 powstał w 1992 roku. Wtedy też Lagerfeld postawił na klasyczną i typową dla siebie kolorystykę, łącząc srebrny pas ciągnący się przez maskę, dach i klapę bagażnika z czarnym dołem. Wnętrze również wykończono czarną, charakterystycznie pikowaną skórą, dzięki czemu przypominało bardziej elegancki salonik w klubie, aniżeli kokpit auta. Drugie podejście do współpracy z BMW miało miejsce w 2000 roku. Wówczas, bazując na BMW L7, stworzył zdecydowanie odważniejszy projekt. Nadwozie wykończono kombinacją dwóch lakierów – bazą stał się odcień Chestnut Brown Metallic, na który położono farbę Gold Orange Metallic. W efekcie w zależności od światła i kąta spoglądania na auto, kolor prezentował się zupełnie inaczej. We wnętrzu postawiono na skórę o „czekoladowym” zabarwieniu, którą skontrastowano z pomarańczowymi wstawkami i poduszkami w tym samym kolorze. Oczywiście tutaj także pojawiło się klasyczne pikowanie na fotelach. BMW L7 był unikalnym projektem tej bawarskiej marki. Przedłużone nadwozie, silnik V12 oraz wyposażenie, o którym wówczas wielu jeszcze nie śniło było tutaj standardem. W BMW autorstwa Lagerfelda pojawił się odtwarzacz video, telewizor, specjalne nagłośnienie oraz przegroda, która oddzielała przedział pasażerski od „szoferki”.

Karl Lagerfeld jednak nie tylko projektował. Dla Rolls-Royce’a przygotował projekt „A Different View”. Składał się on ze zdjęć jego autorstwa, na których w odważny i niebanalny sposób prezentował samochody tej marki. Główną rolę zagrał tutaj przede wszystkim model Phantom Drophead Coupe, który wówczas wchodził na rynek i był wręcz rozchwytywany przez klientów, którzy długo czekali na powrót wielkiego kabrioletu z figurką „Spirit of Ecstasy” na szczycie masywnego grilla.

Dyskusja

komentarzy