Obecna pogoda bywa zdradliwa. Uważajcie na kałuże, mogą zniszczyć Wam samochód
Przy obecnej pogodzie, kiedy temperatura idzie w górę, a wszechobecny śnieg topi się w ekspresowym tempie, kałuże, często bardzo duże, stają się codziennością. Bądźcie jednak ostrożni – potrafią być zdradliwe.
Chyba na dobre żegnamy się już z zimą i ze śniegiem. Roztopy sprawiły, że na drogach utworzyły się duże kałuże. Te mogą być bardzo zdradliwe gdyż woda może uszkodzić silnik. Co więcej, w wodzie może kryć się duża dziura, która uszkodzi nam samochód.
Wbrew pozorom samochody nie przepadają za szybką jazdą przez wodę. Dla zwykłego samochodu nawet pozornie niegroźna kałuża może oznaczać poważne kłopoty, podobnie jak lekko zalana ulica. Najbezpieczniej jest zwolnić i, jeśli to możliwe, wybrać inną trasę.
Przy tej pogodzie kałuże mogą być zdradliwe. Uważajcie na nie
Jakie konsekwencje może mieć wjazd w wodę? Skala potencjalnych szkód bywa zaskakująco duża. W pierwszej kolejności zagrożenie stanowią ukryte pod powierzchnią dziury lub uszkodzone studzienki. Wjechanie w taką przeszkodę grozi zniszczeniem felgi, opony, a nawet elementów zawieszenia.

Problemem pozostaje także rozbryzg wody przy szybszym przejeździe. Utworzona "fala" może doprowadzić do zalania wrażliwych podzespołów, w tym elementów elektroniki w komorze silnika. Producenci zabezpieczają te części, jednak gwałtowny kontakt z dużą ilością wody wciąż stwarza ryzyko awarii.
Jeszcze poważniejsze zagrożenie pojawia się przy pokonywaniu podtopionej ulicy. Jeśli poziom wody jest wysoki, nie warto ryzykować. Oprócz uszkodzeń podobnych do tych, które grożą przy wjechaniu w głęboką kałużę, rośnie ryzyko zalania silnika.
Najczęściej dochodzi do tego wtedy, gdy samochód jadący przed nami wytworzy falę. Woda może wówczas trafić do układu dolotowego i zostać zassana przez filtr powietrza. W takiej sytuacji jednostka napędowa często ulega poważnemu uszkodzeniu.
Zjawisko określane jako hydrolock prowadzi do wygięcia korbowodów, uszkodzenia tłoków, głowicy oraz innych elementów silnika.
W efekcie konieczny okazuje się kosztowny remont generalny albo wymiana całej jednostki napędowej. Co więc zrobić, gdy silnik zassie wodę? Przede wszystkim natychmiast go wyłączyć, nawet jeśli auto wciąż stoi w wodzie. Szybka reakcja może ograniczyć zakres uszkodzeń jednostki napędowej, choć nie daje gwarancji ich uniknięcia. Następny krok to wezwanie pomocy drogowej i transport pojazdu do warsztatu.


