Otwórzcie Atlas na nowo. Volkswagen odświeża swojego wielkiego SUV-a dla Amerykanów

Największy obecnie SUV niemieckiej marki właśnie przeszedł solidną modernizację. Volkswagen Atlas 2027 wygląda nowocześnie, ale kryje sprawdzone rozwiązania.

Volkswagen Atlas miał sporo szans na to, aby stać się sukcesem. Ale nawet w USA, dla którego został zaprezentowany, nie wyróżniał się niczym szczególnym. Nowy Volkswagen Atlas 2027 ma szanse to zmienić. Po kilku latach produkcji i dwóch małych liftingach, auto otrzymało solidną modernizację. Zwłaszcza na zdjęciach prasowych, gdzie czarny lakier skontrastowano ze świecącymi światłami LED, wygląda jak z innego świata. Można odnieść wrażenie, że to zupełnie nowy model.

Volkswagen Atlas 2027 - odważniejszy wizualnie, ze sprawdzonymi technologiami

Dużo świateł LED to motyw przewodni ostatnich premier motoryzacyjnych. Atlas idzie tą samą drogą, dlatego w tym wielkim SUV-ie mamy aż dwie listwy przez całą szerokość auta, iluminowany znaczek oraz "resztę świateł". Z tyłu pojawiły się rozszerzające kostki czerwieni, oczywiście połączone listwą świetlną.

Volkswagen Atlas 2027

Ale jak przyjrzycie się dokładniej, to wciąż ten sam pudełkowaty, kanciasty Atlas, który ma swoich zwolenników. To bardzo praktyczne nadwozie.

Praktyczne, ale nieciekawe było też wnętrze. W nowym modelu Niemcy postawili na drastyczną zmianę. Auto upodobniło się w środku do modeli serii ID, albo... Skody. Mamy minimalistyczny kokpit z dużą ilością podświetleń ambientowych. Można też znaleźć drewniane okleiny (ponoć z prawdziwego drewna). To ciekawe. Za aktualnie używaną przez koncern kierownicą (jest m.in. w Golfie po liftingu, czy Tiguanie), znajdziemy wkomponowane cyfrowe zegary, a na środku pojawił się panel systemu multimedialnego. Jeden duży ekran, i w pełni dotykowe sterowanie. Tak, z tymi fatalnymi "mizianymi" suwakami temperatury.

Za to na konsoli środkowej znalazło się miejsce na pokrętło zmiany trybów jazdy i "klimatu we wnętrzu". Wyposażenie za to uległo poprawione. Dwie ładowarki indukcyjne, siedem portów USB, niezły sprzęt audio - to znajdziemy już w standardzie. A w wyższych wersjach będzie m.in. zestaw 14 głośników Harman Kardon, masaż w fotelach pokrytych skórą Nappa oraz wentylowany drugi z trzech rzędów siedzeń. 

Volkswagen Atlas 2027 wyraźnie idzie w luksus.

Niewiele zmieniło się w technologii. Tutaj VW stawia na sprawdzone rozwiązania. Atlas wciąż korzysta z platformy MQB, a jedynym dostępnym silnikiem jest dwulitrowa jednostka TSI. Poprawiono jej jednak parametry i teraz ma 286 KM i 350 Nm. To najmocniejszy Atlas od początku produkcji. Silnik w odsłonie nazwanej Evo5 sparowano z ośmiobiegową skrzynią automatyczną oraz napędem na obie osie.

Volkswagen obiecuje, że do gamy jednostek dołączy też wersja hybrydowa, choć na razie nie deklaruje, kiedy to nastąpi.

Sprzedaż powinna ruszyć niedługo. Oczywiście w USA. Choć pewnie i tak zobaczymy te auta w naszym kraju.