Praga rządzi, jeśli chodzi o Spa. To nie przewodnik turystyczny, to rekord toru
Czesi coraz mocniej rozpychają się w świecie supersportowych samochodów. Praga Bohema zrobiła rekord na Spa, nawet nie jadąc w tym celu.
Nasi południowi sąsiedzi mają wiele rzeczy, których można się od nich uczyć. Najwyraźniej dołącza do nich produkcja supersportowych samochodów, niebędących tylko pułapką na inwestorów. Praga Bohema to unikalny model, który rozwijany jest od kilku lat. Wygląda jak bolid, ale ma normalne dopuszczenie na drogi.
Ale najwyraźniej, na torze czuje się jak ryba w wodzie.
Praga Bohema pobiła sześcioletni rekord na Spa-Francorchamps
Do tej pory najlepszy czas dla auta drogowego na belgijskim torze Spa-Francorchamps należał do Pagani Huayra BC. Włoskie hiperauto zrobiło we wrześniu czas 2:23.081, który uznany został za najlepszy czas wśród homologowanych modeli drogowych.
Tymczasem Czesi pojechali sobie na trackday Curbstone potestować swoje auto. I, jadąc na fabrycznych oponach, wraz z innymi uczestnikami imprezy, wykręcili rekordowy czas.
2:21.42 - półtorej sekundy szybciej niż Pagani

"Nie pojechaliśmy tam robić rekord", przyznaje Aleš Jirásek, kierowca rozwojowy marki. Pojechali tam z klientami "cieszyć się jednym z najlepszych torów wyścigowych na świecie". To oznacza, że rekord nie został w żaden sposób potwierdzony, czy wpisany do annałów toru w Spa. Niemniej, jednocześnie, trudno założyć, że Czesi mogli specjalnie przygotować auto pod to wydarzenie.
Ot, tak wyszło.
To dobrze świadczy o aucie, jeśli w przejeździe "z ulicy" jest w stanie wykręcić taki czas.
Praga Bohema, tak po prawdzie, jak na auto drogowe ma bardzo wyścigową specyfikację. W przeciwieństwie do wielu aut wyczynowych budowanych przez niewielkie firmy, nie korzysta z silnika GM, ale z jednostki 3.8 V6 Twin Turbo, pochodzącej z Nissana GT-R.
W czeskim aucie rozwija 700 KM i 725 Nm, które przenoszone są przez elektronicznie sterowaną przekładnię Hewlanda na tylne koła. Ale przy tej mocy samochód waży poniżej 1 tony, a aerodynamika generuje dodatkowe 900 kg nacisku przy 250 km/h.
Czesi planują zbudować 89 sztuk Bohemy, każda w dość słusznej cenie 1,28 miliona Euro bez podatków. I, jak widać, auta klienckie są testowane dość solidnie.
Wygląda na to, że to manufaktura, którą naprawdę warto obserwować. I uczyć się od niej.


