Przed Wami nowy Bentley Torcal 2027. Przygotujcie się na nowy wizerunek tej marki
Tajemnicy nie udało się dochować - oto nowy Bentley Torcal, przedpremierowo. Do sieci wyciekły zdjęcia elektrycznego SUV-a z wysp.
Bentley szykuje się do jednej z najważniejszych premier ostatnich lat. Bentley Torcal zadebiutuje 23 września i będzie pierwszym elektrycznym samochodem marki, ale jego znaczenie wykracza daleko poza sam napęd. To właśnie ten model pokaże, jak w najbliższych latach zmienią się samochody z Crewe.
Bentley Torcal 2027 pokazuje nową twarz marki. EXP 15 był zapowiedzią
Wystarczy spojrzeć na zamaskowane prototypy Torcala i zestawić je z konceptem Bentley EXP 15, aby zobaczyć kierunek zmian. Brytyjczycy czerpią z tego projektu garściami i przenoszą wiele charakterystycznych elementów do samochodu seryjnego.
Największą zmianą będzie oczywiście przednia część nadwozia. Klasyczny duży grill ustępuje miejsca podświetlanemu panelowi, a obok niego pojawią się pionowe światła LED podzielone na cztery segmenty. To ogromna zmiana względem obecnych Continental GT, Flying Spur i Bentaygi, ale jednocześnie początek nowego języka stylistycznego marki.
Równie charakterystyczny ma być tył. Bentley określa jego motyw mianem "prestigious shield". Projektanci nawiązują tutaj do klasycznych bagażników montowanych niegdyś z tyłu luksusowych samochodów marki.

Torcal nie będzie więc jednorazowym eksperymentem stylistycznym. Rozwiązania pokazane w tym samochodzie mają stopniowo trafiać do kolejnych modeli Bentleya. EXP 15 był pierwszym sygnałem tych zmian, a Torcal będzie ich seryjnym rozwinięciem.
To nie jest elektryczna Bentayga
Nowy model ma około 5000 mm długości, więc trudno nazwać go małym samochodem. Mimo to w gamie zajmie miejsce poniżej Bentaygi.
Bentley wyraźnie rozdziela oba modele. Torcal nie zastąpi obecnego SUV-a, a Bentayga pozostanie w sprzedaży. Jej kolejna generacja ma pojawić się w 2028 roku i nadal korzystać z silnika spalinowego.
Torcal ma pełnić inną funkcję. Producent przedstawia go jako luksusowy samochód elektryczny stworzony przede wszystkim do codziennego użytkowania. Nie chodzi tutaj o bicie rekordów zasięgu czy pogoń za absurdalnymi osiągami.
Sama nazwa także nie jest przypadkowa. Torcal nawiązuje do formacji skalnej El Torcal de Antequera w Andaluzji. Jednocześnie kojarzy się z łacińskim czasownikiem torquere, od którego wywodzi się angielskie słowo „torque”, czyli moment obrotowy.
Pod nadwoziem znajdziemy rozwiązania z Porsche Cayenne Electric
Bentley Torcal korzysta z platformy PPE, czyli architektury przeznaczonej dla dużych i luksusowych samochodów elektrycznych. Konstrukcyjnie będzie więc blisko spokrewniony z elektrycznym Porsche Cayenne.
W podłodze znajdzie się akumulator o pojemności 113 kWh. Instalacja pracująca pod napięciem 800 V pozwoli na ładowanie z mocą sięgającą 390 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent ma dzięki temu zajmować mniej niż 16 minut.
Standardem będzie napęd na cztery koła realizowany przez dwa silniki elektryczne. Bentley nie przedstawił jeszcze pełnych danych dotyczących osiągów, ale podstawowa wersja ma oferować około 660 KM.
Więcej wiadomo o zasięgu. Producent deklaruje ponad 500 kilometrów na jednym ładowaniu i nie ukrywa, że nie zamierza walczyć o rekordy. Z badań Bentleya wynika, że klienci tej marki uznają mniej więcej 480-560 kilometrów za wystarczającą wartość podczas codziennego użytkowania.
W kabinie Bentley nie zamierza oddawać wszystkiego ekranom
Nowoczesna stylistyka nie oznacza całkowitego odejścia od rozwiązań charakterystycznych dla luksusowych samochodów. Bentley chce zachować fizyczne przyciski, pokrętła i mechaniczne przełączniki tam, gdzie ich używanie ma sens.
Centralnym elementem kokpitu będzie 14,25-calowy zakrzywiony Flow Display ustawiony pionowo. Górna część odpowiada za multimedia, dolna za obsługę klimatyzacji. Podobne rozwiązanie znamy już z Porsche Cayenne Electric.
Bentley zwraca jednak uwagę na zmianę oczekiwań klientów. W tej klasie coraz większą wartość mają solidne fizyczne elementy sterowania wykonane z odpowiednich materiałów. Z tego powodu Torcal prawdopodobnie nie dostanie kolejnego ekranu przed pasażerem, choć takie rozwiązanie coraz częściej pojawia się u konkurencji.
Torcal jest elektrykiem, ale Bentley nie zamierza już zostać marką wyłącznie elektryczną
Jeszcze kilka lat temu plan był znacznie bardziej radykalny. Bentley chciał całkowicie przejść na samochody elektryczne do 2030 roku.
Producent wycofał się z tego założenia po spowolnieniu popytu na luksusowe elektryki. Zmienił się również harmonogram Torcala, którego debiut pierwotnie planowano wcześniej.
Obecna strategia zakłada wprowadzanie jednego nowego samochodu elektrycznego lub hybrydowego plug-in rocznie aż do 2035 roku. Silniki spalinowe pozostaną więc w gamie znacznie dłużej, czego najlepszym przykładem będzie kolejna generacja Bentaygi.
Według nieoficjalnych informacji ceny Bentleya Torcala mają zaczynać się od około 650 000 złotych. Jednym z jego naturalnych rywali będzie elektryczny Range Rover. Cenowo samochód z Crewe powinien znaleźć się powyżej takich modeli jak BMW iX5 czy Volvo EX90, ale wyraźnie poniżej najbardziej ekskluzywnych elektryków pokroju Rolls-Royce'a Spectre.


