Skoda Peaq jeżdża do salonów. Do Enyaqa dopłacasz ponad 20 000 złotych i wyjeżdżasz autem dla 7 osób
Skoda Peaq debiutuje w salonach. Duży SUV czeskiej marki ma dobre wyposażenie, ale nie jest tanim samochodem.
Nowa Skoda Peaq to największy elektryczny model w ofercie czeskiej marki. Jest to też drugi samochód, który w pełni korzysta z nowego designu "Modern Solid" - pierwszym był tutaj Epiq. O ile "epicka" Skoda otwiera gamę samochodów na prąd, o tyle Peaq będzie jej zamknięciem. Na większy samochód nie ma co liczyć.
Co oferuje ten model, jaki ma napęd i ile kosztuje? Sprawdziliśmy to
Skoda Peaq ma dwa warianty napędu. Oferuje do 300 KM i akumulator o pojemności 86 kWh
Skoda Peaq pojawi się na rynku w dwóch wersjach. Obie wykorzystają akumulatory NMC - niklowo-manganowo-kobaltowe. Podstawową wersją jest Peaq 60, z napędem na tylną oś. Oferuje on 204 KM i generuje 350 Nm momentu obrotowego. Energię magazynuje akumulator o pojemności netto 59 kWh.
Sprint do setki zajmuje 8,5 sekundy, prędkość maksymalna wynosi 160 km/h, a ładowanie odbywa się z mocą do 11 kW prądem przemiennym i do 165 kW prądem stałym.
Na szczycie gamy znajduje się Peaq 90x z dwoma silnikami i napędem na cztery koła
W tym wariancie producent zastosował akumulator o pojemności netto 86 kWh oraz układ rozwijający 300 KM i 545 Nm. Setkę osiąga w 6,8 sekundy, a prędkość maksymalna wzrasta do 180 km/h. Moc ładowania prądem stałym w szczycie sięga 200 kW.

Niezależnie od wersji napędowej Skoda Peaq oferuje funkcję jazdy z wykorzystaniem jednego pedału i Vehicle-to-Load do zasilania zewnętrznych urządzeń. Jest też obsługa płatności Plug&Charge oraz zdalne zarządzanie samochodem za pomocą aplikacji MySkoda.
Dwie wersje wyposażenia. Już podstawowa jest bardzo bogata
Producent przygotował dwie wersje wyposażenia: Selection i Sportline. Obie można zamówić z każdym wariantem napędowym.
Selection obejmuje w standardzie trzystrefową klimatyzację automatyczną Climatronic, wyświetlacz Head-Up z rozszerzoną rzeczywistością i 13,6-calowy ekran systemu multimedialnego z nawigacją. Jest też podgrzewana skórzana kierownice, kamera cofania, elektrycznie sterowana klapa bagażnika z funkcją Virtual Pedal oraz system bezkluczykowego dostępu KESSY Full.
Na liście wyposażenia znalazły się także systemy Intelligent Park Assist, Remote Park Assist, Trained Park Assist, Lane Assist 2.0 i Lane Change Assist, a także 19-calowe felgi aluminiowe, przyciemniane tylne szyby i lakier metalizowany.
Wariant Sportline zachowuje całe wyposażenie odmiany Selection, a dodatkowo otrzymuje 20-calowe felgi aluminiowe, podświetlany pas Crystal Face Light i światła Matrix LED.
Jest też tutaj system kamer 360 stopni Top Area View, cyfrowy kluczyk, aluminiowe pedały oraz elektrycznie regulowane przednie fotele z pamięcią ustawień i podparciem lędźwiowym.
W kabinie pojawiają się również sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami, podgrzewana sportowa kierownica z łopatkami do regulacji siły rekuperacji oraz podwójna ładowarka indukcyjna z aktywnym chłodzeniem smartfonów.

Skoda Peaq debiutuje w salonach. Póki co poznaliśmy włoskie ceny
We Włoszech Skoda Peaq będzie oferowana wyłącznie w wersji siedmioosobowej. Cennik otwiera wersja Selection z napędem Peaq 60, wyceniona na 49 950 euro, czyli około 216 300 zł. Za odmianę Selection 90x trzeba zapłacić 59 950 euro, co odpowiada kwocie na poziomie 259 600 zł.
Bogatsza wersja Sportline z napędem Peaq 60 kosztuje 55 000 euro, czyli około 238 200 zł. Topowy wariant Sportline 90x został wyceniony na 65 000 euro, co po przeliczeniu daje około 281 500 zł.
Tym samym już na starcie różnica w cenie względem Enyaqa sięgnie około 20 000 złotych z lekką górką. W Polsce oczywiście oferta będzie nieco inna, ze względu na różnice w podatkach i ulgach. Niemniej nie ma co liczyć na to, że Skoda Peaq będzie kosztowała mniej niż 210 000 złotych.
Stawiam tutaj na przedział 215 000 - 220 000 złotych, raczej bliżej tej górnej granicy.


