Takiego Ferrari już nie kupicie. Touring Superleggera przywróciło do życia coś, za czym tęsknią puryści

Touring Superleggera zaprezentowało wyjątkowy projekt Veloce12 Aperta. To limitowana interpretacja Ferrari 550 z wolnossącym silnikiem V12, manualną skrzynią biegów i dachem typu targa.

Ferrari od ponad dekady nie oferuje już samochodu z wolnossącym silnikiem V12 połączonym z manualną skrzynią biegów. Dla wielu entuzjastów była to konfiguracja, która na zawsze pozostanie symbolem klasycznej motoryzacji. Włoskie studio Touring Superleggera postanowiło przypomnieć, jak wyglądało takie włoskie gran turismo. Efektem jest wyjątkowy projekt Veloce12 Aperta, zbudowany na bazie Ferrari 550.

To już trzecia odsłona projektu Veloce12. Po zaprezentowanym w 2024 roku Coupe i ubiegłorocznej Barchetcie przyszła pora na wersję Aperta. Podobnie jak poprzednicy, również ten samochód powstanie w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy. Producent nie ujawnił ceny, ale można zakładać, że trafi wyłącznie do najbardziej wymagających kolekcjonerów.

Ferrari 550 zmieniło się niemal nie do poznania. Touring Superleggera wykonało kawał dobrej roboty

Choć podstawą projektu pozostaje Ferrari 550, zakres zmian jest bardzo szeroki. Touring Superleggera przeprojektowało praktycznie całe nadwozie, zachowując jedynie charakterystyczne proporcje klasycznego grand tourera z silnikiem umieszczonym z przodu.

Przód otrzymał nowy grill z czarnym wykończeniem, karbonowy splitter oraz dodatkowe wloty powietrza. Zmieniono także centralny wlot na masce i zastosowano nowe światła. Na bokach pojawiły się całkowicie nowe poszycia drzwi oraz tylne błotniki.

Touring Superleggera

Największą metamorfozę przeszedł jednak tył samochodu. Projektanci zastosowali zupełnie nowe światła LED oraz przeprojektowali całą tę część nadwozia, nadając jej bardziej współczesny charakter, ale bez utraty klasycznych proporcji Ferrari 550.

Dach robi największe wrażenie

Najważniejszą zmianą względem seryjnego Ferrari 550 jest jednak konstrukcja dachu. Touring Superleggera zrezygnowało z klasycznego, stałego poszycia na rzecz rozwiązania typu targa.

Dach składa się z dwóch zdejmowanych paneli, które po demontażu można schować w bagażniku. Z tyłu pojawiło się również nowe okno oraz wykończony skórą schowek umieszczony za kabiną. Dzięki temu Veloce12 Aperta zachowuje elegancką linię nadwozia, a jednocześnie pozwala cieszyć się jazdą pod gołym niebem.

Pod maską jest to, co najlepsze. Touring Superleggera nie psuje ideału

Na szczęście Touring Superleggera nie próbowało zmieniać tego, co w Ferrari 550 od początku było jego największym atutem. Pod maską nadal pracuje wolnossący silnik V12 o pojemności 5,5 litra.

Touring Superleggera V12

Jednostka rozwija około 500 KM i współpracuje z 6-biegową manualną skrzynią biegów, przekazując napęd na tylne koła. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 4,4 sekundy.

Samochód otrzymał również nowocześniejsze podzespoły. Na liście zmian znalazły się wydajniejszy układ hamulcowy Brembo oraz adaptacyjne zawieszenie TracTive.

Równie starannie przygotowano wnętrze. Kabinę obszyto nową skórzaną tapicerką, a całość uzupełniają duże elementy wykonane z odsłoniętego aluminium, podkreślające klasyczny charakter tego wyjątkowego grand tourera.

Szczerze? Gdybym miał dużo pieniędzy...

To z jednej strony chętnie bym zafundował sobie taki projekt, ale z drugiej... chyba postawiłbym na idealnie zadbany oryginalny egzemplarz Ferrari 550.