KIA PV5 zaskakuje na każdym kroku. To auto użytkowe, ale bez dużych wyrzeczeń

KIA PV5 w wersji osobowej to jedno z moich największych zaskoczeń tego roku. Choć zaprojektowana jako auto użytkowe, świetnie sprawdza się jako wóz rodzinny.

Przyznaję, że w niektórych aspektach nie rozumiem tego samochodu. Ale po tygodniu jazdy mogę powiedzieć, że Koreańczycy zrobili kawał dobrej roboty. Bo KIA PV5 w odmianie osobowej sprawdza się jako przestronny, rodzinny van. A także w kilku aspektach, które chyba planowali dla niej projektanci. Czyli jako transport osób i bagaży, niekoniecznie w ramach gospodarstwa domowego.

KIA PV5 to przestrzeń i praktyczność

Choć wizualnie pewnie jest kontrowersyjna, to futurystyczny kształt PV5 kryje w sobie prawdziwą niespodziankę. No dobra, powiedzmy, że po tego typu aucie się spodziewacie, że będzie w nim dużo miejsca. Ale koreańska propozycja zaskakuje i tak.

Z przodu miejsca jest w bród, a wydaje się, że jest go jeszcze więcej. Olbrzymie powierzchnie przeszklone (boczne szyby sięgające niemalże do poziomu siedziska fotela), dodatkowe okienka w słupkach A i mocno schodząca przednia szyba powodują, że zza kierownicy wyglądamy jakbyśmy siedzieli w kabinie dźwigu. Tylko dobrze wykonanej, plastikowej, ale solidnej kabinie. Wszystkie materiały są przyjemne w kolorze i dotyku, choć czuć tu "robotnicze pochodzenie".

KIA PV5

W każdą stronę łatwo nam się obrócić, a podłoga jest płaska, dzięki czemu można przesiąść się między fotelami bez wychodzenia z auta. Do tego mamy szerokie, wygodne podłokietniki, wyraźnie widoczne ekrany oraz mnóstwo schowków. Naprawdę mnóstwo. Ten w podszybiu, i szufladę wysuwaną z konsoli środkowej i głęboką półkę z ładowarką, i "wiadro" pomiędzy fotelami. Do tego w każdych drzwiach po dwie kieszenie i dwa uchwyty na butelki. I jeszcze punkty mocowania akcesoryjnych haczyków na drobiazgi. Praktyczność na poziomie, którego dawno nie widziałem.

Koresponduje z tym ergonomia obsługi.

Nie tylko duża ilość fizycznych przycisków pomaga tu zachować spokój w głowie, ale także i nowe multimedia oparte na systemie Android Automotive. Fakt, wizualnie są bardziej "chińskie", ale działają błyskawicznie, wszystko jest pod ręką i nic nie przeszkadza w szybkiej obsłudze. Mam wrażenie, że KIA nawet poprawiła działanie asystentów - nie "drą się" już tak natarczywie i szybko jak w innych modelach.

A może założyli, że pracownik w PV5 ma i tak dużo na głowie i "musi" czasem oderwać wzrok od jezdni? Może lepiej nie, choć w aucie znajdziemy oczywiście systemy wsparcia, które pozwolą autu "samemu jechać".

Wróćmy do przestrzeni. Za elektrycznie otwieranymi drzwiami przesuwnymi znajdziemy dzieloną kanapę z regulowanymi oparciami. Nie jest przesuwna. I nie musi. Miejsca jest tyle, że nawet rośli pracownicy budowlani zmieszczą się we trójkę. A wysocy i tak nie będą siedzieć z kolanami pod brodą, bo przestrzeni na nogi jest ogrom. A mimo tego jest jeszcze bagażnik.

1330 litrów. Do rolety. Dwie kieszenie pod podłogą o jakiejś absurdalnej pojemności. kieszenie w bokach, kolejne punkty mocowania. Ponad 3 600 litrów po złożeniu kanapy. I bardzo niski próg załadunkowy. To marzenie każdej rodziny, która musi zapakować wszystkie zabawki "bąbelków". Łącznie z rowerkiem i domkiem dla lalek.

Sprzętu do pracy też wejdzie od groma. Auto ma maksymalną pojemność bagażnika jak w Multivanie T7 (L1), ale... przy blisko 30 cm krótszym nadwoziu.

Bagaży możecie brać więc dużo, byle by były lekkie. Bo KIA niestety ma przeciętną ładowność. 530 kg to wartość, której spodziewałbym się po K4 kombi, a nie aucie poniekąd dostawczym, nawet elektrycznym.

KIA PV5

Może nie szybko, ale daleko

Ważącą ponad dwie tony KIĘ wyposażono w 163-konny silnik i akumulator o pojemności 71,2 kWh. Spory moment obrotowy zapewnia przyspieszenie nieco ponad 10 sekund do 100 km/h i przyzwoitą dynamikę w mieście. W trasie nie spodziewajcie się jednak genialnej elastyczności. Zwłaszcza, jeśli auto załadowane będzie "po dach".

Przy tym silniku i tej aerodynamice nie lubi wysokich prędkości. Tak bardzo, że nawet producent limituje tę maksymalną do 135 km/h. To nie jest wóz na autostradę, choć oczywiście większość europejskich limitów jest w stanie osiągnąć. I to robi nawet stabilnie i dość cicho. Mimo takiej aerodynamiki szumy opływającego tego klocka powietrza nie są dokuczliwe, a auto prowadzi się dość pewnie.

Nie ma co ukrywać, droga szybkiego ruchu nie jest jednak jego żywiołem. Świetnie sprawdzi się w mieście i okolicach (lub dla spokojnych osób), gdzie dodatkowo zaskoczy zużyciem energii.

Producent podaje zasięg na poziomie 412 km w trybie mieszanym. I jest to bez problemu osiągalne. Powiem więcej. W mieście auto w sprzyjających warunkach jest bez większych problemów w stanie zejść poniżej 16 kWh/100 km (rekordowe z 10 km trasy po mieście to 12,9 kWh/100). W mieszanej "bez oszczędzania" i tak mieści się poniżej 20 kWh na każde 100 km. Do tego mamy przyzwoite ładowanie z mocą 144 kW. Więc nie jest to specjalnie problematyczne auto.

zużycie energii KIA PV5 71,2 kWh
przy 100 km/h: 19,7 kWh/100 km
przy 120 km/h: 26,3 kWh/100 km
przy 135 km/h: 32 kWh/100 km
w mieście: 12,9 - 18 kWh/100 km

Mam zastrzeżenia jedynie do pracy rekuperacji. A w zasadzie do tego, że samochód zużywa tym mniej energii, im mniej jest jej w baterii. Do ok. 85 - 90% naładowania jest wszystko ok. Ale powyżej tej wartości... nie da się włączyć automatycznej rekuperacji, a sama w sobie działa maksymalnie na poziomie 1 (z trzech). W efekcie auto bardzo mało odzyskuje.

Gdzie się podział ten rozmiar?

Auto ma 4,7 metra długości, a więc tyle ile kompaktowe kombi. Tyle, że przy tym 1,9 metra szerokości. Ale to zupełnie nie przeszkadza.

Kabina zaprojektowana blisko przodu pozwala naprawdę na świetne wyczucie auta i podjeżdżanie "blisko" do przeszkód. Zwrotność jest świetna (11 metrów średnicy zawracania, to o ponad metr mniej niż Multivan T7), a widoczność pozwala na wiele. Nie na wszystko, bo słupek B oraz zabudowa okna są takie, że "w prawo do tyłu" trzeba trochę uważać, bo w martwym punkcie może zgubić się spore auto.

Za to na niedużym ekranie przed kierowcą udało się zmieścić typowe dla koreańskich marek wyświetlacze z kamerek w lusterkach, które ułatwiają zmianę pasa.

Do tego KIA PV5 to dojrzały, komfortowy samochód, w którym przy przejeżdżaniu po nierównościach zupełnie nie czuć dostawczego rodowodu. Zachowuje się jak normalne osobowe auto. Nic nie trzeszczy, nie ma też wrażenia jazdy blaszaną puszką, ani żadnych nerwowych podskakiwań.

Drogo, czy wręcz przeciwnie?

185 600 zł za podstawową odmianę PV5 z większą baterią oraz 217 300 zł za doposażony pod korek samochód z testu. Z jednej strony, całkiem sporo. Z drugiej, to dostawcze, duże auto z naprawdę solidnym wyposażeniem. Są elektrycznie przesuwane drzwi, ogrzewana tylna kanapa, komplet asystentów, skórzana tapicerka i wiele, wiele innych. W porównaniu z takim np. Volkswagenem ID.Buzz (oczywiście, mocniejszym) cena jest wręcz okazyjna. Tam konfigurator startuje od 225 tysięcy... netto. Podobnie będzie z e-Transitem Custom (ponad 230 tys. netto). KIA ma cennik brutto.

KIA PV5 - podsumowanie i opinia

Tak, KIA PV5 zrobiła na mnie wrażenie. Jest dobrym autem elektrycznym i świetnym, praktycznym samochodem dla rodzin albo małego i "czystego" biznesu. A to implikuje... że byłaby świetną taksówką, albo np. hotelowym transportem osób. Cicha, wygodna, niesamowicie przestronna i w mieście zużywa bardzo mało energii. Naprawdę Koreańczycy dopracowali ten samochód. Brakuje mu ładowności oraz nieco lepszej wydajności w trasie. Reszta - na piątkę z plusem.

Zalety
  • Niesamowicie praktycznie zaprojektowane wnętrze
  • Olbrzymia przestrzeń
  • Niskie zużycie energii
  • Zwrotność i łatwość manewrowania
  • Wysoki komfort jazdy
  • Dobra cena
  • Wzorowa ergonomia
Wady
  • Brak rekuperacji przy pełnej baterii
  • Szeroki słupek B
  • Niska prędkość maksymalna
  • przeciętna ładowność

DANE TECHNICZNE PRODUCENTA
MOC MAKSYMALNA 120 kW (163 KM)
MAKS. MOMENT OBROTOWY 250 Nm
NAPĘD przedni
ZAWIESZENIE PRZÓD podwójne wahacze
ZAWIESZENIE TYŁ belka skrętna
HAMULCE tarczowe went./tarczowe
BAGAŻNIK 1330/3615 l
BATERIA 71,2 kWh
MOC ŁADOWANIA 143 kW
TYP NADWOZIA van
LICZBA DRZWI / MIEJSC 5/5
WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) 4695/1 895/1923 mm
ROZSTAW OSI 2995 mm
MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ 2070/530 kg
MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM 750/1500 kg
PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h 10,6 s
PRZĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 135 km/h
GWARANCJA MECHANICZNA 7 lat lub 150 tys. km
GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER
GWARANCJA NA BATERIĘ / SILNIK
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ (51,5 kWh) 168 200 zł
CENA WERSJI TESTOWEJ 185 600 zł
CENA EGZ. TESTOWANEGO 217 300 zł