Test

Niedoceniane kombi? Testujemy Kię Optimę SW GT-Line z silnikiem 1.6 T-GDI | TEST

Na dystansie:
599 km

Kia Optima nie jest pierwszym autem, które przychodzi na myśl o klasie średniej. A to błąd, gdyż Koreańska propozycja jest zaskakująco atrakcyjna.

I nie chodzi mi tutaj tylko o sferę wizualną, która w przypadku tego samochodu jest naprawdę udana. Kia Optima jest jednym z tych samochodów, w których wszystko jest dokładnie „w punkt”. Niczego nie ma zbyt mało, niczego nie ma zbyt dużo. Nie jest udziwniona, nie jest też ascetyczna. Optymalny wybór? Jak sama nazwa wskazuje!

Kia odświeżyła Optimę. Widzisz zmiany?

No właśnie. Zapewne na pierwszy rzut oka nie zwrócicie uwagi na jakiekolwiek zmiany. Pozwólcie, że mało elegancko wskaże je Wam swoim palcem. Warto zwrócić uwagę na przedni zderzak, który zyskał nowe światła do jazdy dziennej oraz zmodyfikowany, nieco bardziej agresywny wizualnie kształt. Z tyłu z kolei delikatnie zmieniono zderzak oraz lampy, choć w stopniu niemal niezauważalnym. Testowany egzemplarz to usportowiona wizualnie wersja GT-Line, która zyskała nowe, 18-calowe felgi aluminiowe o przyjemnym dla oka wzorze.

Prawda jest jednak taka, że większe modyfikacje nie były konieczne, bowiem Optima naprawdę dzielnie radzi sobie z płynącym czasem i nie starzeje się wizualnie. Zresztą poprzednia generacja, która była zbliżona stylistycznie do aktualnego modelu również wygląda stosunkowo świeżo i wciąż przyciąga klientów poszukujących rozsądnie wycenionego używanego auta.

Rzućmy więc okiem na wnętrze. Tutaj również rewolucja nie nastąpiła. I dobrze, bo wszystko jest dokładnie takie, jakie być powinno. Lifting wniósł nową kierownicę oraz poprawione materiały wykończeniowe. Poza tym wszystko pozostało na swoim miejscu. Kia Optima to jedno z ostatnich aut, które nie ma kokpitu z wklejonym na szczycie wyświetlaczem systemu multimedialnego. Ten jest elegancko wkomponowany w górną partię deski rozdzielczej. Konsola centralna została delikatnie skierowana w stronę kierowcy, co ułatwia obsługę wszystkich elementów. Przez dłuższy czas zastanawiałem się, jakie wnętrze przypomina mi to z Optimy. Odpowiedź okazała się być bardzo prosta – BMW F10, czyli poprzednia generacja „piątki”. Wiele elementów rozwiązano w podobny sposób, dzięki czemu kierowca czuje się tutaj miło otoczony, a ergonomia obsługi jest niemal doskonała. Pomarudzić można jedynie na przeciętną jakość obrazu na wyświetlaczu systemu multimedialnego – widać, że ten jest nieco starszy konstrukcyjnie niż w nowszych modelach tej marki. W Optimie nie uświadczymy także cyfrowych zegarów – analogowe wskaźniki połączono z 4-calowym cyfrowym wyświetlaczem. Są one bardzo czytelne i przyjemne dla oka.

Zresztą obcowanie z wnętrzem Kii jest naprawdę przyjemne. Materiały wykończeniowe robią dobre wrażenie. Większość elementów, z którymi ma się stały kontakt, to miękkie plastiki o przyjemnej fakturze. Redakcyjni koledzy mieli jedynie zastrzeżenia do specyficznego „przeszycia” plastików na desce rozdzielczej. Dobre wrażenie robi tutaj także zestawienie kolorystyczne. Czarna skóra została tutaj skontrastowana z czerwonymi elementami na fotelach i boczkach, co dodaje nieco sportowego charakteru. Fotele świetnie sprawdzają się zarówno podczas jazdy po mieście jak i w dłuższych podróżach – są wystarczająco głębokie, mają długie siedziska i zapewniają odpowiednie podparcie odcinka lędźwiowego. Całkiem nieźle trzymają także w zakrętach, co ucieszy tych, którzy lubią czasami pojechać nieco ostrzej. Miłym dodatkiem jest elektryczne sterowanie z pamięcią dwóch ustawień.

Ogromną niespodzianką jest też ogromna ilość miejsca na tylnej kanapie. Przy przednim fotelu ustawionym pod moje potrzeby (184 cm wzrostu) siadając „za sobą” mogłem bez większego problemu założyć nogę na nogę, co jest ogromnym atutem i miłą niespodzianką. Co ciekawe tunel środkowy jest bardzo niski, co ułatwia podróżowanie z kompletem pasażerów. W wersji GT-Line zarówno przednie fotele jak i tylne skrajne siedziska są podgrzewane (z przodu dostępna jest także wentylacja). Przepastny jest także kufer – 552 litry pojemności (z możliwością powiększenia do 1686 litrów) w zupełności wystarczą na pomieszczenie wszystkich bagaży. Ustawne kształty ułatwiają ulokowanie wszystkich rzeczy, zaś system szyn pozwala utrzymać rzeczy w jednym miejscu.

Silnik jest dobry, ale…

Pod maską testowanego egzemplarza znalazła się druga „od góry” jednostka napędowa – 1.6 T-GDI oferująca 180 KM i 265 Nm momentu obrotowego. Konstrukcja ta znana jest już z innych aut Kii i Hyundaia. Cechuje się wysoką kulturą pracy, dobrą dynamiką, liniowym charakterem rozwijania mocy i… bardzo wysokim zużyciem paliwa. Według danych technicznych Kia Optima rozpędza się do setki w 8,9 sekundy i osiąga maksymalnie 210 km/h. Subiektywnie samochód ten zdaje się być jednak nieco wolniejszy. Jest to efekt świetnego wyciszenia wnętrza oraz bardzo gładkiej pracy 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej. Jakikolwiek hałas we wnętrzu pojawia się dopiero przy wyższych prędkościach, zdecydowanie przekraczających 140 km/h. Lekki warkot jednostki napędowej staje się też wyraźniejszy w górnej partii obrotomierza.

A konsumpcja paliwa? W mieście trzeba pogodzić się ze zużyciem na poziomie 10,5-13 litrów, w zależności od ruchu. Komputer wskazuje jednak głównie te wyższe wskazania. W trasie jest już nieco lepiej, choć zejście poniżej 8 litrów wymaga naprawdę płynnej jazdy, niezmąconej jakimikolwiek hamowaniami i przyspieszeniami. Dużą zaletą staje się więc 70-litrowy zbiornik paliwa, który pozwala na pokonanie większego dystansu pomiędzy tankowaniami.

Zużycie paliwa:Kia Optima SW 1.6 T-GDI GT-Line 7DCT
przy 100 km/h:6,2 l/100 km
przy 120 km/h:8,4 l/100 km
przy 140 km/h:9,7 l/100 km
w mieście:12,3 l/100 km

Kia Optima wyposażona jest w zmienne tryby jazdy. Do dyspozycji są cztery – Eco, Comfort, Sport i Smart. Uwagę warto skupić na tym ostatnim, bowiem łączy on wszystkie trzy pozostałe. W zależności od nacisku na pedał gazu automatycznie żongluje ustawieniami przepustnicy i silnika. Jest to bardzo przydane podczas codziennej jazdy, choć niekiedy może irytować. Dla przykładu dość przypadkowo zdarza mu się przeskoczyć z ustawienia Comfort na Sport, co owocuje nagłym szarpnięciem, redukcją i zwiększeniem obrotów. Kiedy jednak komputer ogarnie, że „hola hola, chyba nie pędzimy” przeskakuje znowu w „spokojniejsze ustawienie”. Na dłuższą metę wymaga to przyzwyczajenia, choć i tak jest to ciekawsza opcja niż ręczne przerzucanie pomiędzy kolejnymi ustawieniami.

Układ jezdny jest zestrojony ze zdecydowanym naciskiem na wysoki komfort podróżowania. Zawieszenie gładko wybiera nierówności i dobrze sobie radzi z polskimi drogami. W zakrętach Kia jednak nie wychyla się szorując lusterkami po asfalcie, a dość sztywno trzyma się na obranym torze jazdy. Układ kierowniczy jest odpowiednio komunikatywny, choć czuć, że to jeszcze nie jest to, co oferuje ta marka w tej chwili. Podczas szybszej jazdy po zakrętach wyraźnie zauważalne staje się „cyfrowe” wsparcie ze strony wspomagania. Mocniejsze wciśnięcie gazu w zakrętach owocuje też lekką podsterownością, którą szybko ogranicza układ kontroli trakcji.

Optima-lne wyposażenie

Wersja GT-Line oferuje kompletne wyposażenie, choć niektóre elementy, które znalazły się w testowanym aucie pochodzą z krótkiej listy opcji. Jest to przede wszystkim pakiet technologiczny (6 000 zł), który wnosi aktywny tempomat, automatyczne światła drogowe, kamerę 360 stopni (bardzo dobrą jakościowo) i system autonomicznego hamowania w sytuacji awaryjnej. Drugą opcją jest dach panoramiczny (4 000 zł), który doświetla całą kabinę. Za 3 390 zł można też dokupić Kia Safety System, który dodaje system automatycznego powiadamiania służb po wypadku.

Poza tym w wersji GT-Line znajdziemy system multimedialny z 7-calowym wyświetlaczem, obsługujący także połączenie Android Auto i Apple CarPlay, system Lane Asssist czy kamerę monitorującą martwą strefę. Standardem są także wspomniane wcześniej podgrzewane i wentylowane fotele przednie czy podgrzewana tylna kanapa (dwustopniowo). Za czerwono-czarną ze skóry ekologicznej również nie trzeba dopłacać. W efekcie Optima SW okazuje się być po prostu kompletnie wyposażonym samochodem za stosunkowo dobre pieniądze. Bazowa wersja M z 2-litrowym silnikiem benzynowym wyceniana jest na 95 990 zł. Prezentowany egzemplarz, wyposażony we wszystkie dostępne elementy kosztuje z kolei 157 180 zł. Czy to dużo? Porównywalnie wyposażony Passat, Insignia czy Superb będą o około 5-10 000 zł droższe.

Dla niektórych atutem Kii będzie także 7-letnia gwarancja mechaniczna (ograniczona przebiegiem 150 000 km). Oczywiście warto wczytać się w zasady jej obowiązywania, gdyż pewne elementy są wyłączone po pewnym czasie z zakresu jej obowiązywania.

Zalety:
  • atrakcyjna stylistyka
  • przestronny bagażnik
  • dużo miejsca na tylnej kanapie
  • bardzo przyjemny kokpit
  • doskonała praca przekładni 7DCT

Wady:
  • ograniczona oferta jednostek napędowych
  • wysokie zużycie paliwa
  • układ kierowniczy gorszy niż w nowszych autach tej marki

Podsumowanie

Kia Optima ma wszystkie zadatki na jedno z najlepszych aut w swoim segmencie. Co więc powstrzymuje klientów indywidualnych i firmy przed częstszym wybieraniem tego modelu? Przede wszystkim ograniczona oferta jednostek napędowych. Paliwożerne silniki benzynowe nie zachęcają do zakupu, a najmocniejszy diesel w tym aucie oferuje raptem 136 KM, co dla wielu osób może być zbyt małą wartością. Gdyby tak pod maską tego modelu zagościł dwulitrowy diesel znany chociażby z modelu Sportage…

 

Dane techniczne
Dane techniczne producentaKia Optima SW 1.6 T-GDI 7DCT GT-Line | TEST
Silnikt.benz, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność1591 cm³
Moc maksymalna180 KM (125 kW) przy 5 500 obr./min.
Maks. moment obrotowy265 Nm w zakresie 1 500-4 500 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, 7-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe wentylowane/tarczowe
Opony235/45 R18
Bagażnik / po złożeniu siedzeń552/1686 l
Zbiornik paliwa70 l
Typ nadwoziakombi
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4855/1860/1470 mm
Rozstaw osi2805 mm
Masa własna /ładowność1495/690 kg
Masa przyczepy / z hamulcem700/1400 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie7,7/5,2/6,1
Emisja CO2140 g/km
Prędkość maksymalna210 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h8,9 s
Gwarancja mechaniczna7 lat lub 150 000 km
Gw. perforacyjna /na lakier12 / 3 lata
Okresy międzyprzeglądoweco 15 000 km
Cena wersji podstawowej2.0 M: 95 990 zł
Cena wersji testowej1.6 T-GDI GT Line: 140 990 zł
Cena egz. testowego157 180 zł