Test

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | TEST

Na spokojną podróż

Na dystansie:
1300 km

Po przyjemnych doznaniach z jazdy zmodernizowanym modelem CT, przyszedł czas na sprawdzenie kompaktowego SUVa po nieco skromniejszym faceliftingu. Na warsztat wzięliśmy dobrze znaną odmianę 300h z pakietem wyposażenia F SPORT.

Na pierwszy rzut oka ciężko zauważyć jakiekolwiek zmiany. Choć sporo elementów jest nowych, nie da się ukryć, że ogólny wizerunek auta pozostał bez zmian. I dobrze. Charakterystyczny, dynamiczny i szczegółowy design Lexusa dobrze rysuje zwartego, choć ważącego w testowanej wersji niemal 1900 kilogramów SUVa.

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Komfortowo i przyjemnie

Kokpit auta, poza symbolicznymi zmianami, zyskał jedną znaczącą – nowy, panoramiczny ekran o przekątnej 10,3 cala z możliwością podziału widoku, który zagościł także we wspomnianym modelu CT. W podstawowych odmianach, zamiast niego, otrzymujemy wyświetlacz o przekątnej 8 cali. Szkoda, że – wzorem hatchbacka – nie zdecydowano się tu na obsługę systemu za pomocą „myszy”. Z dwóch kontrowersyjnych rozwiązań, to jednak touchpad sprawia więcej problemów z trafianiem w konkretne funkcje, skutecznie odwracając uwagę od drogi. Psuje to niestety dobre wrażenie z poruszania się po czytelnym i dobrze zaplanowanym menu.

Choć projekt samej deski rozdzielczej z wystającą konsolą środkową nie należy do najpiękniejszych, poczujemy się tu równie dobrze, jak w modelach CT i IS. Wysoki tunel środkowy, duża powierzchnia obszyta skórą, czy świetnie wyprofilowana, mięsista kierownica, to elementy typowe dla wnętrz japońskiego producenta. Dwukolorowa tapicerka została z kolei ciekawie przemyślana pod względem podziału kolorów – z przodu dominuje czerwień, za to z tyłu jest ona tylko dopełnieniem czerni.

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Jedynym elementem, który niezmiennie drażnił mnie podczas przebywania we wnętrzu, była nić obszywająca jego sporą powierzchnię, która wpadając nieco w róż nie zgrywała się do końca z kolorem tapicerki. To oczywiście drobny szczegół wpływający na bardzo subiektywne wrażenia. Najważniejsze, że jakość wykonania wciąż stoi na wysokim poziomie, a zasiadając na którymkolwiek miejscu, po prostu czujemy się świetnie.

Wnętrze testowanego auta mieści kilka schowków o nieprzesadnej, ale wystarczającej objętości, jednak jeden z nich, umieszczony przy uchwytach na kubki, przykuwa szczególną uwagę. A właściwie nie on sam, a jego zdejmowana „pokrywka” zawierająca lusterko, czyli mały ukłon w stronę kobiet. Jeśli chodzi o przestrzeń bagażową – tu mamy do dyspozycji 555 litrów (475 w przypadku konfiguracji z kołem zapasowym) w standardowym położeniu i 1600 (1520) litrów po złożeniu tylnej kanapy.

Zobacz także: Lexus CT 200h – TEST

Miejsca dla pasażerów jest sporo, a przebywaniu w kabinie towarzyszy wrażenie sporej przestrzeni. Warto jednak zaznaczyć, że na tylnej kanapie siedzi się dość wysoko, choć sama pozycja nie przypomina tej z typowych SUVów. Siedziska są długie, oparcia można ustawić dość mocno „leżąco”, a miejsca na nogi jest pod dostatkiem. Nieco mniej znajdziemy go jedynie nad głowami. Przednie fotele to z kolei synonim wygody i pod tym względem trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Wrażenia „statyczne” szybko okazują się mieć pełne przełożenie na odczucia płynące zza kierownicy. W Lexusie NX inżynierowie pozmieniali co nieco w układzie zawieszenia, dorzucając przy okazji opcjonalny system zmiennej siły tłumienia nierówności. Samochód w każdym trybie zachowuje się bardzo kulturalnie, jest zwarty i dokładnie reaguje na szybkie ruchy kierownicą, nie angażując przy tym przesadnie kierowcy w przypadku bardziej leniwej jazdy.

Mimo bardzo dobrego czucia drogi, NX w przyjemny sposób izoluje nas od nawierzchni, uwypuklając poczucie spokoju i pewności za kółkiem. Świetnym wrażeniom dodatkowo sprzyjają bardzo dobrze świecące reflektory, świetne wyciszenie wnętrza oraz wciąż jeden z lepszych systemów grających w tej klasie, firmowany przez Marka Levinsona.

Musimy tylko pamiętać o tym, co niezmiennie towarzyszy temu autu od premiery. Podobnie jak w modelu CT, cała ta przyjemna „otoczka” sprawia, że w dużym stopniu wytracamy poczucie prędkości i z trudnością dostrzegamy granicę możliwości przy hamowaniu czy pokonywaniu zakrętów. W NX-ie dodatkowa masa nie wybacza błędów, dlatego przy typowo dynamicznej jeździe warto najpierw lepiej poznać zachowanie auta. A najlepiej po prostu zwolnić tempo i oddać się przyjemności.

Płynnie i gładko

Lexus NX 300h zdecydowanie należy do aut, którym sprzyja delikatne obchodzenie się z pedałem gazu i przewidywalna jazda. Napęd na cztery koła zastosowany w testowanej wersji nie ma nic wspólnego z klasycznym napędem, który znajdziemy w odmianie 300 (wcześniej zwanej 200t). Tylne koła napędzane są jedynie słabszym z silników elektrycznych, co momentalnie daje się odczuć przyspieszając nieco tempo w zakrętach.

Skromna siła trafiająca za nasze plecy dodaje nieco pewności prowadzenia przy spokojnym podróżowaniu, jednak szybko przestaje istnieć, zdominowana przez dużo większą moc trafiającą na przód oraz sporą masę auta. Sytuację ratuje świetnie zestrojone zawieszenie, które nie pozwala na znaczne przechyły nadwozia, oraz odczuwalnie nisko umieszczony środek ciężkości, dzięki którym mimo wszystko prowadzenie auta wydaje się być bardzo pewne, jeśli uważnie obchodzimy się z pedałem gazu.

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Zasadę tę sugeruje nam wyznawać także bezstopniowa skrzynia biegów, która przy wspomnianej wysokiej masie i umiarkowanie dynamicznej jednostce napędowej wywołuje nieproporcjonalny względem przyspieszenia wzrost obrotów. 2,5-litrowy, czterocylindrowy silnik pracujący w cyklu Atkinsona, „wyje” nieco bardziej niż ten zastosowany w CT 200h, choć jego dźwięk staje się uciążliwy dopiero przy zdecydowanym wciśnięciu pedału gazu.

Podczas ekonomicznej, czy po prostu zwyczajnej jazdy po mieście, wszystko zdaje się jednak pracować idealnie i w takim trybie jazdy NX 300h sprawdzi się świetnie. Również spalanie, jak na ciężkiego i wygodnego SUVa, powinno być miłym zaskoczeniem. Przy odrobinie samozaparcia możemy zejść poniżej „ósemki”, z kolei „uczciwy” pomiar wykazał średnie zużycie na poziomie 8,6 l/100 km. W trasie jest jeszcze lepiej, o ile podróżujemy prędkościami poniżej dopuszczalnej na autostradach. Od 120 km/h zaczyna się tworzyć „wir w baku”, wynikający z zastosowania nieco zbyt słabego do takiej jazdy silnika spalinowego.

Zużycie paliwa:Lexus NX 300h E-FOUR
przy 100 km/h5,9 l/100 km
przy 120 km/h6,9 l/100 km
przy 140 km/h9,2 l/100 km
w mieście8,6 l/100 km

Dynamika jest jednak w zupełności wystarczająca do codziennej jazdy po mieście, czy po prostu w spokojnie pokonywanych trasach. Szereg cech wpływających na ogólny komfort podróżowania jest na tyle przekonujący, że zwyczajnie nie potrzebujemy dodatkowych wrażeń, by czuć się tu świetnie. Wrażenie to jest podobne do tego towarzyszącego jeździe wspomnianymi już modelami CT i IS, z tym, że pozycja jest tu dużo wyższa, a odizolowanie od nawierzchni jeszcze większe. W tych dwóch cechach NX mocno przypomina swojego większego brata – model RX.

Wysokie ceny, ale spore rabaty

Bazowa odmiana Elegance, zarówno w przypadku wersji 300, jak i 300h, rozpoczyna cennik od 181 900 złotych i naprawdę nie ma się czego wstydzić, jeśli chodzi o poziom wyposażenia. Niemal „wszystkomający” egzemplarz testowy w odmianie F SPORT, z kilkoma drogimi dodatkami, wznosi cenę powyżej poziomu 290 tys. złotych. To sporo. Lexus przygotował jednak pokaźne rabaty na konkretne wersje, które możemy odnaleźć w cenniku – od około 30 tys. do ponad 50 tys. złotych w przypadku odmiany 300 Elegance z dodatkowymi pakietami. Ciekawa oferta, prawda?

Lexus NX 300h E-FOUR F SPORT | fot. Dominik Kopyciński

Zalety:
  • wciąż świeża stylistyka
  • dobrze wykonane wnętrze
  • ogólnie pojęty wysoki komfort jazdy
  • pewne i precyzyjne prowadzenie przy umiarkowanym obchodzeniu się z pedałem gazu
  • dobra ekonomia przy płynnej jeździe
Wady:
  • prowizoryczny napęd na cztery koła
  • wyraźny wzrost spalania i poziomu hałasu przy mocno dynamicznej jeździe
  • niewygodne sterowanie systemem multimedialnym za pomocą touchpada

Podsumowanie

Lexus NX 300h to auto niezmiennie nastawione na płynną, komfortową i spokojną jazdę. Daje wtedy poczucie bardzo bezpiecznego, dobrze prowadzącego się auta, które odwdzięcza się stosunkowo niskim spalaniem.

Dane techniczne
Dane techniczne producentaLexus NX 300h E-FOUR F SPORT
Silnikbenzynowy, R4, 16 zaw. + elektr.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni + baterie litowo-jonowe
Pojemność2494 cm³
Moc maksymalna155 KM przy 5700 obr./min (elektr. 143+68 KM); razem: 197 KM
Maks. moment obrotowy210 Nm przy 4200-4400 obr./min. (elektr. 270 Nm)
Skrzynia biegówautomatyczna, bezstopniowa
Napęd4x4
Zawieszenie przódkolumny McPhersona
Zawieszenie tyłpodwójne wahacze
Hamulcetarczowe wentylowane/tarczowe
Opony235/55 R18
Bagażnik / po złożeniu siedzeń555/1600 l
Zbiornik paliwa56 l
Typ nadwoziaSUV
Liczba drzwi / miejsc5/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4630/1845/1645 mm
Rozstaw osi2660 mm
Masa własna /ładowność1870/525 kg
Masa przyczepy / z hamulcem-/- kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie5,4/5,2/5,3
Emisja CO2123 g/km
Prędkość maksymalna180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,2 s
Gwarancja mechaniczna3 lata lub 100 tys. km
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Cena wersji podstawowejNX 300h Elegance FWD: 181 900 zł
Cena wersji testowej261 900 zł
Cena egz. testowego291 350 zł